Samsung może uznać przedsprzedaż Galaxy Note 20 (Ultra) za udaną. Klienci to kupili

Po oficjalnej premierze smartfonów z serii Samsung Galaxy Note 20, na producenta zwaliła się lawina krytyki, wywołana zaskakującą specyfikacją modelu podstawowego. Nie wszyscy jednak tak krytycznie podeszli do nowych Notatników. Pojawiły się pierwsze informacje o ich popularności w trakcie przedsprzedaży – Koreańczycy raczej nie powinni narzekać, choć świętować też nie będą.

Reklama

Samsung Galaxy Note 20 niemiło zaskoczył

Samsung z roku na rok podnosił poprzeczkę coraz wyżej, dlatego specyfikacja modelu Galaxy Note 20 była dla nas ogromnym, niestety niemiłym zaskoczeniem. Smartfon, za który w Polsce trzeba zapłacić od 4349 złotych, nie oferuje odświeżania obrazu z częstotliwością 120 Hz, a na dodatek jest zapakowany w plastikową obudowę.

To razi w oczy tym bardziej, że wspomnianą funkcję i szklaną obudowę oddają do dyspozycji swoim właścicielom znacznie tańsze smartfony. Wydawałoby się zatem, że klienci będą omijać Galaxy Note 20 szerokim łukiem, a tymczasem wcale tak się nie stało.

Reklama

Samsung Galaxy Note 20 Ultra – przedsprzedaż w Korei Południowej (wyniki)

Jak podaje południowokoreański serwis ChosunBiz, w trakcie przedsprzedaży w Korei Południowej, Samsung sprzedał łącznie 1,17 mln smartfonów z serii Galaxy Note 20. To naprawdę świetny wynik, biorąc pod uwagę obecną sytuację, która często obwiniana jest za spadek sprzedaży smart-telefonów na całym świecie.

Samsung Galaxy Note 20 i Samsung Galaxy Note 20 Ultra
Samsung Galaxy Note 20 Ultra obok Galaxy Note 20 w kolorze Mystic Green (fot. Katarzyna Pura / Tabletowo.pl)

Przedsprzedaż najnowszych Notatników w Korei Południowej można uznać za bardzo dobrą również dlatego, że Samsung w jej trakcie sprzedał o zaledwie 10% mniej smartfonów niż rok temu high-endów z serii Galaxy Note 10. A trzeba wiedzieć, że wówczas Koreańczycy odnotowali rekordowe wyniki – klienci kupili łącznie 1,3 mln sztuk.

Jednocześnie sprzedaż smartfonów z serii Galaxy Note 20 była o 1,6x wyższa niż Galaxy Note 9 w trakcie jego przedsprzedaży, aczkolwiek może to wynikać (przynajmniej częściowo) z faktu, że klienci mieli tym razem do wyboru nie tylko jeden, a aż dwa modele.

Serwis ChosunBiz podaje też, że Samsung Galaxy Note 20 stanowił zaledwie 35% całej sprzedaży, natomiast Samsung Galaxy Note 20 Ultra aż 65%. Klienci najczęściej wybierali wersję Mystic Bronze (w Korei Południowej wyprzedano ją już pierwszego dnia), ale to nie powinno być dla nikogo niespodzianką, bowiem co roku nowe kolory obudowy cieszą się największą popularnością wśród kupujących.

Samsung Galaxy Note 20 Mystic Bronze
Samsung Galaxy Note 20 Mystic Bronze (fot. Katarzyna Pura / Tabletowo.pl)

  1. Popularność nowych, flagowych telefonów Samsunga i Apple biorąc pod uwagę stosunek ceny do jakości dowodzi, że jest sporo osób które lubią być „dymane” za własną kasę ?

    1. Sądzę, że na razie Samsung leci na marce serii Galaxy i Note. Ale robiąc coraz gorsze telefony za coraz większą cenę, w końcu Eldorado im się skończy (już są tego oznaki) i bez większych zmian zaczną iść tropem Sony, które przecież nie tak dawno temu było jednym z liderów rynku smartfonów.

  2. Autor nie napisał, że w Korei Południowej sprzedaje się Note z serii 20 ze Snapdragonem, a nie z Exynosem. Dodatkowo to ich własny rynek. Ciekaw jestem sprzedaży w Europie.

    1. Dokładnie, Korea mnie nie interesuje, wiaodmo że to ich rynek i będą wspierać swojego producenta jak Chińczycy Huaweia. Przede wszystkim ciekawi mnie sprzedaż w Europie.

  3. Zawsze wyniki są „świetne”, a przychodzi co do czego wychodzi inaczej. Z S20/S20+/S20Ultra była podobna gadka jak teraz.

    1. Tak samo było z Note7. Sprzedaż „biła rekordy”, ale jak zaczęły płonąć, to komunikat podawał „sprawa dotyczy niewielkiej liczby sprzedanych smartfonów samsunga”. ;)

    2. Bo w większości takie artykuły, jak ten są opłacane przez danego producenta lub jest to zwykła sensacja z niczego. Jest to taka zagrywka psychologiczna, która ma polegać na tym, że pod wpływem przeczytanej informacji, że dany sprzęt się jakoby rewelacyjnie sprzedawał ma pojawić się automatycznie u klienta chęć do zakupu tego konkretnego sprzętu. W istocie jest tak, że producent wypuszcza w przedsprzedaży bardzo ograniczoną liczbę egzemplarzy, która rozchodzi się bardzo szybko i nie podając konkretnych liczb podaje tylko informację, że wszystkie udostępnione modele się rozeszły w mgnieniu oka. Polecam włączyć myślenie i nie dawać się dymać a podstawowy note 20 to najgorzej wyceniony smartfon w historii.

  4. Note 20 – to niesmaczny żart z klientów, ze strony Samsunga. To tylko dowodzi tego, że w znacznej większości klienci to idioci którym można wcisnąć wszystko wystarczy tylko logo i marketing ??‍♂️

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama