Sony - jesteśmy w szoku

Nie może być! Sony wreszcie zaczęło sprzedawać więcej smartfonów Xperia

Sony nie jest brane pod uwagę w porównaniach największych sprzedawców smartfonów na świecie. W gruncie rzeczy, przez cały poprzedni rok Japończycy wręcz szorowali po dnie mobilnego rynku. Przyszedł jednak czas odkupienia.

Reklama

Sony odbija się od dna

Już sam początek 2021 roku był dla Sony stosunkowo łaskawy. Po raz pierwszy od lat, dział mobilny firmy wygenerował jakiś zysk, a teraz może pochwalić się on jeszcze lepszym przychodem.

smartfon Sony Xperia PRO-I smartphone
Sony Xperia PRO-I (źródło: Sony)

Zgodnie z oficjalnym raportem finansowym Sony, smartfony wniosły do budżetu firmy o 25% procent więcej pieniędzy niż rok temu. Drugi kwartał fiskalny przyniósł ponad 99 mld jenów japońskich przychodu, co przelicza się na jakieś 871,6 mln dolarów. Rok temu udało się osiągnąć pułap jedynie 79,1 mld jenów (~695,7 mln dolarów).

Reklama

Do głowy od razu przychodzi powód, dla którego przychody Sony mogły tak wzrosnąć: „Przecież nowe smartfony Sony ostatnio mocno podrożały, więc stąd te liczby” – powiecie. No niekoniecznie. Firma zarzeka się, że pozytywne wieści nie są efektem wyższych cen, a wzrostu sprzedaży jednostkowej.

To tym bardziej niezwykłe, biorąc pod uwagę pandemiczny kontekst. Zasoby chipów kurczą się, mnóstwo branż, w tym motoryzacyjna, cierpią z powodu braku dostępnych podzespołów, a Sony? Sony w najlepsze zwiększa sprzedaż swoich smartfonów.

Czy to droga do chwały?

Nie. Sony wciąż niemalże nie liczy się w ogólnoświatowych zestawieniach najważniejszych producentów smartfonów. Nie znaczy to, że produkuje słabe urządzenia – po prostu nie trafia z nimi do szerszego grona klientów. Udziały firmy w mobilnym rynku światowym oscylują wokół 1%. Nawet w rodzimej Japonii, smartfony Xperia stanowią marne 7,64% wszystkich sprzedanych urządzeń.

Trudno stwierdzić, czy strategia Sony Mobile, polegająca na tym, by skupiać się na fotograficznych możliwościach smartfonów, na dłuższą metę okaże się opłacalna. Ostatnia premiera tego producenta, czyli Xperia PRO-I to prawdziwy kombajn do zdjęć. Niezależnie od tego, dokąd zaprowadzi Sony ta ścieżka, jednego można być umiarkowanie pewnym – Sony Mobile nigdzie się nie wybiera. Honor samuraja pozostaje zachowany.

Reklama