(fot. Waymo)

Waymo symulowało wypadki, aby udowodnić wyższość komputera nad człowiekiem

Jaka będzie największa zaleta autonomicznych samochodów? Mam nadzieję, że znaczna poprawa bezpieczeństwa na drogach. Dane pochodzące z testów przeprowadzonych przez Waymo sugerują, że moje oczekiwania faktycznie mogą się spełnić.

Reklama

Motoryzacja rozwija się w dobrym kierunku

Rozumiem, że coraz mniejsze silniki spalinowe i momentami na siłę wprowadzona elektryfikacja niekoniecznie są dobrym zjawiskiem, ale mimo tego uważam, że nowe samochody są po prostu lepsze. Dzięki wielu rozwiązaniom zapewniają one odczuwalnie wyższy poziom bezpieczeństwa.

Obecne systemy nie potrafią jeszcze zastąpić kierowcy, a także nie należy ich traktować jako ochrony przed każdym popełnionym błędem. Należy jednak zauważyć, że faktycznie w wybranych scenariuszach mogą okazać się bardzo przydatne. W końcu, nowoczesne samochody, w razie wykrycia braku działania ze strony kierowcy, mogą zmniejszyć skutki wypadku lub nawet do niego nie dopuścić.

Reklama

Zanim jednak znajdziemy się w niebezpiecznej sytuacji, to bez przerwy czuwające systemy bezpieczeństwa robią wszystko, aby do niej nie doprowadzić. Kierowca jest ostrzegany przed różnymi manewrami, które mogłyby skutkować stworzeniem zagrożenia dla innych uczestników ruchu.

Z pewnością znajdzie się grupa osób, która stwierdzi, że nie potrzebuje tej całej elektroniki, bowiem posiada odpowiednio wysokie umiejętności prowadzenia samochodu. Cóż, nawet najlepszym zdarzają się błędy i warto, aby wówczas mieć dodatkową warstwę ochrony. Tym bardziej, że ewentualne pomyłki na drodze mogą mieć naprawdę przykre konsekwencje.

Jak wcześniej wspomniałem, aktualne systemy to wciąż tylko dodatek i kierowca jest nadal najważniejszy. W niedalekiej przyszłości może się to jednak zmienić – nadciąga bowiem autonomiczna rewolucja, w której komputer przejmie pełną kontrolę nad samochodem. Patrząc na wyniki wielu badań i przeprowadzonych testów, autonomiczne auta będą zmianą niosącą za sobą wiele zalet.

Waymo postanowiło udowodnić, że komputer jest lepszy od człowieka

Powtórzę to jeszcze raz – autonomiczne samochody mogą odebrać radość z prowadzenia, ale wprowadzą zauważalnie większy poziom bezpieczeństwa na drogach. Myślę, że wielu kierowców bez większego wahania poświęci przyjemność wynikającą z kontroli nad maszyną na rzecz ochrony siebie, swojej rodziny, jak i także innych uczestników ruchu.

Moje rozważania potwierdzają wyniki testów przeprowadzonych przez Waymo. Firma, mająca ogromne doświadczenie w rozwoju technologii autonomicznej jazdy, postanowiła przeprowadzić symulacje dziesiątek śmiertelnych wypadków, które miały miejsce w Arizonie przez prawie dekadę. Celem było sprawdzenie, czy autonomiczny samochód faktycznie jest bezpieczniejszy.

Zebrane dane okazały się wyjątkowo zgodne z postawionym założeniem. Waymo odkrył, że zastąpienie któregokolwiek pojazdu w wypadku dwóch samochodów autonomicznym minivanem, kierowanym przez komputer, prawie wyeliminowałoby wszystkie ofiary śmiertelne.

Waymo
(fot. Waymo)

Niektóre symulacje przestawiały wypadek wyłącznie jednego samochodu, ale w większości z nich sprawdzano scenariusze z dwoma autami. Waymo, aby podnieść dokładność testów, testowało swoje autonomiczne pojazdy w dwóch rolach – najpierw zastępując samochód, który zainicjował wypadek, a następnie zastępując drugi pojazd. Łącznie firma wykonała 91 symulacji.

Trent Victor, dyrektor ds. badań bezpieczeństwa w Waymo, poinformował, że komputer w 88 z 91 symulacji zachował się lepiej od człowieka, unikając lub łagodząc skutki uderzenia. Ponadto, autonomiczne pojazdy nawet kilkukrotnie zmniejszyły prawdopodobieństwo poważnych obrażeń, które mogliby odnieść uczestnicy wypadku.

Najlepiej wypadały symulacje, w których sprawdzono wypadki polegające na potrąceniu pieszego lub rowerzysty. Tutaj autonomiczne samochody wykazały 100% skuteczność w unikaniu takich zdarzeń. Niestety, nie zawsze były one w stanie ochronić kierowcę – wypadki z uderzeniem w tył przez inny samochód kończyły się śmiercią. Jak zauważa Waymo, w takim scenariuszu często nie można zrobić zbyt wiele, aby złagodzić czy uniknąć uderzenia.

Trzeba przyznać, że opublikowane wyniki przedstawiają się bardzo dobrze. Należy jednak mieć na uwadze, że symulacje nie były przeprowadzane przez niezależne firmy, a także nie poddano ich ocenie jakiejkolwiek strony trzeciej. Nie wiadomo, czy wówczas dane byłoby równie optymistyczne.