Huawei Watch D3
Huawei Watch D3 - fot. Katarzyna Pura | Tabletowo.pl

Recenzja Huawei Watch D3. Jego wady są nieistotne

Jednym z najczęściej powtarzanych argumentów za zakupem smartwatchy są ich możliwości w kwestii dbania o zdrowie. Huawei Watch z serii D to na tle konkurencji naprawdę wyjątkowe urządzenia, a model Watch D3 wynosi „prozdrowotność” na nowy poziom.

Smart to zdrowie

Relacja z inteligentnymi zegarkami z mojej strony jest dość specyficzna. Z jednej strony ich potencjał jako sprzęt ograniczający sięganie do kieszeni po smartfon czy zbieranie danych w trakcie ćwiczeń jest bardzo kuszący. Z drugiej strony czuję, że mój tryb życia nie jest aż tak „sportowocentryczny”, aby uzasadnić wydatek na sprzęt o czterocyfrowej kwocie zakupu.

Jest jednak wyjątek w tym wszystkim, czyli Huawei Watch D. Linia smartwatchy, które równocześnie służą jako ciśnieniomierz – i nie jest to wyłącznie sugestia oparta na uproszczonych pomiarach, a certyfikowany wyrób medyczny, który możemy mieć zawsze pod ręką.

2 września 2026 roku na rynku zadebiutował Huawei Watch D3, a ja miałem okazję spędzić z nim trochę czasu. Jest dokładnie taki, jak się poniekąd spodziewałem.

Specyfikacja Huawei Watch D3

EkranAMOLED o przekątnej 1,92 cala
408 × 480 pikseli, PPI 328
Wymagania systemoweAndroid 8.0 lub nowszy, iOS 13.0 lub nowszy
Czujniki9-osiowy czujnik IMU (czujnik akcelerometru, czujnik żyroskopu, czujnik magnetometru),
czujnik tętna (optyczny),
EKG,
czujnik oświetlenia otoczenia,
czujnik barometryczny,
czujnik temperatury,
czujnik różnicy ciśnień,
czujnik Halla
Przyciskiobrotowa koronka
przycisk funkcji i EKG
Głośniktak
Mikrofontak
ŁącznośćNFC
Bluetooth 6.0 + BLE 2,4 GHz
Obudowakoperta ze stopu aluminium
dostępne opcje kolorystyczne: czarny, złoty, jasnozłoty
Poziom wodoodpornościIP68
Wymiary46,5 × 41 × 11,3 mm (grubość zegarka mierzona w z wyłączeniem obszaru czujnika)
Wymiary paskaszerokość: 25,5 mm,
pasek w rozmiarze M: 130-160 mm,
pasek w rozmiarze L: 161-210 mm
Waga~40 g (bez paska)
Opracowano na podstawie: huawei.pl

Pierwsze wrażenia – design i konstrukcja

Wbrew moim oczekiwaniom, uchylając wieczko pudełka z zegarkiem wcale nie zobaczyłem klasycznej, czarnej wersji kolorystycznej. Zamiast tego w środku czekał wariant z matowym, złotym korpusem i białym paskiem z mieszanki materiałów, głównie z czegoś, co Huawei nazywa „skórą kompozytową”.

Bez względu jednak na to, która paleta barw jest waszą ulubioną, trzeba przyznać, że konstrukcji towarzyszy aura nienachalnej elegancji. Delikatny i matowy kolor złota na obudowie łączy się z błyszczącą ramką wokół ekranu, próżno szukać tu ostrych krawędzi chroniących przyciski czy rogi konstrukcji, a pasek – pomimo wykorzystania syntetyków – nie zaburza wrażenia, dzięki delikatnej fakturze połączonej z niekontrastującymi nićmi.

Jedną z rzeczy, którą podkreślał producent przed premierą urządzenia, jest odchudzenie konstrukcji, dzięki czemu całość mierzy teraz ok. 11,3 milimetra, przybliżając kształt smartwatcha do bardziej popularnych konstrukcji. I tu należy się mały disclaimer – Huawei zmierzył w ten sposób Watch D3 z pominięciem obszaru czujników, który na moje oko jest teraz bardziej wypukły, niż w przypadku Watch D2.

Z jednej strony sprawia to, że pod niektórymi kątami faktycznie całość prezentuje się bardziej smukło. Z drugiej – gdyby Waszym życiowym hobby było przyglądanie się zegarkowi z bliska, zauważylibyście, że przy odpowiednim wygięciu nadgarstka kopułka z czujnikami mocno odstaje od powierzchni skóry. Na szczęście takimi pierdołami prędzej przejmie się recenzent niż typowy użytkownik 😉

Ci, którzy potrafią odczuwać nieprzyjemnie każdy dodatkowy gram na ciele – nieważne, czy chodzi o zegarek czy słuchawki – docenią odchudzenie paska w rozmiarze „L” o około 7,5 grama. Dzięki powyższym zmianom Watch D3 nie sprawia wrażenia, że osoba, która zdecydowała się na jego zakup, musiała iść na kompromisy w kwestii wygody użytkowania.

Na tym etapie warto wspomnieć o dwóch kwestiach.

W trakcie okresu testowego starałem się nie zdejmować zegarka do trudniejszych i brudnych „zadań”. Mimo to ekran nie złapał żadnych rys ani przetarć. Biorąc pod uwagę to, że Huawei nie chwali się zmianami w zakresie szkła ochronnego muszę założyć, że miałem nieco więcej szczęścia niż Kasia w trakcie testów Huawei Watch D2.

…I zarazem nieco mniej szczęścia w kwestii zapięcia paska. Lekko działający system motylkowy, stosowany od pierwszej generacji Watch D, ułatwia szybkie założenie i zdjęcie zegarka, jednocześnie nie zsuwa się od tak łatwo z ręki, jednak w trakcie testów zdarzyło mu się odpiąć, czy to w trakcie zakładania cięższych ciuchów z długim rękawem, czy przy niektórych czynnościach wymagających rąbnięcia dłonią w coś. Warto mieć to na uwadze, jeżeli ma to być Wasz zegarek sportowy, a wybierana odzież czy praca w specyficzny sposób wymagałaby wymiany paska.

Chciałbym też zwrócić uwagę na dwie kwestie. Huawei Watch D3 oferuje wodoszczelność na poziomie IP68, jednak trzeba ją traktować jako uodpornienie elektroniki przed uszkodzeniem przy przypadkowym wrzuceniu zegarka do wody. Gorące kąpiele czy strumień pod ciśnieniem (czy to spod prysznica czy w trakcie niektórych sportów) ze względu na konstrukcję zegarka mogą być dla niego zabójcze, więc trzeba mieć to na uwadze.

Druga rzecz to polityka dotycząca pasków z poduszką do pomiarów ciśnienia. Przy zakupie otrzymujecie dwa lata obsługi serwisowej, w ramach której jedną z czynności jest wymiana ww. elementu. Wygląda na to, że po tym okresie jedyna możliwość na zakupu paska to wysłanie go na serwis i zapłacenie ponad stu złotych za naprawę. Skoro wymiana paska wymaga jedynie zdjęcia go za pomocą przycisków zwalniających ząbki, to dlaczego zakup gotowych zestawów nie jest prowadzony przez Huawei? Tego nie wiem.

Wyświetlacz

W 2022 roku Huawei Watch D wyglądał jak sprzęt innej klasy, niż sugerowałaby to cena urządzenia. Duża obudowa z małym ekranem przypominała bardziej zegarki o co najmniej 1000 złotych tańsze. Chińczycy zdawali sobie z tego sprawę i Watch D2 zasłużył na większy ekran i cieńsze ramki wokół niego.

Przeskok w Watch D3 nie jest już tak imponujący, ale stanowi ładną klamrę postępów w serii. Panel AMOLED urósł z 1,82 do 1,92 cala bez drastycznego powiększania frontu, dzięki czemu stosunek ekranu do obudowy jest wyższy niż u poprzednika. Ponadto podbito maksymalną jasność z 1500 do 3000 nitów.

Huawei Watch D3

W połączeniu ze zmianami konstrukcyjnymi i przy uwzględnieniu rywali można śmiało stwierdzić, że nowy smartwatch Huawei nie sprawia wrażenia sprzętu z budżetowej półki. Ekran wypełnia sporą część frontu i pozostaje czytelny nawet w słoneczny, bezchmurny dzień.

Drobną, ale trafną zmianą, jest przesunięcie ustawień dla funkcji „Zawsze na ekranie” z zakładki ustawień tarczy do ustawień wyświetlacza – czyli w sumie tam, gdzie powinna być od zawsze.

Oprogramowanie i możliwości

HarmonyOS, na którym stoją nowe urządzenia Huawei, to dobry sposób na odpoczęcie od „jabłek” i „robotów” (nie, żeby Chińczycy podjęli tę decyzję bez wpływu sił zewnętrznych). Na szczęście nie potrzeba smartfona z tym samym systemem, aby cieszyć się możliwościami Watch D3 – może to być zarówno iOS, jak i Android. Jedyną „niedogodnością” jest potrzeba pobrania aplikacji Huawei Zdrowie bezpośrednio ze strony Huawei (a nie ze sklepu Google Play).

Tym, co najbardziej mogło jednak uniwersalnie uwierać w poprzedniku, był brak opcji płacenia zbliżeniowo. Watch D3 zmienia ten status i umożliwia dokonywanie płatności po zainstalowaniu i podpięciu kart do aplikacji Curve Pay. Jeżeli nie korzystaliście wcześniej z platformy, konfiguracja wszystkiego powinna Wam zająć zaledwie kilka minut.

Powiadomienia również nie stanowią dla zegarka jakiegokolwiek wyzwania. Za pomocą aplikacji na smartfony dostosujemy, z jakich źródeł chcemy mieć przekierowywane treści – te przychodzą niemal natychmiastowo, a dzięki lekkim wibracjom trudno jest je przeoczyć. Odpowiedzi można wybrać z listy szablonów lub wykorzystać ekranową klawiaturę. Szkoda, że oprogramowanie uniemożliwia podgląd załączników pokroju zdjęć czy materiałów wideo.

Czas pracy

Osoby regularnie czytające recenzje zegarków Huawei wiedzą, że producenta tego sprzętu cechuje bardzo dobry czas pracy. Czy większy ekran w połączeniu z wyższą jasnością maksymalną wpłynęły negatywnie na długość życia Watch D3 od ładowania do ładowania?

Oczywiście wszystko zależy od tego, jak będziecie zarządzać różnymi funkcjami, oprogramowaniem i trybami urządzenia. Najgorszy dla ładowania scenariusz to przyłożenie się do 24-godzinnego pomiaru ciśnienia w połączeniu z AoD. Wtedy trzeba uczciwie założyć, że po zakończeniu pomiarów trzeba będzie sięgnąć po ładowarkę. Jeżeli jednak zdecydujemy się na pomiar ciśnienia 2-3 razy dziennie, wyłączymy „Zawsze na ekranie”, zostawiając wibracje czy działający głośnik, smartwatch może wytrzymać cały tydzień nie prosząc o podłączenie do ładowarki.

Na proces ładowania od jednocyfrowej wartości „do pełna” trzeba przeznaczyć ponad godzinę. O ile wyobrażam sobie, że zegarek można zdejmować w takich momentach, aby tak długi okres nie wpływał negatywnie na zbieranie informacje, o tyle stacja ładująca z wstawionym na stałe kablem USB-C odpala u mnie „tryb marudy”. Jeżeli kabel zostanie uszkodzony to, zamiast posiłkować się innymi akcesoriami w domu, trzeba wymienić całość – mało to ekologiczne.

Sport i pomiary

Pierwsza generacja Huawei Watch D wprowadziła mobilny ciśnieniomierz. Dwa lata później udoskonalono pomysł umożliwiając równocześnie dokonania ambulatoryjnego pomiaru ciśnienia. Teraz wśród nowości producent wymienia możliwość pomiaru ciśnienia krwi przed i po ćwiczeniu oraz większą precyzję odczytów.

Nie należę jednak do grupy, która miałaby znacznie odczuć poprawę dokładności pomiarów – jedyne zatem, co mogę zrobić, to przyjrzeć się funkcji związanej z wysiłkiem fizycznym.

Z jednej strony obecność rozwiązania przypomina, że mając problemy z ciśnieniem warto dokonywać pomiarów przed treningiem. Z drugiej, praktycznej strony, całość sprowadza się do zmierzenia ciśnienia, treningu i ponownym pomiarze w dwuminutowym okienku po zakończeniu wysiłku – można to zrobić bez wykorzystywania dedykowanej aplikacji.

Dodatkową kwestią podważającą sens podkreślania rozwiązania jako ważnego jest to, że współpracuje wyłącznie z kilkoma wybranymi ćwiczeniami – biegiem, spacerem lub jazdą rowerem, z podziałem na wewnątrz lub na zewnątrz.

A jak wygląda sam pomiar? Przyjmując odpowiednią pozycję, czyli stopy na ziemi, pozycja siedząca i trzymając wyprostowaną dłoń oraz nadgarstek z zegarkiem na wysokości serca czekamy, aż mankiet napompuje poduszkę i spuści z niej powietrze. Nacisk przypomina mniej więcej to, co znamy z typowych ciśnieniomierzy naramiennych, jednak w moim przypadku (w miarę smukły nadgarstek w rozmiarze „20”) pierwsze pomiary wprowadzały mnie w drobny dyskomfort.

Jeżeli tylko będziecie pamiętać o poprawnej pozycji, to pojedynczy pomiar zajmuje niecałą minutę i ich częstotliwość zależy od Waszego widzimisię. W przypadku ABPM do „zaliczenia” procedury potrzebne jest 20 poprawnych pomiarów za dnia i 7 w nocy. Na szczęście w trakcie snu nie musicie nagle siadać na krawędzi łóżka i siedem razy się wybudzać – Watch D3 dokonuje wtedy pomiaru bez przyjmowania pozycji, a ciśnienie na nadgarstku nie powinno Was wybudzić ze snu – choć w przypadku osób z bardzo płytkim snem istnieje takie prawdopodobieństwo.

Huawei Watch D3

Nie samym ciśnieniem tętniczym człowiek żyje i Watch D3 dorzuca do puli jeszcze kilka czujników mierzących ważne parametry zdrowotne, czyli EKG, natlenienie krwi oaz tętno. Aplikacja „Zdrowie na oku”, korzystając z wszystkich modułów, może wykonać „szybki przegląd” trwający około dwóch minut, badający dziewięć elementów zdrowotnych, w tym rytm zatokowy i sztywność tętnic.

Nieco dziwna sprawa pojawiła się w kwestii pomiarów snu. O ile Kasia w Watch D2 zwróciła uwagę na poprawne wykrywanie drzemek, o tyle w Watch D3 zdarzyło mi się, że zegarek przypisał raz lub dwa krótki odpoczynek w trakcie przeglądania internetu na komputerze. (Chociaż nie wiem, czy to nie świadczy źle o mnie i mojej zdolności do zastygania w bezruchu 🤔).

W kwestii spraw ważnych, ale nie kluczowych warto wspomnieć o automatycznym wykrywaniu aktywności. Czeka on na tyle długo, że raczej nie załączy się Wam przy porannym wyjściu po bułki i jeżeli nie chcecie z niego korzystać, można to wyłączyć w ustawieniach. Na minus zaliczam brak załączania pauzy w trakcie dłuższego zatrzymywania się.

Podsumowanie

Huawei Watch D3 daleko do ideału, jednak winowajcą nie są solidne niedopatrzenia, a pierdoły – pasek odpinający się w niektórych scenariuszach, brak odpinanego kabla od ładowarki, automatycznej pauzy w trakcie treningu czy polityka wymiany pompowanej poduszki.

Minęło jednak kilka lat, a Chińczycy dopracowali swoją konstrukcję do tego stopnia, że nie wyróżnia się ona negatywnie na tle tradycyjnych rywali, nie mając w tym samym czasie innego, realnego zagrożenia.

Decydując się na Watch D3 wreszcie nie trzeba uzasadniać sobie wyboru słowami w stylu „może i ma mniejszy ekran niż inni, wygląda tak sobie i nie oferuje płatności zbliżeniowych, ale za to mierzy ciśnienie”. Teraz duży, czytelny wyświetlacz, smuklejsza sylwetka i płatności Curve Pay nie wykluczają unikalnych możliwości pomiarowych.

Jeżeli ktoś szuka smartwatcha o bardzo sportowym zacięciu – to nie ten adres. Jeżeli jednak chodzi o uniwersalny zegarek z pomiarem ciśnienia tętniczego trudno mi wyobrazić sobie, żebyś zignorować Huawei Watch D3.

Huawei Watch D3
Recenzja Huawei Watch D3. Jego wady są nieistotne
Wnioski
Brak realnej konkurencji i kilka dobrych zmian sprawiają, że Huawei Watch D3 to jeden z najlepszych, jeżeli nie najlepszy zegarek dla osób priorytetyzujących zdrowie.
Zalety
Duży, jasny wyświetlacz
Funkcja pomiaru ciśnienia tętniczego...
...w tym ambulatoryjny pomiar całodobowy
Lżejsza, odchudzona konstrukcja względem Watch D2
Płatności Curve Pay
Monitorowanie snu z wykrywaniem drzemek
Czas pracy
Możliwość sparowania słuchawek z zegarkiem
Wady
Polityka wymiany paska z poduszką
Brak odpinanego kabla ładowarki
Brak automatycznej pauzy w trakcie treningu
Zapięcie motylkowe w niektórych sytuacjach może się rozpiąć
Funkcja pomiaru ciśnienia przed i po treningu działa wyłącznie z kilkoma wybranymi ćwiczeniami
9
Ocena