Twitter logo
(fot. pixabay.com)

Twitter niepotrzebnie kombinuje z powiadomieniami w aplikacji

Twitter najwidoczniej nie jest zadowolony z systemowych powiadomień oferowanych przez Androida. Właśnie ruszyły testy nowej funkcji.

Aplikacja Twittera z nową metodą dostarczania powiadomień

Wybrani użytkownicy Twittera w wersji beta i alpha otrzymali dostęp do zmienionego systemu dostarczania powiadomień. Działa on tylko, gdy aplikacja jest uruchomiona na pełnym ekranie i zastępuje rozwiązanie systemowe zastosowane w Androidzie.

Treść powiadomień, które informują m.in. o nowych odpowiedziach czy nieodebranych wiadomościach bezpośrednich, wyświetlana jest na belce pojawiającej się na górze ekranu – podobnie więc jak w przypadku komunikatów dostarczanych przez system operacyjny Google. Całość jest czytelna i nie wygląda źle.

Twitter niepotrzebnie kombinuje z powiadomieniami w aplikacji
(fot. Android Police)

Niestety, pomysł zaproponowany przez Twittera oferuje mniejszą funkcjonalność. Po pierwsze, powiadomienia nie mają żadnych dodatkowych opcji, takich jak np. wycisz czy odpowiedz. Po drugie, niestandardowe komunikaty nie pojawią się na liście wszystkich otrzymanych powiadomień. W związku z tym, jeśli od razu nie zareagujemy, to później możemy po prostu zapomnieć o nieodebranych komunikatach.

Nie jestem przekonany

Większość aplikacji dostępnych na Androidzie grzecznie korzysta z systemowych powiadomień. Dzięki temu, wszystkie ważne informacje mamy w jednym miejscu – na liście nieodebranych powiadomień. Dodatkowo, komunikaty wyglądają podobnie, różniąc się tylko treścią, więc całość jest ujednolicona. Kolejną zaletą jest wygodne zarządzanie wszystkimi powiadomieniami z jednego miejsca – z poziomu ustawień systemowych.

Co gorsza, jak już wcześniej wspomniałem, rozwiązanie Twittera nie oferuje niczego więcej. Mało tego, w obecnej formie ma mniej dodatkowych funkcji niż systemowe powiadomienia.

Nowy serwis Tabletowo. Sprawdź oiot.pl

Takie podejście wprowadza tylko niepotrzebny chaos. Na szczęście, obecnie mamy do czynienia tylko z fazą testową. Funkcja nie musi więc finalnie trafić do wszystkich użytkowników. Ponadto, mam nadzieję, że nawet jeśli Twitter ją wdroży do stabilnego wydania aplikacji, to może być to tylko opcjonalne rozwiązanie.

Twórcy, zamiast niepotrzebnie kombinować, powinni skupić się na poprawie jakości aplikacji. W Google Play można spotkać sporo komentarzy niezadowolonych użytkowników, którzy skarżą się na problemy z… obecnymi powiadomieniami.

Polecamy również:

Funkcja ze Snapchata ponownie skopiowana. Tym razem zrobił to Twitter

źródło: Android Police