smartfon Sony Xperia 10 III smartphone
Sony Xperia 10 III (źródło: @OnLeaks)

Myślałem, że to Sony Xperia 10 II, a to Sony Xperia 10 III. Zmian w środku też raczej niewiele…

Smartfony Sony trzeba lubić. Mają one bowiem wyjątkowo charakterystyczny design, który nie każdemu się podoba. Japończycy nie lubią wprowadzać drastycznych zmian i Sony Xperia 10 III będzie kolejnym tego przykładem.

Reklama

W branży smartfonów panują pewne trendy, których nie sposób nie zauważyć – nie bez powodu mówi się bowiem, że większość wygląda identycznie. To wada, bo jest trochę nudno, ale też zaleta – producenci nie muszą silić się na oryginalność i wydawać pieniędzy na projekty zewnętrza, tylko skupiają się na wnętrzu i starają się przekonać klienta specyfikacją (oraz ceną).

Myślałem, że to Sony Xperia 10 II, a to Sony Xperia 10 III

Smartfony marki Sony mocno się wyróżniają na tle konkurencji, ale jednocześnie, w obrębie portfolio samego producenta z Japonii, są bardzo do siebie podobne. Co więcej, często nie ma większych różnic pomiędzy kolejnymi generacjami i nawet wprawiony obserwator rynku urządzeń mobilnych może potrzebować chwili, aby się zastanowić, z którym modelem ma do czynienia.

Reklama
smartfon Sony Xperia 10 III smartphone
źródło: @OnLeaks

W sieci pojawiły się rendery, przedstawiające smartfon Sony Xperia 10 III. Na pierwszy rzut oka można go pomylić z modelem Sony Xperia 10 II z zeszłego roku. I chociaż sprzęt finalnie może wyglądać nieco inaczej, to raczej nie należy się spodziewać rewolucji.

Specyfikacja Sony Xperia 10 III

Autor renderów, Steve Hemmerstoffer, podaje, że Sony Xperia 10 III będzie mieć wyświetlacz o przekątnej 6 cali i wymiary 154,4×68,4×8,3 mm, co oznacza, że Sony uda się „upchnąć” taki sam ekran jak w Sony Xperii 10 II w mniejszej obudowie, ponieważ ta ostatnia mierzy 157x69x8,2 mm. Można zatem spodziewać się węższych ramek dookoła panelu.

smartfon Sony Xperia 10 III smartphone
źródło: @OnLeaks

Według informacji, podawanych przez @OnLeaks, Sony Xperia 10 III zaoferuje również podobny zestaw aparatów jak Sony Xperia 10 II, tj. pojedynczy o rozdzielczości 8 Mpix z przodu i trzy z tyłu: 12 Mpix + 8 Mpix (o ultraszerokim kącie widzenia) + 8 Mpix (tzw. teleobiektyw).

Ponadto, tak samo jak w poprzedniczce, czytnik linii papilarnych zostanie zintegrowany z klawiszem zasilania na bocznej krawędzi, a do tego na pokładzie nie zabraknie 3,5 mm złącza słuchawkowego (na górnej krawędzi).

smartfon Sony Xperia 10 III smartphone
źródło: @OnLeaks

Nie wiadomo natomiast, jaki procesor zostanie zastosowany w tym modelu, ale można się spodziewać, że będzie to układ z modemem 5G. Pod koniec zeszłego roku pojawiły się bowiem doniesienia, według których każdy nowy smartfon Sony ma obsługiwać sieć piątej generacji.

Nie znamy jeszcze daty premiery modelu Sony Xperia 10 III. Mamy jednak nadzieję, że Sony nie zrezygnowało z pyło- i wodoszczelnej obudowy z certyfikatem IP65/68, bo była to bardzo mocna strona poprzedniczki.

  1. No fajna tylko co z ceną. Zakładając że reszta specyfikacji jest ok (co wcale nie jest pewne) to mamy dobry ładny telefon który może konkurować z Samsungiem i Apple. I tak jak chińskie firmy powinien dać cene konkurencyjną czyli ok 3000, taniej niż flagowce liderów bo to oni chcą konkurować z nimi. A dadzą 5000 znowu zapominając że nie są Apple które może dyktować ceny. Oni ceną muszą walczyć o klienta. I to nie jednym telefonem a wieloma powoli budując baze klientów tak jak to robią chińczycy

      1. Jak widać niektórzy wciąż nie mogą się połapać w uporządkowanym portfolio Sony liczącym całe 4 telefony na rok :)

      1. Szczerze mówiąc, tak.
        Elektronik tego typu, w obecnych czasach, moim zdaniem, powinna starzeć się nieco wolniej. Będąc pro-eko, takie firmy jak Apple czy Samsung, zamiast wyjmować ładowarki z pudełek, powinny wydawać topowe urządzenia co dwa lata. Nie jest tak, że Galaxy S20 nagle stał się nieużywany i/lub dużo gorszy od S21.
        Dłuższy czas na przygotowanie rakiety, pozwoli tę rakietę przygotować, a tymczasem niewiele się zmienia, szczerze mówiąc. Mówię o klasycznych smartfonach, a nie żadnych zginanych, składanych, rozwijanych itp. które, notabene, napędzają aktualny rozwój.

        1. Po części się zgodzę, producenci wydają sprzęt zbyt szybko i trochę za często, zwłaszcza dotyczy to flagowców, które mają zapas mocy na 3-4 lata spokojnie, aczkolwiek to też nie jest tak, że np. Samsung prace nad S22 zacznie dopiero po premierze S21. Smartfona nie projektuje się kilka tygodni, ani miesięcy, tylko o wiele dłużej. Trzeba zdawać sobie sprawę, że w połowie prac nad S21, Samsung ma już dalece posunięty projekt jego następcy.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama