fot. Katarzyna Puta | Tabletowo.pl

Tanie smartfony też będą mieć łączność satelitarną

Łączność satelitarna, dzięki której możliwe jest pozostawanie w kontakcie ze światem także z dala od zasięgu sieci komórkowej, była do tej pory kojarzona raczej z topowymi smartfonami i smartwatchami outdoorowymi. Za sprawą firmy Infinix technologia ta może stać się jednak zdecydowanie bardziej przystępna. Podczas targów CES 2026 producent zapowiedział, że trafi również do jego serii Infinix Note 60, a jeśli czegoś można być pewnym, to że nie będą to przesadnie drogie urządzenia.

Infinix chce uczynić łączność satelitarną bardziej przystępną i dostępną

Technologia, która trafi do smartfonów z serii Infinix Note 60, nazywa się Explorer Satellite Communication Technology i oferuje zarówno dwukierunkowe wysyłanie wiadomości tekstowych, jak i możliwość prowadzenia rozmów głosowych w jakości HD.

Producent deklaruje, że rozwiązanie zadziała poprawnie na dwóch trzecich powierzchni Ziemi, a łączność satelitarna będzie aktywowana płynnie – gdy zaniknie zasięg sieci komórkowej. Prędkość transmisji na poziomie 4 kb/s może nie robić wrażenia, ale w przypadku takiego zastosowania powinna być całkowicie wystarczająca. Ponoć nie będzie też trzeba dokonywać żadnej dodatkowej rejestracji.

Infinix Note 60 z Explorer Satellite Communication Technology
Infinix Note 60 z Explorer Satellite Communication Technology (fot. Infinix)

Smartfony Infinix będą chłodniejsze… i ładniejsze

Podczas targów CES 2026 firma Infinix zaprezentowała również technologię aktywnego chłodzenia cieczą do smartfonów. Nazywa się HydroFlow i wykorzystuje piezoelektryczną ceramikę oraz pompę do tłoczenia fluorowanej cieczy z prędkością przepływu sięgającą 6,5 ml na minutę (to dwa razy szybciej niż konkurencyjne systemy aktywnego chłodzenia cieczą). W dodatku pokrycie 100% rdzenia płyty głównej ma jeszcze bardziej zwiększać precyzję i wydajność chłodzenia.

Infinix HydroFlow
Infinix HydroFlow (fot. Infinix)

Wraz z tym wprowadzane są piezoelektryczne wentylatory z ultracienką membraną (0,1 mm) wibrującą 25000 razy na sekundę, aby wytwarzać strumień powietrza pod wysokim ciśnieniem i 10-krotnie skuteczniej rozpraszać ciepło niż tradycyjne, wirujące łopatki. Brak tych ostatnich przekłada się w dodatku na to, że całość pracuje praktycznie bezgłośnie.

Kolejną ciekawostką jest Active Visual Backplate – tylny panel smartfona, który (dzięki folii 3D) może zmieniać wygląd w zależności od kąta, pod jakim się na niego patrzy. W bardziej zaawansowanych wariantach plecy mogą także reagować na typ oświetlenia czy też temperaturę – to możliwe dzięki zastosowaniu skóry fotochromowej i bistabilnego tuszu termochromatycznego. Technologia ta ma sprawić, że smartfony Infinix wyróżnią się wizualnie. Co ważne, wszystko to odbywa się bez zapotrzebowania na energię elektryczną.

Infinix Active Visual Backplate
Infinix Active Visual Backplate (fot. Infinix)

Jeszcze więcej nowości Infinix z targów CES 2026

Wśród ciekawych nowości pojawił się również dzielony kontroler do gier o ultraniskich opóźnieniach oraz kolekcja magnetycznych akcesoriów do smartfonów. Te moduły będą mogły wzbogacić urządzenie między innymi o redukcję szumów, kamerę sportową czy tłumacza AI z funkcją generowania notatek. Na razie jednak nie wiadomo, kiedy którakolwiek z tych nowinek faktycznie zadebiutuje na rynku.

Infinix Modu
Infinix Modu (fot. Infinix)

Wykraczając już poza sferę smartfonów, warto też rzucić okiem na pierwsze okulary w ofercie firmy Infinix. Na targach CES 2026 zaprezentowane zostały dwa modele: podstawowe AI Glasses oraz flagowe AI Glasses Pro. Zacznijmy od tych drugich…

Infinix AI Glasses Pro to okulary wyposażone w niestandardowy procesor, wykonany w procesie technologicznym 6 nm, mający odpowiadać za podstawowe funkcje urządzenia, cechując się przy tym niskim zapotrzebowaniem na energię. Współpracuje z nim niezależny procesor ISP do przetwarzania sygnału wizyjnego. Na pokładzie znajdują się też między innymi mikrofony, pięć głośników i akumulator zapewniający ponad 14 godzin działania na jednym ładowaniu.

Infinix AI Glasses
Infinix AI Glasses (fot. Infinix)

Przede wszystkim jednak okulary zostały wyposażone w ultraszerokokątny aparat o rozdzielczości 12 Mpix, który jest w stanie robić zdjęcia w 0,7 sekundy i nagrywać wideo w 1080p z perspektywy pierwszej osoby. Wszystko to odbywa się bez użycia rąk. Poza tym na polecenia czeka również asystent AI Folax, który jest w stanie wykonywać rozmaite zadania, odpowiadać na pytania, a także tłumaczyć mowę i tekst pomiędzy 169 językami. Całość waży tylko 35 gramów i cechuje się odpornością na pył i wodę w klasie IP54.

Podstawowy model Infinix AI Glasses nie ma kamery i w całości koncentruje się na obsłudze głosowej. Poza tym jednak oferuje bardzo zbliżoną funkcjonalność i cechuje się podobną konstrukcją. Tyle tylko, że czas pracy jest nieco krótszy – wynosi około 10 godzin. Plany zakładają, że oba urządzenia trafią do sprzedaży jeszcze w tym roku.

Redaktor