Rynek wearables rośnie. Wraz z nim - Xiaomi
Apple Watch Series 5 (fot. Miłosz Lis/Tabletowo.pl)

Rynek wearables rośnie. Wraz z nim – Xiaomi

Jakiś czas temu rynek akcesoriów ubieralnych nieco wyhamował. Okazało się, że był to raczej krótkotrwały trend, a nie stała tendencja. Dobrze potwierdzają to najnowsze dane. Płynie z nich także duża wiedza o tym, kto na rewolucji akcesoriów ubieralnych zyskał najwięcej. Co raczej nie powinno Was szokować, jest to Xiaomi.

Najnowszy raport, za którym stoi agencja Canalys, obrał sobie za cel wyłącznie smart-opaski, smart-zegarki oraz „ubieralne czujniki fitness”. Mamy więc bardzo szerokie spektrum próby docelowej. Ostatecznie, taki zakres oznacza, że agencja pochyliła się zarówno nad drogimi smartwatchami, jak i tanimi opaskami pokroju Mi Band. Doceniam tak dokładne przeanalizowanie rynku, bowiem pozwala to na wyciągnięcie wielu ciekawych wniosków.

Recenzja Xiaomi Mi Band 4 – jeden (niestety duży) krok od opaski idealnej

Te prezentują się następująco: w trzecim kwartale 2019 roku Xiaomi pozamiatało. I to po całości. Wzrost w ujęciu rocznym wyniósł aż 74,4%, a lubianemu producentowi z Państwa Środka udało się dostarczyć na rynek aż 12,2 miliona urządzeń. Widać więc dość wyraźnie, że nie mówimy już tylko i wyłącznie o umacnianiu swojej pozycji w branży, ale wręcz o walce o dominację. Szacuje się, że Xiaomi już teraz kontroluje 27% rynku wereables.

Rynek wearables rośnie. Wraz z nim - Xiaomi
Fot za: Canalys

Na drugim miejscu uplasowało się Apple, które cieszy się 15% udziałem w rynku. W przypadku producenta z logo nadgryzionego jabłka wzrost zamówień względem analogicznego czasu sprzed roku także jest całkiem spory i wynosi 60%. Dużą robotę zrobił ogólnie chwalony Apple Watch 5. Na najniższym stopniu podium znalazł się Huawei, który może cieszyć się z 13% udziału w rynku i sprzedania 5,9 miliona urządzeń.

Na taki zegarek czekałem – Apple Watch series 5 (recenzja)

Nowy serwis Tabletowo. Sprawdź oiot.pl

Dziwi zadyszka Fitbit, który nie dość, że musiał cieszyć się z 8% udziału w globalnej sprzedaży, to jako jedna z niewielu firm nie odnotowała też znaczącego wzrostu liczby zamówień. Być może pod skrzydłami Google producent zdoła wrócić do swoich najlepszych czasów i znacząco podbuduje swoją renomę. Stawkę zamyka Samsung, który ma 6% udziałów w rynku. Patrząc po ofercie producenta, ten stan rzeczy raczej nie powinien nikogo dziwić. Trudno znaleźć tanią opaskę z logo firmy z Korei Południowej, a wielu z nas poszukuje właśnie takich konstrukcji.

Stało się! Google kupiło FitBita

Z wielką niecierpliwością czekam na kolejny raport o sprzedaży akcesoriów ubieralnych. Tym razem taki, który zostanie pokazany opinii publicznej po świętach Bożego Narodzenia i noworocznych wyprzedażach. O ile pozycja lidera i wicelidera raczej pozostanie niezachwiana, o tyle bardzo interesuje mnie to, jak bardzo zmieni się liczba sprzętów wprowadzonych na rynek. Nie od dziś wiadomo, że czas świąt to pewnego rodzaju papierek lakmusowy, który pozwala oszacować, czy w nowy rok uda się wybranemu producentowi wejść z przytupem.

źródło: Canalys