Recenzja HTC U11 Life, czyli Android One od Tajwańczyków

Odnoszę wrażenie, że firma HTC jest bardzo niedoceniana. W ostatnim czasie miałem u siebie HTC U11, U Play oraz U Ultra i z każdego z nich byłem zadowolony. A jak to wygląda w przypadku U11 Life? Czy jest to urządzenie godne naszej uwagi i warte naszych pieniędzy? Zobaczcie sami.

Parametry techniczne HTC U11 Life:

Cena w momencie publikacji: 1499 złotych

WIDEOORECENZJA HTC U11 Life

OBUDOWA

HTC U11 Life jest wykony niemal w całości z tworzywa sztucznego, co niezmiernie mnie zaskoczyło. Na pierwszy rzut oka wydawałoby się, że jest to połączenie metalu i szkła jak w HTC U11. Po wzięciu urządzenia do ręki możemy się więc nieco rozczarować.

Na tyle znajdziemy aparat główny z lekko wystającą soczewką, diodę doświetlającą, logo HTC oraz napis informujący, że jest to smartfon z serii Android One. Na górnej krawędzi umieszczono tackę na kartę nanoSIM i microSD oraz mikrofon, a na prawej klawisze głośności i zasilania. Ten drugi ma wyżłobione, wyczuwalne pod palcem paski, trzeba jednak powiedzieć, że jest on dość twardy, więc trzeba wciskać go nieco mocniej, żeby wybudzić wyświetlacz. Na lewym boku nie mamy żadnych dodatków.

Na dole znalazło się miejsce na mikrofon, głośnik multimedialny i gniazdo USB typu C. Złącze to jest zlokalizowane po prawej stronie, a nie, jak w większości urządzeń po środku. Trudno jest się do tego przyzwyczaić, przez co zdarzało się, że z automatu próbowałem włożyć przewód w głośnik, który z kolei jest na środku tej krawędzi.

Sam głośnik charakteryzuje się sporą głośnością maksymalną przy jednoczesnym zachowaniu wysokiej jakości dźwięku. Jest on ponadto czysty, pozbawiony szumów i trzasków. Dawno nie korzystałem ze smartfona w podobnej cenie, który grałby tak dobrze.

Na froncie umieszczono wyświetlacz o przekątnej 5,2 cala i rozdzielczości Full HD. Jest on wykonany w technologii Super LCD i charakteryzuje się dobrze nasyconymi, żywymi kolorami. Jedynie czerń i biel zdają się być minimalnie przekłamane. Jasność maksymalna i minimalna są na bardzo dobrym poziomie, nie można przyczepić się też do kątów widzenia.

Pod ekranem znajdziemy dwa dotykowe klawisze funkcyjne, które są widoczne tylko po podświetleniu ekranu. Pomiędzy nimi umieszczono klawisz home z wbudowanym skanerem linii papilarnych. Nad wyświetlaczem znajdziemy jeszcze czujniki, głośnik do rozmów, diodę powiadomień oraz kamerkę do selfie.

W smartfonie nie uświadczymy złącza słuchawkowego, zresztą jak w każdym z nowszych urządzeń HTC. W zestawie otrzymujemy jednak zestaw słuchawkowy podłączany pod USB typu C. Jeśli nie będziemy chcieli go używać, pozostaje nam korzystanie z przejściówki lub bezprzewodowych słuchawek, które połączymy z telefonem za pomocą Bluetooth.

HTC U11 Life wydaje się bardzo poręczny, dobrze leży w dłoni, jedynie szkoda, że nie użyto nieco lepszych materiałów do wykonania obudowy. Przy codziennym użytkowaniu można bowiem zauważyć, że tył z tworzywa sztucznego lekko się ugina, dodatkowo jest podatny na zabrudzenia i rysy. Szkoda. Tym, co jeszcze dość mocno rzuca się w oczy, są szerokie ramki wokół wyświetlacza, przez co smartfon nie wyróżnia się na tle konkurencji niczym pod względem designu. Powiedziałbym wręcz, że wygląda nieco przestarzale, biorąc pod uwagę konkurencyjne urządzenia z coraz węższymi ramkami i proporcjami 18:9 (2:1).

Warto powiedzieć, że obudowa jest wodoszczelna, co potwierdza certyfikat IP67. Dzięki temu przypadkowe zalania, deszcz i pył nie powinny uszkodzić urządzenia.

Spis treści:

1. Wzornictwo, jakość wykonania. Wyświetlacz
2. Działanie, oprogramowanie, skaner linii papilarnych
3. Aparat. Bateria. Podsumowanie

Co prawda testowany smartfon nie jest dostępny u naszego Partnera, ale poszukując nowego smartfona warto udać się na stronę Komputronika i przejrzeć jego ofertę.

SYSTEM

Urządzenie działa dzięki systemowi operacyjnemu Android w wersji 8.0 Oreo. Smartfon pochodzi z serii Android One, co ma zapewnić najnowsze aktualizacje systemowe przez co najmniej dwa lata. Jest to niemal czysta wersja systemu, jednak pojawiły się trzy dodatki od producenta.

Pierwszym dodatkiem jest Edge sense pozwalające na skorzystanie z kilku gestów wykonywanych poprzez ściskanie krawędzi urządzenia. Domyślnie są włączone dwie funkcje: uruchamianie aparatu po krótkim ściśnięciu oraz włączenie asystenta Google po dłuższym przytrzymaniu krawędzi. Oprócz tego możemy korzystać z gestów w niemal każdej aplikacji, na przykład przybliżać obszar w mapach Google, wykonywać zdjęcia w aplikacji Facebooka czy powiększać fotografie w galerii zdjęć. Możemy też ustawiać własne akcje wykonywane po ściśnięciu i dłuższym przytrzymaniu poprzez wybranie miejsca, w którym zostanie wykonane jedno lub dwa kliknięcia w ekran.

Co do krawędzi muszę przyznać, że są one jednocześnie bardziej i mniej czułe od tych w HTC U11. Bardziej – bo reagują nawet na lekkie dotknięcie, przez co często pojawiają się niebieskie kropki na ekranie; mniej – ponieważ trzeba je ścisnąć nieco mocniej, żeby skorzystać z gestów.

Kolejnym dodatkiem w systemie jest HTC USonic czyli ustawienia do utworzenia profilu dźwiękowego. Możemy w nim dostroić dźwięk do własnych potrzeb po podłączeniu słuchawek. Głównie można ustawić poziom aktywnej redukcji szumów na podstawie dźwięków i hałasów dookoła nas. Smartfon sam dostosuje idealną głośność do otoczenia, w jakim się znajdujemy, żeby jakość dźwięku była jak najlepsza.

W urządzeniu zainstalowano też całkowicie zmienioną aplikację aparatu, ale o tym nieco później.

Poza tym w systemie nie znajdziemy już żadnych funkcji innych niż te, które znamy z czystej wersji Androida. Dzięki temu urządzenie jest dobrze zoptymalizowane, działa bardzo płynnie, a animacje nie klatkują. Może smartfon nie jest aż tak płynny, jak w przypadku flagowych urządzeń, ale biorąc pod uwagę cenę, myślę, że nie ma na co narzekać, ponieważ używa się go i tak bardzo komfortowo.

W smartfonie zamontowano 32GB pamięci wbudowanej, z czego dla użytkownika zostaje około 21GB. Pamięć można rozbudować za pomocą kart microSD o maksymalnie 2TB.

Moduły łączności działają niemal idealnie. Telefon nie „gubi” zasięgu, lokalizacja jest ustalana szybko, Bluetooth działa bez zastrzeżeń, internet jest przyzwoicie szybki zarówno na WiFi, jak i na transmisji danych, a rozmowy telefoniczne odbywają się bez jakichkolwiek zakłóceń. W urządzeniu mamy też NFC, dzięki czemu możliwe są płatności telefonem. Niestety dwa razy (a płaciłem telefonem około 10 razy) miałem sytuację w sklepie, że coś się blokowało i dokonanie płatności nie było możliwe. Po zrestartowaniu urządzenia jednak wracało to do normy.

W testach syntetycznych smartfon wypadł następująco:

SKANER LINII PAPILARNYCH

W HTC U11 Life znajdziemy skaner linii papilarnych umieszczony w klawiszu home pod wyświetlaczem. Jest on cały czas aktywny, więc skorzystanie z niego nie wymaga podświetlenia ekranu.

Skaner działa płynnie i szybko rozpoznaje nasz palec, jednak sam proces odblokowania trwa już nieco dłużej. Co mam na myśli? Po przyłożeniu palca od razu poczujemy wibrację oznaczającą rozpoznanie odcisku, jednak na podświetlenie ekranu trzeba zaczekać jeszcze chwilę.

Oprócz możliwości odblokowania urządzenia, skaner linii papilarnych nie ma dodatkowych funkcji i gestów.

Spis treści:

1. Wzornictwo, jakość wykonania. Wyświetlacz
2. Działanie, oprogramowanie, skaner linii papilarnych
3. Aparat. Bateria. Podsumowanie

Co prawda testowany smartfon nie jest dostępny u naszego Partnera, ale poszukując nowego smartfona warto udać się na stronę Komputronika i przejrzeć jego ofertę.

APARAT

Na tyle smartfonu znajdziemy aparat główny o matrycy 16 Mpix z przysłoną f/2.0 z pojedynczą diodą doświetlającą. Oprócz tego na froncie mamy kamerkę o takiej samej matrycy i przysłonie.

A jak to przekłada się na jakość zdjęć? Aparat główny wykonuje ładne fotografie ze sporą ilością szczegółów i dobrze odwzorowanymi kolorami. Możemy również uzyskać sporą głębię ostrości przy jednoczesnym lekkim rozmazaniu tła, nie ma też problemu z wyostrzaniem mniejszych elementów, a ostrość jest „łapana” stosunkowo szybko. Jedynie nieco gorzej aparat wypada w słabszych warunkach oświetleniowych, ponieważ pojawia się trochę szumów i nieco dłużej musimy poczekać na wyostrzenie szczególnie mniejszych elementów, ale za to kolory nadal są żywe.

W kwestii nagrywania – maksymalnie aparat rejestruje filmy w rozdzielczości 4K. Ich jakość jest całkiem niezła, jednak czasem obraz się nieco trzęsie, co jest spowodowane brakiem stabilizacji obrazu. Krótką próbkę pokazującą jak nagrywa HTC U11 Life znajdziecie w wideorecenzji.

Aparat frontowy jest bardzo szczegółowy, przez co zdjęcia charakteryzują się dobrą jakością. Poza tym pojawia się na nich stosunkowo mało szumów, jedynie, jak dla mnie, nieco żywsze mogłyby być kolory. Ogólnie jednak mogę z czystym sercem powiedzieć, że do selfie ten smartfon się nada w 100%, przynajmniej za dnia – w nocy różnie to bywa.

Aplikacja aparatu jest dobrze wyposażona i mamy w niej kilka ciekawych dodatków. Oprócz trybu automatycznego mamy panoramę, hyperlapse, zwolnione tempo, a także panoramę selfie. Nie zabrakło też trybu profesjonalnego, co ucieszy bardziej wymagających użytkowników. Dostosować możemy balans bieli, czułość ISO, wartość ekspozycji i przysłony oraz ostrość. Są jeszcze cztery predefiniowane tryby: automatyczny, nocny, macro, a także zdjęcia w ruchu.

AKUMULATOR

W smartfonie umieszczono akumulator o pojemności 2600 mAh. Pozwala to na osiągnięcie dobrych wyników na wyświetlaczu, które oscylują w granicach 4,5-5 godzin w trybie mieszanym, czyli po połowie WiFi i transmisja danych, jasność też na 50% wartości. Przy ciągłym korzystaniu z WiFi czas ten wydłuża się do prawie 6 godzin, natomiast przy nieco bardziej intensywnym użytkowaniu – skraca się do niecałych 4 godzin.

Smartfona możemy naładować przy użyciu ładowarki z przewodem USB typu C. Niestety, urządzenie nie obsługuje szybkiego ładowania, przez co pełny cykl ładowania trwa około 2,5 do nawet 3 godzin.

PODSUMOWANIE

HTC U11 Life kosztuje aktualnie niecałe 1500 złotych, co jest według mnie uczciwą ceną za tego smartfona. Urządzenie charakteryzuje się całkiem płynnym, najnowszym systemem Android 8.0 Oreo, przyzwoitymi aparatami, wydajnym akumulatorem oraz ciekawym dodatkiem w postaci ściskanych krawędzi Edge Sense. Szkoda jedynie, że obudowa jest wykonana z tworzywa sztucznego oraz że producent zdecydował się zrezygnować z głośników stereo oraz złącza słuchawkowego.

Jak dla mnie HTC U11 Life jest sprzętem godnym uwagi, szczególnie, jeśli szukacie smartfona z czystą wersją Androida, bez dodatkowych nakładek producentów. A co Wy o nim myślicie? Jestem ciekaw Waszej opinii.

Spis treści:

1. Wzornictwo, jakość wykonania. Wyświetlacz
2. Działanie, oprogramowanie, skaner linii papilarnych
3. Aparat. Bateria. Podsumowanie

Co prawda testowany smartfon nie jest dostępny u naszego Partnera, ale poszukując nowego smartfona warto udać się na stronę Komputronika i przejrzeć jego ofertę.

Exit mobile version