Honor Robot Phone w teście wytrzymałości
Honor Robot Phone w teście wytrzymałości - źródło: JerryRigEverything/YouTube

Najciekawszy smartfon roku został poddany torturom. Ile wytrzymał?

Jesienią 2025 roku Honor zaprezentował smartfon z kamerą osadzoną na robotycznym ramieniu. Kilka miesięcy później ta genialna koncepcja doczekała się urzeczywistnienia – Honor Robot Phone oficjalnie doczekał się premiery, choć na razie wyłącznie w Chinach. Na swoje nieszczęście wpadł w ręce tego, który lubi poddawać urządzenia torturom. Jak skończyła się jego upiorna randka z Zackiem Nelsonem z kanału JerryRigEverything?

Sprawdzili wytrzymałość smartfona Honor Robot Phone

Jeśli nie kojarzysz, JerryRigEverything to taki kanał, na którym urządzenia są poddawane różnym próbom, testującym ich wytrzymałość. Bohaterem ostatniego materiału jest Honor Robot Phone, który – jak na tak innowacyjną konstrukcję – poradził sobie całkiem nieźle. Szkło na jego wyświetlaczu – Nano Crystal Shield – dumnie znosiło próby zarysowania i pierwsze ślady stały się widoczne dopiero przy poziomie 6 w skali Mohsa, co oznacza, że dorównuje pod tym względem większości paneli we flagowych smartfonach.

Sama obudowa dała się dość łatwo rysować nożykiem, co oznacza, że telefon noszony w tej samej kieszeni, co klucze nie pozostałby długo w nienaruszonym stanie. Obudowa pozytywnie przeszła jednak standardowe testy nacisku i zginania, więc za to Honor Robot Phone otrzymał plusik. Zack Nelson docenił też możliwość uzyskania dostępu do akumulatora bez demontażu ekranu oraz plecione przewody w ramieniu kamery, cechujące się większą trwałością niż standardowe, delikatne taśmy.

Do pewnego momentu szło dobrze, ale…

Prawdziwym koszmarem dla smartfona okazał się jednak piasek. W specyfikacji urządzenie zostało sklasyfikowane jako odporne w stopniu IP54, ale z tym zastrzeżeniem, że wyłącznie, gdy mechanizm kamery jest schowany i zasunięty. Po otworzeniu bowiem pył ma wolną drogę do wnętrza. I, rzeczywiście, kontakt z piaskiem doprowadził do uszkodzenia systemu – ramię nie było w stanie się całkowicie schować, nawet po oczyszczeniu. Nelson spuentował to radą, by nie wybierać się z tym modelem na plażę.

Ogólnie jednak po sesji tortur Honor Robot Phone może i nie wyglądał zbyt ślicznie, ale działał i to – nie licząc mechanizmu chowania kamery – działał jak najbardziej prawidłowo. Wygląda więc na to, że chiński producent wykonał kawał dobrej roboty, projektując swoje urządzenie. Nie postawił tylko na bajer, lecz zadbał o to, by całość była czymś więcej niż tylko tym.

Co oferuje Honor Robot Phone?

Jeśli chodzi o specyfikację tego urządzenia, zostało ono wyposażone w topowy procesor Qualcomm Snapdragon 8 Elite Gen 5, do tego 12 lub 16 GB RAM, a także akumulator o pojemności 7060 mAh, obsługujący ładowanie z mocą 120 W. Do wyświetlania obrazu służy 6,3-calowy ekran LTPO OLED o częstotliwości odświeżania od 1 do 120 Hz i jasności 6800 nitów.

Kamera na robotycznym ramieniu cechuje się rozdzielczością 200 Mpix i przysłoną f/1.6. Obok niej znajdują się jeszcze dwa kolejne oczka: teleobiektyw 200 Mpix z 2,7-krotnym zoomem optycznym i ultraszerokokątny moduł 50 Mpix.

To kawał dobrze wyposażonego sprzętu, ale tak, jak już jednak wspomniałem, na razie nie wiadomo, czy Honor Robot Phone przekroczy granice Państwa Środka.