Recenzja Roccat Elo Air 7.1 – bezprzewodowe słuchawki nie tylko dla graczy

Recenzja Roccat Elo 7.1 Air - Słuchawki - fot. Tabletowo.pl

Roccat Elo Air 7.1

Bezprzewodowe nauszne słuchawki dla graczy – muszę przyznać, że to dość ciekawe połączenie. Roccat Elo Air 7.1 to na papierze propozycja skierowana w kierunku wymagającego konsumenta, chcącego poczuć więcej wolności za sprawą braku kabla, a jednocześnie nie poświęcać zbyt wiele na jakość dźwięku czy samej konstrukcji. Czy takie połączenie jest możliwe? Zapraszam serdecznie do recenzji!

Brak przewodu? Wygoda

Nie da się ukryć, że rynek wearables jest teraz absolutnie zdominowany przez wszelkiej maści małe słuchawki prawdziwie bezprzewodowe. Ludzie pokochali brak kabla i, pomimo konieczności pamiętania o ładowaniu takiego sprzętu, wydaje się, że to tylko mała niedogodność, z którą większość się już dawno pogodziła. Na pewno w popularyzacji takiego rozwiązania „pomaga” także polityka największych firm smartfonów i tabletów, którzy ramię w ramię podjęli decyzję o usunięciu złącza słuchawkowego ze swoich najdroższych urządzeń. Całe szczęście da się znaleźć także i takich producentów, jak np. Asus, którzy przypomnieli sobie o istnieniu jacka 3,5 mm.

Sprzęt stworzony stricte dla graczy to jednak zupełnie inne bajka. Oczywiście wygoda dalej jest jednym z najważniejszych elementów, ale tutaj przechodzi to raczej w komfort używania sprzętu w trakcie długich i nieraz męczących sesji online. Kabel z reguły nie przeszkadza, a wręcz daje przewagę, gdyż czy to opóźnienia czy jakość dźwięku stoją na ogół na zdecydowanie wyższym poziomie aniżeli w przypadku bezprzewodowego połączenia.

Roccat Elo 7.1 Air w promocyjnej cenie w Media Expert!

Roccat Elo 7.1 Air nie uderza w agresywny, gamingowy design – fot. Tabletowo.pl

Gaming bez kabla? Można, ale wybór jest mniejszy

Nie oznacza to jednak, że na rynku brakuje stosownych propozycji. Należy odnotować, że ten rynek jest po prostu wyraźnie węższy. SteelSeries Arctis 7X czy HyperX Cloud II Wireless + 7.1 to tylko dwie propozycje, które już recenzowaliśmy na naszym portalu. Teraz przyszedł czas na coś z portfolio firmy Roccat.

Roccat to niemiecki producent akcesoriów komputerowych, którego linia produktowa dość mocno skupia się na graczach. Myszki, klawiatury czy właśnie słuchawki to główna broń, jaką posługuje się firma, należąca od 2019 roku do Turtle Beach Corporation.

Dziś na warsztat weźmiemy model Roccat Elo 7.1 Air. To propozycja, która ma przyciągnąć uwagę przede wszystkim lekką konstrukcją, długim czasem pracy baterii i dźwiękiem przestrzennym 7.1. Dokładając do tego deklarowaną wysoką jakość dźwięku i konkurencyjną cenę, może to być bardzo dobry wybór w swojej klasie.

Czy tak jest w rzeczywistości? Zacznijmy klasycznie od tego, co sam producent mówi na temat swojego urządzenia, a więc od specyfikacji.

Roccat Elo Air 7.1 – specyfikacja techniczna

UrządzenieRoccat Elo 7.1 Air
Opcje kolorystyczneczarna, biała (testowana)
Połączeniebezprzewodowe przez nadajnik USB-A
Nadajnik 2,4 Ghz
Budowanauszne, zamknięte
Mikrofonzdejmowany, jednokierunkowy
Konstrukcjapałąk ze sztucznej skóry z piankową amortyzacją
Zakres częstotliwości słuchawek20 ~ 20000Hz
Średnica przetwornika 50 mm
Materiał przetwornika magnes neodymowy
Bateriawbudowana, deklarowany czas pracy – 24 h
Waga345 g
WymaganiaUSB 2.0 (lub wyżej), Internet (sterowniki)
Obsługiwane systemy Windows 10, Windows 7, Windows 8
Zawartość pudełka słuchawki, nadajnik USB-A, kabel ładujący USB-C (długość 2 m), dokumentacja
Sugerowana cena99 dolarów / 99 euro / 449 złotych
Źródło specyfikacji – Oficjalna strona producenta

Przyglądając się specyfikacji na papierze, trudno jest się do czegoś przyczepić. Zestaw sprzedażowy jest kompletny. Bardzo cieszy obecność długiego kabla ładującego (2 metry). W kryzysowych sytuacjach, kiedy bateria miałaby się niedługo rozładować, powinno spokojnie wystarczyć przewodu do jego podpięcia i stosunkowo komfortowego dalszego użytku.

Słuchawki Roccat Elo 7.1 Air z odłączanym mikrofonem i adapterem – fot. Tabletowo

Design, jakość wykonania i komfort korzystania

Przyznam szczerze, że coraz rzadziej korzystam z nausznych słuchawek, na rzecz mniejszych, dokanałowych rozwiązań. Od początku obawiałem się o to czy łatwo będzie mi się przestawić na tego typu sprzęt. Wszelkie gamingowe urządzenia lubią też odznaczać się dość agresywną stylistyką, która niekoniecznie będzie się podobać każdemu. Niemniej jednak już po pierwszym kontakcie z Roccat Elo 7.1 Air poczułem, że nie będę musiał długo przyzwyczajać się do testowanego sprzętu.

Podoba mi się, że w kwestii designu projektanci zdecydowali się na stonowaną stylistykę. Szczerze powiedziawszy, gdyby nie obecność opcjonalnego oświetlania RGB na prawej i lewej zewnętrznej stronie nausznika, nie wrzuciłbym tych słuchawek do grupy „urządzeń dla graczy”.

Do testów przypadł mi biały wariant kolorystyczny i muszę przyznać, że ten prezentuje się bardzo ładnie. Cieszy fakt, że inżynierowie sprzętu zdecydowali się na zastosowanie matowego plastiku, dzięki czemu zachowanie słuchawek w czystości jest dużo prostsze.

Słuchawki Roccat Elo 7.1 Air – fot. Tabletowo.pl

W modelu Roccat Elo 7.1 Air zastosowano metalowy pałąk, który – według producenta – ma sam dopasowywać się do głowy użytkownika. Na wysoki komfort użytkowania mają wpływać także obracane nauszniki, które zostały wypełnione pianką z efektem pamięci kształtu. Roccat uważa, że udało im się znaleźć rozwiązanie, które zadowoli także okularników. Dzięki zastosowaniu dwóch warstw wypełnienia nauszników, jedna z nich niweluje nacisk na oprawki okularów.

Roccat zdecydował się przenieść wszystkie kontrolki, suwaki, jak i złącze ładujące na lewą stronę słuchawek, dzięki czemu prawa została nietknięta. Tym, co cieszy, jest fakt, że Roccat Elo 7.1 Air naładujemy poprzez port USB-C. Coraz więcej producentów decyduje się na odejście od wysłużonego już złącza microUSB, aczkolwiek i dziś można trafić na przykrą niespodziankę. Ujednolicenie portów sprawia, że zamiast trzymać osobno dwa kable do ładowania smartfona i słuchawek, istnieje większa szansa, że uda się to rozwiązać za pomocą jednego przewodu.

Wszystkie kontrolki znajdziemy na lewej słuchawce – Roccat Elo 7.1 Air – fot. Tabletowo.pl

Oprócz złącza znajdziemy także dwa suwaki. Jeden służy klasycznie do sterowania głośnością, drugi natomiast pozwala zmienić balans czatu głosowego. To bardzo fajne rozwiązanie, które gwarantuje, że nawet w środku toczenia głośnej rozgrywki nie ma konieczności przechodzenia do pulpitu i tam podgłośnienia naszych rozmówców. Szkoda jednak, że twórcy nie zdecydowali się bardziej oddalić suwaków od siebie. Przez to, że są ułożone jeden obok drugiego, na początku dość często zdarzało mi się je mylić, zanim pamięć mięśniowa nie zakodowała ich ułożenia.

Przyciski również są dwa. Mały i duży. Większym wyciszymy mikrofon, mniejszy odpowiada za zasilanie i parowanie słuchawek. Tutaj projektanci nie popełnili błędu obecnego przy suwakach. Pomimo, że znajdują się one blisko siebie, ich rozmiar i zdecydowanie bardziej wyraźny klik, od razu sugerują, który przycisk właśnie dotykamy, przez co nie sposób ich ze sobą pomylić.

Warto jeszcze wspomnieć o obecności malutkiej, dwukolorowej diody LED, która ma kilka zastosowań. Informuje nas o stanie połączenia, trybie parowania, a także ostrzega przed rozładowującą się baterią. W zależności od sytuacji może się mienić na czerwony lub biały kolor. Jest ona na tyle wyraźna, że nie sposób jej przegapić. Tę samą diodę znajdziemy na niewielkim nadajniku USB-A, który musimy podpiąć do komputera, aby móc korzystać ze słuchawek. Ta, oprócz informacji o statusie połączenia urządzenia, poinformuje także innym kolorem (pulsującym czerwonym) o wyłączonym mikrofonie.

Roccat Elo 7.1 Air – fot. Tabletowo.pl

Skoro mowa o mikrofonie to należy nadmienić, że ten możemy w dowolnej chwili wypiąć z lewej słuchawki, jeśli nie mamy ochoty z niego korzystać. Znajduje się on na bardzo elastycznym kablu o długości około 13 cm, dzięki czemu dość łatwo znaleźć dogodną dla nas pozycję mikrofonu. Na upartego przyczepiłbym się do tego, że producent nie pomyślał o dodaniu jakiegoś etui – tak, aby tę część urządzenia móc bezpiecznie przechowywać.

Pod kątem jakości wykonania urządzenie sprawia bardzo dobre wrażenie. Zastosowane materiały nie tylko dobrze wyglądają, ale i w bezpośrednim kontakcie sprawiają wrażenie solidnych. Plastiki nie uginają się pod naciskiem, przyciski mają dobry skok, a suwaki chodzą swobodnie, ale jednocześnie łatwo jest wycelować w pożądany stopień głośności. Nie mam żadnych zastrzeżeń.

Ocena wyglądu urządzenia to zawsze bardzo subiektywna część recenzji. Jeśli o mnie chodzi to Roccat Elo 7.1 Air trafiły w mój gust. Nigdy za sprzętem typowo gamingowym nie przepadałem ze względu na ich agresywną stylistykę, ale słuchawki oferowane przez niemieckiego producenta są zupełnie inne. Owalne kształty nadają dość spokojnego wyrazu, a oświetlenie RGB zawsze możemy wyłączyć, jeśli nam się nie podoba. Wydaje mi się, że urządzenie zostało tak zaprojektowane, że jego stylistyka jest na tyle uniwersalna, że powinna trafić do wielu odbiorców, a nie tylko stricte do graczy. Podoba mi się takie podejście.

Roccat Elo 7.1 Air nie uderza w agresywny, gamingowy design – fot. Tabletowo.pl

Wygląd to jedno, a komfort korzystania ze sprzętu to drugie. Muszę przyznać, że jako osoba, która nosi okulary przez cały czas, miałem spore obawy przed ewentualnym dyskomfortem, jaki lubią wzbudzać zamknięte nauszne słuchawki. Roccat Elo 7.1 Air zaskoczyły mnie bardzo pozytywnie. Pianka, którą wypełnione są nauszniki, w istocie jest na tyle miękka, że nie czułem efektu wciskania oprawek w skórę pomimo długich sesji ze słuchawkami na uszach. Zapewnienia producenta znalazły pokrycie w rzeczywistości.

Sam elastyczny pałąk także spełniał swoje zadanie i dobrze dostosowywał się do kształtu każdej głowy. Niezależnie od tego, kto w danej chwili miał sprzęt na głowie, nie słyszałem narzekania na brak wygody. W tym wszystkim pomaga także stosunkowo niewielka waga sprzętu na poziomie 345 gramów. Oczywiście na rynku można znaleźć lżejsze zestawy, ale wynik ten wydaje się mieścić poniżej średniej.

Łączność, aplikacja i funkcje

Słuchawki łączą się z naszym komputerem bezprzewodowo dzięki nadajnikowi USB-A działającym w zakresie 2,4 GHz. To jedyna opcja połączenia. Trzeba mieć więc na uwadze, że jeden slot USB-A będzie w urządzeniu zajęty na czas korzystania z zestawu. W instrukcji dołączonej do słuchawek opisana jest konfiguracja z klasycznym komputerem PC, jak i urządzeniami Mac, z kolei oficjalna strona producenta wspomina tylko o Windowsie. Niestety, z racji tego, że nie posiadam urządzeń Apple, nie byłem w stanie tego zweryfikować.

Jeśli chodzi o same połączenie słuchawek z komputerem, to jest ono banalnie proste i bardzo szybkie. Po podłączeniu nadajnika wystarczy przytrzymać guzik włączenia słuchawek przez około 2 sekundy, następnie po chwili Roccat Elo Air 7.1 bez żadnej dalszej ingerencji łączą się z naszym sprzętem i z miejsca są gotowe do użycia.

Bez nadajnika USB-A nie podepniemy Roccat Elo 7.1 Air do naszego komputera – fot. Tabletowo.pl

Korzystanie ze wszystkich bajerów, jakie przewidział producent, takich jak m.in. dźwięk przestrzenny 7.1 czy dostosowywanie oświetlania RGB, wymaga od nas zainstalowania dedykowanej aplikacji o nazwie Roccat Swarm, która jest dostępna na oficjalnej stronie producenta w zakładce „Downloads”. Program po zainstalowaniu zajmuje na dysku około 0,25 GB pamięci.

O ile oficjalna strona nie jest dostępna w języku polskim, tak sam program już tak. Niestety, tłumaczenie jest bardzo kiepskiej jakości i literówki czy złączenia wyrazów są tutaj na porządku dziennym. Co do samego działania programu też mam zastrzeżenia, gdyż ten bez ostrzeżenia potrafił się zacinać, wyłączać lub nie zapisywać zadanych mu ustawień. Co by nie mówić, ewidentnie oprogramowanie towarzyszące nie jest najmocniejszą stroną omawianych słuchawek.

Po pierwszym sprawowaniu Roccat Elo Air 7.1 zostałem poproszony o zaktualizowanie sterowników, bez czego nie mogłem skorzystać z żadnej funkcji aplikacji. Całość trwała około 5 minut, łącznie z pobraniem i zainstalowaniem najnowszego oprogramowania. Ta część przebiegła bez większych niespodzianek.

Jeśli już uda nam się w jakiś sposób dogadać z dość mocno kapryśną aplikacją, o czym wspomniałem wcześniej, to znajdziemy w niej trochę opcji. Nie mogło zabraknąć pełnoprawnego korektora dźwięku, który działa globalnie. Jest także możliwość zmiany próbkowania audio czy garść predefiniowanych filtrów, umożliwiających dodatkowe oczyszczenie dźwięku odsłuchiwanego i tego nagrywanego przez mikrofon. Tutaj też znajdziemy informację o stanie naładowania baterii i szacowanym, pozostałym czasie pracy, który jest zaskakująco celny w swoich przewidywaniach.

Z poziomu aplikacji dostajemy możliwość włączenia dźwięku przestrzennego 7.1 i SuperHuman Hearings, czyli opcji, która w swoim zamyśle ma „automatycznie wyostrzać krytyczne dźwięki w grze”, co ma w rezultacie przekładać się na przewagę w grach. Tymi aspektami zajmę się szerzej w sekcji poświęconej jakości dźwięku.

Skoro jest oświetlenie RGB, to nie brakuje także szeregu opcji, pozwalającego nam je dostosowywać. W domyślnym wariancie słuchawki świecą się we wszystkich kolorach tęczy, które zmieniają się co jakiś czas. Dzięki aplikacji można wybrać jeden konkretny kolor, dostosować szybkość i styl zmian, a także jasność.

Jest także autorski system oświetlania o nazwie AIMO, który inteligentnie dostosowuje system oświetlania reagując na to, co robimy w danej chwili. To rozwiązanie ma sprawdzać się najlepiej w połączeniu z innymi urządzeniami marki Roccat, wspierającymi aplikację Swarm.

Jakość dźwięku, rozmów i czas pracy

Wreszcie! Pomówiliśmy o konstrukcji, ciekawych funkcjach, oświetleniu RGB, a teraz przyszedł czas na prawdziwe mięso, czyli to, co jest w tym wszystkim najważniejsze. Jak słuchawki radzą sobie z generowaniem dźwięku? Czy jest on adekwatny do swojej ceny? Czy sprawdzą się nie tylko na co dzień, ale też i w grach? Czy wreszcie wszystkie interesujące funkcje są warte świeczki?

Mówiąc najogólniej większość użytkowników będzie zadowolona z jakości dźwięku, jaką oferują Roccat Elo Air 7.1. Jest jednak kilka „ale”, o których uważam, że warto wiedzieć.

Jeśli chodzi o sam czysty dźwięk, to Roccat Elo Air 7.1 oferują poprawne brzmienie w całym zakresie tonalnym. Moje „ale” w tym wypadku dotyczy tego, że dźwięk jest tylko poprawny. To, co często jest pewną bolączką wszelkich słuchawek w niższych zakresach cenowych, to wyraźnie dominujące tony niskie, kiedy pozostałe zostają w ich wyraźnym cieniu, co często odbiera charakter wielu utworów czy sytuacji w grach.

W przypadku domyślnych ustawień, jakie proponuje nam producent, tony niskie i średnie potrafią się ze sobą dość mocno zlewać, przez co charakter odsłuchiwanego utworu czy soundtracku w grze wydaje się być dość płaski. Dzięki wykorzystaniu globalnego korektora oczywiście można tę sytuację poprawić, ale nie ma co oczekiwać bardzo wyraźniej poprawy. Wyodrębniony w ten sposób bas będzie bardziej odczuwalny, ale dalej brakuje wyraźnego momentu uderzenia, przez co nie wydaje się być on do końca naturalny. Tony wysokie są w porządku i tutaj nie mam większych zastrzeżeń. W droższych sprzętach zdarza się, że soprany potrafią być niemalże pomijalne.

Zamykając kwestię jakości dźwięku muszę przyznać, że oczekiwałem troszkę więcej po dużych, bo aż 50 mm przetwornikach. Nie chcę być w tym momencie źle zrozumiany, bo Roccat Elo Air 7.1 grają dobrze. Dodając do tego możliwość korekcji dźwięku, zawsze możemy zamaskować pewne niedociągnięcia w zależności od naszych potrzeb. Po prostu uważam, że w tej cenie można oczekiwać czegoś więcej bezpośrednio po wyciągnięciu z pudełka.

Jak sama nazwa wskazuje, słuchawki oferują także dźwięk przestrzenny 7.1 w dwóch różnych trybach: czystość i zrównoważony. Pierwszy z nich moduluje dźwięk w ten sposób, aby unikać efektu studyjnego, w drugim natomiast słyszalny jest wyraźny pogłos. Od razu trzeba zaznaczyć, że tryb ten znajdzie bardzo wąskie zastosowanie.

Korzystanie z niego w trakcie zwyczajnego słuchania muzyki, oglądania filmów czy grania w FIFĘ mija się z celem. Zaburza to ogólny odbiór dźwięku, gdyż poszczególne jego pasma wydają się być oddzielone od siebie nie tworząc spójnego produktu. Tryb ten sprawdzi się idealnie w wszelkiego rodzaju grach FPS, gdzie usłyszenie kroków wroga, poruszającego się z lewej czy prawej flance, może być kluczowy dla rezultatu rozgrywanej bitwy.

Roccat Elo 7.1 Air – fot. Tabletowo.pl

Warto tutaj zwrócić uwagę na tryb SuperHuman Hearings, dostarczany przez firmę Turtle Beach, który w swoim założeniu ma dać korzystającemu przewagę i pozwolić usłyszeć najważniejsze dźwięki. System uwypukla zakres, w którym najczęściej znajdują się odgłosy wrogich kroków. Trudno mi potwierdzić skuteczność tego rozwiązania, gdyż to mocno subiektywne, ale wydaje mi się, że w przypadku testowanego przeze mnie CS:GO i Battlefield 3 czuć było delikatne wzmocnienie omawianych dźwięków. Nie jest to jednak coś bardzo szczególnego, ot ciekawostka, która może nieco wspomóc w rozpoznaniu pola bitwy.

W trakcie testów bardzo dobrze wypadł mikrofon. Jakość nagrywanego dźwięku prezentowała się zaskakujące dobrze. Urządzenie nie zbierało żadnych szumów, ani niepożądanych dźwięków z otoczenia. Moi rozmówcy przez cały czas słyszeli mnie głośno i wyraźnie, nawet w trakcie najbardziej intensywnej rozgrywki.

Jeśli chodzi o czas pracy na baterii, jest to jeden z najjaśniejszych punktów omawianych słuchawek. Producent deklaruje, że Roccat Elo Air 7.1 potrafią wytrzymać około 24 godzin na jednym ładowaniu. Zakładając dzienną rozgrywkę na poziomie 3 godzin, mają one wystarczać nawet na cały tydzień użytkowania. W rzeczywistości, czasy pracy, jakie udało mi się wyciągać ze słuchawek, były nawet o 2-3 godziny dłuższe niż te deklarowane przez producenta. Bardzo miłe zaskoczenie. Naładowanie headsetu od 0 do 100% zajmuje około 3 godzin.

Przez większość czasu korzystałem z dźwięku 2.1, a oświetlenie RGB pozostawiałem w domyślnej jasności ze zmiennymi barwami. W takim scenariuszu 25-26 godzin pracy to była norma. W przypadku włączenia dźwięku przestrzennego, czas ten potrafił skrócić się o 3-4 godziny, ale w dalszym ciągu to znakomity wynik. Biorąc pod uwagę, że akurat z tego trybu nie będziemy korzystać non stop, deklarowane czasy są jak najbardziej w zasięgu bez zbyt wielu wyrzeczeń po drodze.

Podsumowanie

Uważam, że Roccat Elo 7.1 Air to bardzo ciekawy wybór w grupie nausznych, zamkniętych słuchawek bezprzewodowych. Jakość dźwięku może nie jest jakaś wyjątkowa, ale urządzenie potrafi pozytywnie zaskoczyć w kwestii komfortu korzystania (nawet okularników!) i bardzo przyzwoitymi nagraniami głosu z zestawowego mikrofonu.

Dokładając do tego znakomity czas pracy baterii, jestem przekonany, że urządzenie znajdzie wielu zwolenników. Śmiem też twierdzić, że sprzętem Roccata powinni zainteresować się nie tylko gracze. Przyjemny, mało agresywny design sprawia, że słuchawki powinny sprawdzić się nie tylko w trakcie gamingowych sesji, ale także w trakcie szalenie popularnych w dzisiejszych czasach konferencji czy zajęć online.

Warto też dodać, że słuchawki Roccat Elo 7.1 Air można znaleźć bez problemu w większości sklepów internetowych w promocyjnych cenach, w tym u naszego partnera Media Expert.

Recenzja Roccat Elo 7.1 Air - Słuchawki - fot. Tabletowo.pl
Recenzja Roccat Elo Air 7.1 – bezprzewodowe słuchawki nie tylko dla graczy
Zalety
Bardzo wygodne w codziennym użytku - okularnicy nie powinni narzekać
Fenomenalne czasy pracy na baterii i zasięg działania
Dobrej jakości odpinany mikrofon
Regulacja rozmów z poziomu samych słuchawek
Ładowanie przez USB-C
Dla niektórych - personalizowane oświetlenie RGB
Wady
Tylko "dobra" ogólna jakość dźwięku
Dźwięk przestrzenny 7.1 daleki od ideału
Niedopracowane oprogramowanie
Głośność maksymalna nie powala
7.7
Ocena
Gdzie kupić?
Exit mobile version