MacBook Pro
Apple MacBook Pro 16 (fot. Apple)

Nie możesz ścierpieć tego paskudnego notcha w nowym MacBooku? Kup sobie takiego… bez ekranu

Nowe MacBooki są drogie. Zawsze były. Dlatego rynek urządzeń używanych od Apple jest wciąż ważny dla konsumentów, którzy są gotowi wydać pieniądze na sprzęt z Cupertino, ale nie w pełnej cenie. Da się na przykład kupić laptop bez ekranu.

Reklama

Nowa moda: MacBooki bez ekranu

Chiński rynek elektroniki nie przestaje zaskakiwać. To nie tylko miejsce, gdzie można zaopatrzyć się w najnowsze gadżety wiodących producentów sprzętu, ale także przebierać w ofertach urządzeń używanych. Nawet takich mocno zmodyfikowanych.

Ostatnio Chińczycy wpadli na genialny pomysł. MacBooki z całkowicie usuniętym ekranem sprzedawane są jako samodzielne komputery, przeznaczone do podłączenia do dowolnego monitora. Mają jednak zachowaną podstawę, więc można korzystać z ich klawiatury i touchpada. W zależności od modelu, starsze konstrukcje dostępne są już za 799 juanów (~580 złotych). Oczywiście nowsze potrafią być znacznie droższe i sięgać równowartością nawet 2000 złotych.

Taki koncept urządzenia nie jest specjalnie odkrywczy. Pojawiał się on już w wielu patentach w przeszłości, a samo Apple sprzedaje przecież komputery Mac Mini. Jednak teraz, póki firma nie implementuje w notchach MacBooków kamer do identyfikacji użytkownika, panele z wyświetlaczem można swobodnie „wyrwać” i zastąpić je ulubionym monitorem.

Sama podstawa MacBooka w formie stacji roboczej? Dlaczego nie? (fot. pixabay.com)

Taki sprzęt może mieć znacznie niższą cenę niż klasyczny, pełny MacBook z ekranem. A przecież do tego otrzymujemy światowej klasy gładzik do dyspozycji użytkownika i – zwykle – całkiem niezłą klawiaturę. Na tweecie powyżej widać, jak jeden z nich przedkłada klawisze MacBooka Pro nad pełną klawiaturę Logitech MX Keys (jak tak można…).

Jedynym minusem takiego rozwiązania może być brak kamerki przedniej, ale to z kolei można w prosty sposób rozwiązać, dokupując odpowiednie akcesorium. Poza tym, nie we wszystkich scenariuszach pracy wideokonferencje są niezbędne, a najwyraźniej MacBooki bez wyświetlaczy są najbardziej łakomym kąskiem dla przedsiębiorców, którzy chcieliby doposażyć swoje biura niskim kosztem.

Może nie jest prestiżowo. Może nie jest zgodnie z myślą Cupertino. Ale za to jest TANIO! ;)