Google Photos
Zdjęcia Google (źródło: Google)

Google zrobiło z mema reklamę. Wyszła im świetnie!

Google, chcąc lekko ocieplić wizerunek swojej usługi do przechowywania zdjęć po niedawnych złych wieściach dla użytkowników, stworzyło reklamę z… jednego z popularniejszych memów mijającej dekady. Nie da się zaprzeczyć, że choć nie niweluje ona oburzenia wokół Zdjęć, to zdecydowanie jest w stanie wywołać szeroki uśmiech. 

Reklama

Look at this photograph!

Piosenka, którą gigant wykorzystał w reklamie (przy okazji zmieniając lekko tekst), a internauci w licznych memach, to „Photograph” autorstwa popularnego zespołu rockowego Nickelback. Po swoim debiucie w 2005 była dużym hitem i choć niedługo potem wiele osób zapomniało o istnieniu zespołu, to sam utwór w ciągu tych 15 lat kilkukrotnie przeżywał swój renesans.

Ostatnim razem był to tweet Donalda Trumpa w październiku 2019, gdzie prezydent USA również wykorzystał znany utwór… w formie tego nieśmiertelnego mema.

Reklama

Minął nieco ponad rok, a piosenka znów odżyła w formie reklamy Zdjęć Google.

Wokalista zespołu nie wystąpił jednak w niej ze znaną ramką ze zdjęciem, lecz ze smartfonem z aplikacją Google Photos. Dodatkowo, na samym memicznym ujęciu z teledysku śmieszki się nie kończą, ponieważ w zmienionym tekście Chad Kroeger żartuje między innymi ze swoich włosów przypominających makaron do ramenu czy też robienia setek nikomu niepotrzebnych zdjęć jedzenia.

Wszystko to zostało sprytnie wykorzystane do prezentacji kilku najważniejszych funkcji Google Photos, takich jak rozpoznawanie motywów fotografii, przeglądanie ich po przypisanej lokalizacji czy też automatyczne tworzenie wspomnień na podstawie najlepszych ujęć. 

Reklama Google Photos z Nickelback
(źródło: Google)

Najodważniejsi, którzy dobrnęli do samego końca tej zabawnej, choć nostalgicznej reklamy, mieli okazję ujrzeć bardziej klasyczną wersję mema z Chadem Kroegerem. Całość faktycznie mnie rozweseliła, ostatnia scena filmiku wręcz wywołała śmiech, a w dodatku przypomniałem sobie o piosence, której od pewnego czasu nie słyszałem, więc niemalże od razu po reklamie włączyłem ją na Spotify

Czy Google śmieszkuje na marne?

Mimo to, nie jestem pewien czy nawet taka świetna reklama naprawi wizerunek usługi, która ostatnio wywołała niemałe poruszenie w internecie. Mam wrażenie, że jej nostalgiczny klimat sprawi jedynie, że więcej osób podczas świątecznych spotkań z rodziną wygrzebie z szafy stare albumy ze zdjęciami.

  1. No cóż, było to do przewidzenia. Mam na myśli kroki podjęte w związku z usługą G Photos. Następne kroki to też nie fikcja a przyszłość. Będzie pewnie abonament na wszystko od G. YT już przecież ma. Czekam na pozostałe. Najbardziej będę tęsknić za mapami. Próbowałem podczas przesiadki na Huawei nie korzystać z G i bez map było mi najtrudniej.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama