Realme „wyskoczyło” z nowymi słuchawkami. Pchełki, budsy – do wyboru, do koloru

Trzeba będzie przyzwyczaić się do tego, że Realme niemalże zasypuje rynek niedrogą elektroniką – i nie chodzi tylko o smartfony. Spektrum działania firmy obejmuje także akcesoria, takie jak słuchawki.

Reklama

Dzisiejsza konferencja Realme była pełna nowych urządzeń. Zobaczyliśmy smartfon X50 Pro Player Edition, skierowany do graczy, niedrogi inteligentny zegarek Realme Watcha nawet dwa telewizory Smart TV o różnych przekątnych ekranu. Aby dopełnić zestaw gadżetów, pokazano nie jeden, a dwa modele słuchawek bezprzewodowych. 

Realme Buds Air Neo

Nowe słuchawki przypominają nieco sławne AirPodsy od Apple – zresztą takie pewnie jest ich zadanie. Wyróżniają się jednak zdecydowaną kolorystką – można je kupić w odmianach białej, czerwonej i zielonej.

Reklama

Technicznie nie wybijają się mocno ponad przeciętną: mamy tu 13-milimetrowe przetworniki które – zdaniem Realme – będą w stanie zadbać o odpowiednią ilość basu. Ponadto słuchawki obsługują Bluetooth 5.0 (co jest już standardem) oraz współpracują z kodekami AAC. Chip głównosterujący R1 ma za zadanie zapewniać dobre wrażenia z użytkowania podczas gry, obniżając opóźnienia dźwięku.

Bateria ma wystarczyć na sumaryczne 17 godzin pracy – pojedynczy cykl po naładowaniu pchełek powinien sięgać 3 godzin. Każda ze słuchawek waży 4,1 g, z czego część ciężaru przypada na baterie 25 mAh. Samo etui ma akumulator 400 mAh.

Cena Relme Buds Air to 2999 rupii (~165 zł). Na premierę w Polsce zapewne jeszcze trochę poczekamy.

Realme Buds Q

W tym wypadku mamy do czynienia z wyraźnie tańszym akcesorium, ale o nieco odmiennej konstrukcji. Słuchawki Buds Q wyróżniają się też pod jednym istotnycm względem: są wodoodporne (na ile pozwala na to standard IPX4).

Poza tym będą charakteryzować się gorszą jakością dźwięku niż Buds Airy – przetworniki o średnicy 10 mm nie będą aż tak wydajne, ale powinny zdecydowanie wystarczać. Producent dodaje od siebie technologię DBB, wzmacniającą basy oraz wsparcie podczas grania mobilnego w celu redukcji opóźnień (119 ms). Budsy łączą się przez Bluetooth 5.0.

Ta pani chyba cierpi, kiedy naciska słuchawkę…

Każda słuchawka waży po 3,6 g. Zastosowano w nich 40-miliamperogodzinowe akumulatorki, które zapewniają do 4,5 h odtwarzania. Dzięki etui ładującemu (400 mAh), czas ten może wydłużyć się do 20 godzin.

Realme Buds Q dostępne są w kolorach czarnym, białym i żółtym, za 1580 rupii (~90 zł). Można je zamawiać w Chinach – do Polski trafią pewnie za kilka miesięcy.

źródło: Realme dzięki techupdate3, fonearena

  1. Dlaczego mniej wydajne? Chyba ktoś pomylił rodzaje słuchawek. Pchelki potrzebują większego przetwornika niż doki ze względu na budowę. 10 mm to sporo w dokach.

  2. W sumie to się dziwię, że ten artykuł, czy też ten o nowym zegarku tej „firmy”, nie mówi o tym jako o zwykłym skandalu. Przecież to jest po prostu obrzydliwe, że jakaś kompletnie dziadowska firma, próbuje zarobić dodatkowe $, sprzedając coś co jest oczywistą kradzieżą własności intelektualnej. Przepraszam, ale wzbudza to moje obrzydzenie.

    1. Jestem wstrząśnięty tym, że tak Cię to dotknęło. Zjedz jakiś bezglutenowy wege posiłek i zaraz poczujesz się lepiej.

      1. Czyli Tobie to nie przeszkadza? To świetnie. Dla mnie każda kradzież, jest obrzydliwa. Ale oczywiście każdy ma prawo do własnej oceny. Miłego.

        1. A o jakiej kradzieży tu mówimy? Rozumiem, że sprawdziłeś, że te słuchawki są jota w jotę jak AirPodsy stąd taki zarzut? A może jesteś tylko internetowym krzykaczem dla którego coś co ma zbliżony wygląd czy kolor jest kopią?

          1. Tu nie chodzi o krzyk, a o wzrok. Jeśli dla Ciebie ten wygląd jest tylko”zbliżony”, to znaczy, że Twój wzrok niedomaga. Trzymaj się ciepło. I z dumą używaj tych oryginalnych chinopodsów. Buziak. K

          2. A jak inaczej chcesz go nazwać jak nie zbliżonym? Dopóki nie dostanę plików z cada i ich nie porównam nie będę pieniaczem krzyczącym o rzekomej kradzieży. Idąc Twoim tokiem rozumowania każdy producent smartfonów to złodziej, bo każdy smartfon to prostokąt z zaokrąglonymi rogami.

          3. Masz absolutną rację ? Dziękuję, że otworzyłeś mi oczy i teraz widzę, że Chińczycy na pewno nie patrzyli na kolegów z Ameryki i nie liczyli, że sprzedadzą więcej towaru jak”delikatnie” upodobnią swój oryginalny produkt. Jeszcze konieczne użycie słowa Air w nazwie jest oczywiście czystym przypadkiem. Ustalmy, że mamy inną wrażliwość w postrzeganiu i rozstańmy się w pokoju.

            Udanego życia. K

      1. Rozumiem, że przeczytałeś artykuł, ale nie zauważyłeś wizualizacji tych słuchawek? Podpowiem. Jest taka amerykańska firma na literkę A. Obejrzyj ich ofertę słuchawek i zegarków i wtedy zastanów się co miałem na myśli pisząc o kradzieży. Zresztą u Chińczyków nie przejmowanie się kradzieżą jest popularne. Widziałem nowe słuchawki Oppo, Huawei. Wszystkie jak tej firmy na A. Ale skoro Ty nie widzisz, to pewnie się mylę. ?

        Miłego dnia

        1. Owszem, są mega podobne, ale Apple nie ma monopolu na wygląd AirPodsów. Poza tym, to nie jedyna firma, która wyprodukowała tego typu słuchawki. A do Budsów nie ma się co czepiać, są całkiem całkiem.

          1. Błagam.
            Czyli nie rozumiesz jak działa rynek. Część ludzi kupi te produkty własnie dlatego, że są podobne do Applowskich. Chińczycy doskonale wiedzą co robią. Podobnie z samochodami, które w chińskim wydaniu są zrzynką z produktów tzw premium europejskiego. Powtórzę jeszcze raz co pisałem powyżej. Ja mogę uważać to za obrzydliwość i kradzież. Ktoś inny mniej..

            pozdrawiam serdecznie. k

  3. Ładne te budsy, nietypowa kolorystyka. Natomiast za tą samą cenę są QCY, które są bardzo dobre I nie będzie trzeba na nie czekać.

  4. Dobrej jakości słuchawki już mam z polskiej dystrybucji geekbuying. Kupiłem je całkiem przypadkiem bo potrzebowałem czegoś na szybko a tam oferowali szybką i darmową wysyłkę. Nie spodziewałem się że będą tak dobre szczególnie że cena nie była zbytnio wygórowana.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama