Samsung chyba "zainspirował" się nazewnictwem smartfonów Nokii. Dziwnie to wygląda 19

Samsung chyba „zainspirował” się nazewnictwem smartfonów Nokii. Dziwnie to wygląda

Z uwagi na fakt, że seria Galaxy J została wygaszona, Samsung rozszerzył linię Galaxy A również o budżetowe modele, przez co rodzina stała się naprawdę liczna (i wciąż będzie jej przybywać nowych członków). Koreańczycy myślą jednak już o kolejnej generacji i właśnie dowiadujemy się, jak mogą się nazywać nowe modele. Cóż, w mojej opinii nie wygląda to zbyt dobrze.

Nazewnictwo smartfonów to wbrew pozorom bardzo trudna kwestia. Producenci muszą bowiem utworzyć prosty do zrozumienia i zapamiętania dla przeciętnego klienta schemat, a jednocześnie zachować przynajmniej częściową konsekwencję (chociaż raz na jakiś czas niektórzy decydują się na całkowitą zmianę, jak na przykład ostatnio Sony).

Seria Galaxy A 2020

Samsung już w tym roku zdecydował się zmienić schemat nazewnictwa smartfonów z linii Galaxy A, gdyż poszczególne modele oznaczane są dwucyfrowymi liczbami (Galaxy A40, Galaxy A50, Galaxy A70, Galaxy A80 i tak dalej). Wygląda na to, że zrobił to celowo, aby przygotować się na przyszłość, tj. konieczność wypuszczenia kolejnych generacji.

Nie wiem, jak Wy, ale nie spodziewałem się, że Samsung zdecyduje się zrobić to właśnie w taki sposób. W bazie EUIPO (European Union Intellectual Property Office) producent zastrzegł znaki towarowe dla dziewięciu nowych smartfonów z serii Galaxy A. Są to: Galaxy A11, Galaxy A21, Galaxy A31, Galaxy A41, Galaxy A51, Galaxy A61, Galaxy A71, Galaxy A81 i Galaxy A91.

Widać tu wyraźną analogię do schematu nazewnictwa stosowanego przez HMD Global w przypadku smartfonów marki Nokia. Fiński producent oddziela jednak cyferki kropką, co – przynajmniej w mojej subiektywnej opinii – wygląda lepiej i jest czytelniejsze oraz łatwiejsze do zapamiętania.

Już wyobrażam sobie, jak klienci chcą kupić „Samsunga Galaxy A-pięćdziesiąt-jeden” – moim zdaniem brzmi to dość dziwnie, zdecydowanie gorzej niż Nokia Cztery Dwa czy Osiem Jeden. Z drugiej strony, wydaje się, że jest to jedyny sposób na nazwanie kolejnej generacji, gdyż portfolio jest bardzo rozbudowane i Koreańczycy nie mają zbyt wielu możliwości (jak na przykład Sony czy Huawei, którzy przeskakują dziesiątkami).

Trzeba też zauważyć, że zastrzeżenie tych nazw w EUIPO wcale nie musi oznaczać, że Samsung zastosuje taki schemat nazewnictwa. Mimo wszystko wydaje się to dość prawdopodobne. A jeśli tak się rzeczywiście stanie, to Koreańczycy zapewne podobnie postąpią też w przypadku serii Galaxy M.

*Na zdjęciu tytułowym Samsung Galaxy A50 (pod linkiem znajdziecie jego recenzję przygotowaną przez Denisa)

Źródło: SamMobile