smartfon Xiaomi Mi 11 smartphone
Xiaomi Mi 11 (źródło: Xiaomi)

Dla Was też wysepka na aparaty w Redmi K40 jest ładniejsza niż w Xiaomi Mi 11?

Do premiery Redmi K40 jeszcze niespełna tydzień. Xiaomi karmi nas okruszkami informacji o nowym smartfonie, a teraz pokazuje, jak będzie wyglądał moduł głównego aparatu. A prezentuje się naprawdę nieźle!

Redmi K40 to taki tańszy Xiaomi Mi 11

Smartfony Redmi, nawet te z najwyższej półki, mogą poszczycić się nieco mniejszą renomą niż flagowce Xiaomi. Być może też właśnie z tego powodu cieszą się sporą popularnością. Klienci chętnie wydają pieniądze na znakomity sprzęt, który szanuje ich portfele.

Reklama

Za wyższą jakością wykonania smartfonów Xiaomi Mi szła dotąd nie tylko cena. Również jeśli chodzi o projekt i ogólny wygląd, to flagowe smartfony tej marki zwykle przewyższały propozycje Redmi. Czyżby teraz nastąpiła pod tym względem jakaś zmiana?

Zdjęcie przedstawiające aparat główny Redmi K40

Oczywiście każdy może mieć swoją opinię na temat tego, jak wygląda Xiaomi Mi 11. Ponieważ piszę ten miniartykuł, mam taką przewagę, że mogę napisać na ten temat właściwie cokolwiek, a potem poprosić Was o wyrażenie własnego zdania. W moim odczuciu nowy Mi 11 jest jednym z najbrzydszych flagowców Xiaomi ostatnich lat i nie ukrywam, że cegiełką utwierdzającą mnie w takim przekonaniu jest wykonanie wysepki z aparatami.

smartfon Xiaomi Mi 11 smartphone
Xiaomi Mi 11 (źródło: Weibo)

Cały ten moduł wygląda, jakby ktoś wrzucił kilka losowych kształtów w jedno miejsce i później próbował jakoś pogodzić ze sobą ich rozmieszczenie. Odnoszę wrażenie, że się to nie udało – cóż poradzić. Dla kontrastu, rzućmy okiem na to, jak temat dźwignęli projektanci opracowujący Redmi K40.

Choć też będziemy mieć do czynienia z potrójnym aparatem, to w układzie obiektywów widać jakąś symetrię i porządek. Wciąż występują tu zaokrąglenia na planie prostokąta, ale patrząc na Redmi K40 nie krzywię podświadomie twarzy, jak w wypadku Xiaomi Mi 11.

Ciekawe, jak nowy smartfon Redmi będzie wyglądał od przodu. Tego grafika promocyjna niestety nie zdradza. Liczę na to, że nie będę miał mieszanych uczuć, patrząc na front smartfona (czytaj: nie będzie zbyt mocno podobny do Xiaomi Mi 11).

Pod względem specyfikacji, Redmi K40 nie powinien zawieść. Podstawowa wersja ma być wyposażona w procesor Qualcomm Snapdragon 870 (najmocniejszy Snapdragon 888 zarezerwowany jest podobno dla wersji Pro) i baterię o pojemności 4000 mAh (niektóre źródła podają 4500 mAh). W ekranie AMOLED znajdzie się skaner linii papilarnych, zaś całość będzie zarządzana przez system Android 11.

Na premierę nowego Redmi poczekamy do 25 marca. Za bazowy wariant producent będzie wołać sobie zapłaty w wysokości 2999 juanów (~1720 złotych).

Jeśli chcecie przyjrzeć się bliżej Xiaomi Mi 11, to poproście ładnie Kasię – może wrzuci jeszcze jakieś materiały na Stories Tabletowo na Instagramie.