smartphone Google Pixel 4a
Google Pixel 4a (źródło: TecnoLike Plus)

Znamy większość specyfikacji Google Pixel 4a. Jest bardzo dobra

O bezpośrednim następcy Google Pixel 3a mówi się już od dłuższego czasu, ale mimo to, do tej pory nie pojawiły się żadne doniesienia na temat jego specyfikacji. To się właśnie zmienia, ponieważ do sieci przedostała się potężna dawka informacji o parametrach Google Pixel 4a.

Reklama

Najczęściej źródłem najciekawszych przecieków na temat nowych smartfonów Google są blogerzy technologiczni, którzy jakimiś sposobami wchodzą w ich posiadanie na długo przed oficjalną premierą. Nie inaczej jest tym razem – film z udziałem Google Pixel 4a opublikowano na kanale TecnoLike Plus, dzięki czemu dowiadujemy się, jak model ten wygląda na żywo i jaką specyfikację zaoferuje.

Reklama

Google Pixel 4a (Sunfish) – specyfikacja

Smartfon zaoferuje płaski wyświetlacz o przekątnej 5,81 cala, proporcjach 19,5:9 i rozdzielczości Full HD+ 2340×1080 pikseli (dpi = 443 ppi). Niestety, nie dowiadujemy się, czy będzie to panel OLED, czy LCD, ale znamy jego częstotliwość odświeżania – 60 Hz. Sercem urządzenia zostanie ośmiordzeniowy (2x Kryo 470 2,2 GHz + 6x Kryo 470 1,8 GHz; 8 nm) procesor Qualcomm Snapdragon 730 z układem graficznym Adreno 618. SoC ten nie obsługuje sieci piątej generacji, gdyż nie ma modemu 5G na pokładzie.

Google Pixel 4a zaoferuje swoim właścicielom także 6 GB RAM, co można uznać za miłą niespodziankę, bowiem Google raczej nie słynie z hojności. Pamięć wbudowana będzie mieć zaś pojemność 64 GB (bez możliwości rozszerzenia przy pomocy karty microSD). Oprócz tego, na liście parametrów smartfona znajdą się również: pojedynczy aparat o rozdzielczości 12 Mpix z funkcją nagrywania w 4K na tyle, pojedynczy 8 Mpix na przodzie, czytnik linii papilarnych (na panelu tylnym) i Dual SIM (aczkolwiek nie wiadomo, w jakim wydaniu; jedną kartą może być eSIM).

Google Pixel 4a po wyjęciu z pudełka pracować będzie pod kontrolą systemu Android 10. Jego zasilaniem zajmie się natomiast akumulator o pojemności 3080 mAh (ładowanie przez port USB-C). Szkoda, że Google nie pokusiło się o zastosowanie trochę „większej” baterii, gdyż z pewnością pozytywnie wpłynęłoby to na czas pracy na pojedynczym ładowaniu.

Co prawda kanał TecnoLike Plus prezentuje jeszcze nie sfinalizowaną wersję Google Pixel 4a, ale raczej mało prawdopodobne, aby Google wprowadziło większe zmiany w specyfikacji. Premiery tego smartfona możemy spodziewać się w trakcie Google I/O 2020, której keynote zaplanowano na 12 maja 2020 roku.

Tak wygląda Google Pixel 4a na żywo

Tak wygląda Google Pixel 4a na żywo. Może Wam się spodoba

Źródło: TecnoLike Plus via 9to5Google

    1. 64GB zdecydowanej większości userów starczy, w dzisiejszych czasach gdzie internet jest praktycznie wszędzie i kosztuje gorsze korzysta się z chmur

      1. Często trafiam na miejsca, gdzie nawet 4G nie działa – powodzenia w korzystaniu z chmury w takich warunkach.

        1. Ja w takie miejsca nie trafiam:) Pewnie, że nie jest to rozwiązanie dla każdego, bo zawsze się trafi jakiś %, jednak tak jak pisałem, większości starczy.

          1. Jak byś nie zauważył rynek gier mobilnych przynosi większe zyski niż gry tradycyjne więc chyba dużo osób gra. Oczywiście na telefonie gra się najczęściej w WC albo w poczekalni ?

          2. Mi 16GB wystarczy, zdjęcia za free można trzymać w licznych chmurach w tym od google, plikii wszystko też w chmurach.. nawet jakby poinstalowac aplikacje i jakąś gierkę to i tak nie jestem w stanie wykorzystać 16 GB..

            Nie wiem może ludzie zdjęcia trzymają w galerii odgrywają na dyski albo instalują mnóstwo aplikacji i nie usuwają ich… Po czym narzekają że telefon muli..dziwić się po czym :3, po zainstalowaniu i usunięciu aplikacji zostaje jej indeks w systemie także ten..

      2. Standardem w tej klasie jest 2x tyle. Dysk w chmurze kosztuje (64GB nie mieści się w żadnym planie free), wymaga transferu i zasięgu (z tym bywa różnie niezależnie od twojego chciejstwa), niesamowicie żre baterię, w chmurze nie zainstalujesz aplikacji, jest znacznie wolniejszy a pamięć flash na okrasę ma to do siebie, że zapełniona drastycznie zwalnia.
        Skoro dostajesz znacznie gorzej ale drożej to ja podziękuję. Chyba że będzie kosztował 800 zł ale wątpię. Tym bardziej, że kiepskich materiałów i wykonania jak to w Pixelu można być niemal pewnym tak jak softu w wersji porealfa.

        1. Za to standardem w tej klasie nie jest jeden z najlepszych aparatów:)
          Przesadasz i to grubo, myśłisz że każdy instaluje nie wiadomo ile aplikacji na telefonie, ja mam 140+/- dodatkowo jeszcze 300 utworów w wysokiej jakości na apce do streamu i zajmuje to niewiele.
          Jaki pisałem, większości starczy a ten niewielki % nierozsądnych, co trzyma wszystko na telefonie wybierze coś innego:)

          1. Nie masz racji, słabsze i tansze telefony innych marek mają po 128gb i to od zeszłego roku. Imho, to tak samo dziwne.posuniecie jak 128gb w serii flagowych s20 Samsunga. Gdzie podobnie, zapisywanie zdjęć i filmików, pochłonie wbudowane podstawowe ilości pamięci ROM w bardzo szybkim czasie. Zmniejszenie ilość pamięci wbudowanej, to zwykły skok na kasę.

          2. Tak, i jak sam zauważyłeś „tańsze i słabsze” smartfony nie mają takiego aparatu, czy wsparcia producenta, więc coś ca coś, ja wole coś takiego i trzymać pliki w chmurze, niż kupić cos co ma 128GB i być do niczego.

            Jednak nie twierdze, że dobrze zrobili, że dali tylko 64GB, tylko że większości to starczy i tyle;)

          3. Piszesz o zwykłych ludziach itp itd, otóż ci zwykli ludzie,nie używają chmur, także 128gb to rozsądna opcja a 64gb w drogim tel jakim jest pixel I (jednak) mało popularnym to wciąż zwykły skok na kase

          4. To chyba tylko w Twoim towarzystwie, bo ja nie znam nikogo, kto bym w najmniejszym nawet stopniu nie korzystał z chmury, a przez ostatnie 2 lata dość dużo podróżowałem:)

          5. No tylko jeszcze jest szybkość pamięci więc ta w średnich jest dużo wolniejsza

          6. W tej klasie? Otóż jest, bo Google mocno się ceni i 4a trafi na półkę w okolicy tańszych flagowców.

          7. Tutaj to już stwierdzasz oczywistość, Google zawsze miało drogie smartfony, jednak w tej cenie jest flagowy aparat oraz jedno z lepszych wsparć na rynku. Poza tym jak pokazuje historia, któtko po premrze są różnego rodzaju rabaty na te urządzenia w tym od samego Googla.
            Poza tym cena w dalszym ciągu jest nieznana, a zeszłoroczne modele „A” były w dobrych cenach

          8. Nie, nie były w dobrych cenach – dopiero po czasie stały się akceptowalne.
            I skoro się zgadzamy, że Google się ceni, to ciężko powiedzieć, że konkurencja nie daje bardzo dobrych aparatów.

        1. Żyjemy w UE a nie w PRL’u, ciekawe czy na smartfony mówisz inteligentne telefony a na smartwatche inteligentne zegarki..

          1. Niestety raczej nietrafiony argument, gdyż język angielski nie jest oficjalnym językiem urzędowym Wspólnoty. Zwłaszcza po wyjściu z niej Wielkiej Brytanii :P

    1. Z entuzjazmem wstrzymuję się do oficjalnego potwierdzenia rozmiarów bryły telefonu. No i, radochę z ewentualnej kompaktowości psuje mizerna pojemność baterii.

    1. Ma kosztować podobno ok 1500 PLN, znaczy w Polsce jak dorzucą podatki to wyjdzie poniżej 2k..

      No więcej nie warto skoro lepszy s10e Samsunga można mieć za 2k (przynajmniej rok temu za tyle kupowałem), niestety słaba bateria..

  1. Mam 3a i dla mnie idealny telefon. Wspaniały apart robiacy świetne zdjęcia. Żona ma p20 pro, ale wszystkie wspólne foty robione są Pixelem. Dodatkowo kompaktowe wymiary, możliwość obsługi jedną ręką, super ekran Oled. Nie gram w gry i mam podstawowe aplikacje, dlatego wciąż mam 34 GB pamięci wolnej. Snap 670 do przeglądania netu, Spotify, YouTube wystarczy aż nadto. Bateria trzyma 1.5 dnia. Głośniki stereo. Rozsądna cena i wsparcie gwarantowane co miesiąc do maja 2022. Dla mnie ideal.

    Pixel 4a zapowiada się równie dobrze. Jeszcze mniejszy mimo większego ekranu. Mocniejszy snap. Wziąłbym ale zmieniam telefon co 2 lata, także pewnie kupię Pixela 5a jak będzie ?

    1. Też mam Pixela 3a, rodzinka mi go przywiozła z USA. Również go sobie chwalę, ale nie wymieniłbym go na Pixela 4a, bo nie widzę w tym żadnych wymiernych korzyści. Najpewniej nowego smartfona kupię w przyszłym roku, wtedy będzie odczuwalny przeskok.

      1. Tak. 1 aparat w 3a. Jednakże software Google czyni cuda. P20 Pro ma 3 aparaty, jednak zdjęcia robi moim zdaniem gorsze. Bokeh i zdjęcia nocne wychodzą lepiej w Pixelu.

    1. Przesądzony jest brak fizycznej konferencji, ale nie że w ogóle się nie odbędzie jakaś jej forma :)

  2. Jako posiadacz Pixela 3a czekam na 4a i póki co jedynym czynnikiem który powstrzymuje mnie od „brania go w ciemno” są sugestie że ma mieć ekran LCD (3a ma OLED). Po cichu liczyłem też, że dorzucą może drugi aparat (szeroki kąt). Oczywiście cena tego telefonu w Polsce to żart i z taką ceną nigdy nie będzie to u nas popularny telefon. Natomiast jeśli ktoś może go kupić po „normalnej” cenie (tzn za równowartość tych 399$) to jest to najlepszy wybór. Telefon ma idealny, kompaktowy wymiar, świetny aparat, szybki system ze wszystkimi aktualizacjami. Plastikowa obudowa wcale nie wydaje się „tania” – w moim odczuciu wygląda bardzo dobrze i sprawa że telefon jest lekki i dużo bardziej odporny na uszkodzenia. Czas pracy na baterii jest również wystarczający dla przeciętnego użytwownika. Polecam!

  3. To chyba dobrze że kupiłem Xiaomi mi a3, niestety większy i nie wodoszczelny, 2jego duże wady,
    3mala wada to brak OIS

    ale czas pracy (czyli ro co dla mnie się liczy) baterii przebija 2krotnie iP 8 jak i S8 i s9… Takie żałosne flagowce..

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama