Choć nowa technologia ma często dobre argumenty, żeby zastąpić stare rozwiązania, ludzie mają swoje indywidualne powody, aby pozostać przy starszym sprzęcie. Samsung planuje nagrodzić swoich najwierniejszych fanów.
Czy warto posiadać stary telewizor?
Dziś wiele osób oglądających filmy na Netflixie czy z nośników Blu-ray najchętniej zamontowałoby w swoim pokoju dziennym ogromny telewizor w technologii OLED. Nic dziwnego – kontakt z technologią, dzięki której uzyskujemy głębokie czernie i kapitalny kontrast sprawia, że trudno jest wrócić do swojego zwyczajnego, szarego wyświetlacza LED.
Są jednak dobre powody, aby pozostać przy starszych telewizorach. Pierwszy to oczywiście finanse – póki coś działa, to czy wydatek rzędu kilku tysięcy złotych jest naprawdę konieczny? Drugi, bardziej skomplikowany, to hobby i pasje. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby podłączyć odtwarzacz kaset VHS czy 16-bitową konsolę do płaskiego, 85-calowego QLED-a, ale każdy, kto oglądał niedawno ulubiony film na konfiguracji sprzed kilku dekad powie Wam, że na nowym sprzęcie „to nie to samo”.
Samsung nagrodzi wiernych fanów TV
Samsung zdecydował się na ciekawą kampanię świętującą ponad 50-letnią historię produkcji telewizorów i 20-letnią dominację na rynku TV. Koreańczycy szukają właścicieli jak najstarszych telewizorów swojej produkcji, które wciąż są w użyciu.
Zawody przewidują dwóch zwycięzców – posiadacza najstarszego modelu będącego na chodzie i osobę wyłonioną losowo z listy uczestników. Nagroda jest niemała i ciekawa – jest nią bowiem 65-calowy wariant telewizora Samsunga z linii Micro RGB (R95H). Mowa tutaj o najnowszym TV wykonanym w technologii microLED, która zastąpi w przyszłości popularne rozwiązania typu miniLED, QLED, a nawet OLED.

Przez ostatnie lata nie były to małe i tanie rozwiązania – zakup ponad stucalowej jednostki oznaczał wydatek rzędu setek tysięcy złotych. R95H to pierwsza próba zaoferowania czegoś bardziej przyjaznego portfelom i pasującego nie tylko do sali kinowej, ale też do typowego salonu – kanadyjska strona Samsunga podpowiada, że 65-calowy model to wydatek rzędu 4499 dolarów kanadyjskich (~11 tys. złotych).
Niestety, konkurs ogranicza się do osób mieszkających w Szwecji, Norwegii, Danii i Finlandii. Nie zmienia to jednak faktu, że nie możemy wśród Czytelników Tabletowo poszukać posiadacza najstarszego telewizora Samsunga – jeśli macie jakiś model sprzed wielu lat, dajcie znać w komentarzach!




