LinkedIn jest dla dziadersów. Teraz rekrutuje się na TikToku

Do czego może służyć TikTok? Publikowania krótkich filmów w pionowej orientacji, najczęściej o charakterze rozrywkowym. Coraz popularniejsze stają się również zupełnie inne zastosowania tej platformy. Szukaliście kiedyś pracy na TikToku? Podobno warto.

Użytkownikiem TikToka jestem zaledwie od kilku miesięcy. Konto na platformie założyłem w momencie, gdy zrezygnowałem z Instagrama, który moim zdaniem stał się miejscem nieustającego festiwalu próżności z ciągnącymi się w nieskończoność reklamami i postami sponsorowanymi. Czy żałuję decyzji? W żadnym wypadku. Lekka, rozrywkowa zawartość większości TikToków, to świetny sposób na chwilę rozrywki.

Reklama

Nie samą rozrywką TikTok stoi

Jak coraz częściej przekonują się użytkownicy TikToka, w serwisie można znaleźć znacznie więcej treści niż tylko te o charakterze rozrywkowym. Lifehacki, przepisy kulinarne, porady dietetyczne, skróty najnowszych wiadomości, prezentacje mniej znanych możliwości popularnych smartfonów to tylko kilka przykładów.

Wśród nich znajdziecie, między innymi, treści naszego autorstwa. Redakcyjny profil skutecznie wypełnia się treściami przygotowywanymi dla Was przez Kasię i Kubę (a ostatnio nawet jego mamę!).

Rosnąca w błyskawicznym tempie popularność TikToka nie umknęła również rekruterom z największych, światowych korporacji, nawet niekoniecznie technologicznych. Ci, zachęceni perspektywą dotarcia do młodych, zdolnych ludzi, postanowili publikować swoje oferty również tam.

Wśród firm rekrutujących na TikToku znalazła się, między innymi, stacja HBO oraz producent odzieży Hollister. Z podmiotów działających w Polsce, tę ścieżkę poszukiwania młodych talentów wybrała, między innymi, firma PwC, która przy pomocy swojego, TikTokowego profilu i nagrywania popularnych trendów zachęca młodych użytkowników do podjęcia pracy:

@pwcpolska

➡️ www.nanoshadow.com 🧡

♬ dźwięk oryginalny – PwC Polska

Spotkaliście się kiedyś z ofertami pracy na TikToku? Zainteresowałaby Was taka forma ogłoszenia? Choć, na tę chwilę, LinkedIn nie ma się czego obawiać, kto wie, co przyniesie przyszłość.