GTA III (fot. Tabletowo)

Trylogia GTA dostaje kolejną łatkę. Czy da się wreszcie grać?

Po wielkim fiasku, jakim można nazwać premierę GTA: The Trilogy – The Definitive Edition, Rockstar Games desperacko walczy o szybką naprawę niedopieczonej gry. Czy nowa aktualizacja ulepsza klasyczne gry szkockiego dewelopera?

Reklama

Ogromne zmiany w trylogii GTA

Każda z trzech gier, czyli GTA III, Vice City oraz San Andreas, doczekała się dzisiaj łatki oznaczonej numerem 1.03. Trzeba przyznać, że ktoś w Grove Street Games wziął się ostro do roboty, ponieważ większość palących błędów zostało poprawionych. Zbyt gruby deszcz w GTA III, mgła oraz błędy niektórych tekstur w San Andreas – dawno i nieprawda. Dodano też kadr filmowy, który podobnie jak w starych grach, można ustawić przełączając ustawienia kamery.

Brak mgły był jednym z największych problemów w przypadku GTA: San Andreas - The Definitive Edition
Brak mgły był jednym z największych problemów w przypadku GTA: San Andreas – The Definitive Edition (źródło: Reddit)

Autorzy pokusili się nawet o tak drobne zmiany, jak dźwięki w menu każdej z gier. Vice City oraz III nie mają teraz podłożonych kilka efektów z San Andreas, co naprawdę cieszy. Jeszcze tylko niech zniknie Arial z napisów i komunikatów, a będzie naprawdę super. Jeżeli jesteście zainteresowani pełną listą zmian – a ta jest ogromna – znajdziecie ją na oficjalnej stronie Rockstar Games.

Reklama

A może tak GTA w pudełku?

Choć wersje pudełkowe gier sprzedają się coraz gorzej, dalej istnieje grupa graczy, która chętna jest kupować fizyczne wydania, mimo konieczności aktualizacji ich zawartości. W przypadku GTA: The Trilogy – The Definitive Edition, trzeba będzie jeszcze chwilę poczekać. Data premiery wersji fizycznej została przesunięta na 17 grudnia, czyli 10 dni od planowanego startu. Niewiele, lecz fani będą musieli uzbroić się w cierpliwość.

Jeżeli w takim tempie Rockstar Games będzie reperować swoją największą trylogię, to będę pod ogromnym wrażeniem. W swojej recenzji byłem ogromnie rozczarowany stanem produkcji, choć dalej bawiłem się świetnie – głównie dlatego, że są to po prostu legendarne produkcje. Szkoda tylko, że studio nie wypuściło całej gry na przykład w pierwszym tygodniu grudnia, pozwalając sobie na zaimplementowanie odpowiednich poprawek. Z pewnością trylogia GTA zostałaby przyjęta na rynku z większym entuzjazmem.