Recenzja P30 Pro po miesiącu – wszyscy skupiają się na aparacie… a co z resztą?

Od premiery Huawei P30 Pro zdążył już minąć miesiąc. Przez ten czas zdążyłam poznać ten produkt wystarczająco dobrze – żeby nie powiedzieć, że na wylot. To dobry moment, by podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami, tym bardziej, że pojawia się sporo pytań o to kiedy wreszcie wrzucę test najnowszego flagowca Chińczyków. Oto jest! Zapraszam do zapoznania się z recenzją P30 Pro mojego autorstwa.

Reklama

Specyfikacja techniczna Huawei P30 Pro:

  • wyświetlacz AMOLED 6,47” 2340 x 1080 pikseli,
  • ośmiordzeniowy procesor Kirin 980 z Mali-G76,
  • 6 / 8 GB RAM,
  • 128 GB / 256 GB pamięci wewnętrznej,
  • Android 9.0 z EMUI 9.1,
  • 40 Mpix 27 mm f/1.6 OIS, 20 Mpix ultraszeroki 16 mm f/2.2, 8 Mpix tele 125 mm f/3.4 OIS, Huawei TOF (Time-of-Flight); 5-krotny zoom optyczny, 10-krotny hybrydowy, 50-krotny cyfrowy,
  • kamerka 32 Mpix f/2.0,
  • LTE,
  • Bluetooth 5.0, aptX, aptX HD,
  • WiFi 802.11a/b/g/n/ac 2,4&5 GHz,
  • GPS, Glonass, Beidou, Galileo,
  • dual SIM (2x nanoSIM lub nanoSIM + nanoSD),
  • USB typu C,
  • czytnik linii papilarnych w ekranie,
  • akumulator o pojemności 4200 mAh, szybkie ładowanie SuperCharge 40 W, ładowanie bezprzewodowe Quick Charge 15 W,
  • norma odporności IP68,
  • wymiary: 158 x 73,4 x 8,41 mm,
  • waga: 192 g.

Cena w momencie publikacji recenzji: 4299 złotych za 8 GB RAM / 256 GB i 3799 złotych za 6 GB RAM / 128 GB

Reklama

Wzornictwo, jakość wykonania

Bardzo dużo korzystałam z poprzedniego flagowca Huawei, Mate 20 Pro, przez co podczas użytkowania P30 Pro siłą rzeczy porównywałam oba modele do siebie. I pierwsza rzecz, jaką poczułam, była różnica w szerokości telefonów. Mate 20 Pro jest węższy, przez co dużo wygodniej leży w dłoni – do szerszego P30 Pro musiałam się trochę przyzwyczaić. To subtelna różnica, która jednak przekłada się na komfort użytkowania urządzenia w dłuższej perspektywie czasowej.

Huawei P30 Pro

Jeśli natomiast weźmiemy pod uwagę warstwę czysto wizualną, tutaj pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy, jest solidnie wystający ponad obudowę moduł aparatu. Całe szczęście, że gumowe etui jest na tyle dobrze spasowane, że odpowiednio chroni nie tylko tył smartfona, ale także jego wystający element. A propos obudowy, w udziale przypadła mi najładniejsza (moim zdaniem) wersja kolorystyczna, tj. bursztynowa. W Polsce jej dostępność jest bardzo mocno ograniczona, można ją znaleźć wyłącznie w sklepie Huawei, który ulokowany jest w warszawskiej Arkadii. Na wolnym rynku i u operatorów znajdziemy jedynie pozostałe wersje kolorystyczne – czarną, opal i aurora niebieską. Co ważne, każda z nich jest na tyle inna, że powinniście móc wybrać taką, która akurat Wam przypadnie do gustu. Nie ukrywajmy, że kolor ma spore znacznie podczas podejmowania decyzji zakupowej.

Co do samego designu trudno mieć większe zastrzeżenia. Jest minimalistyczny, schludny i jednocześnie elegancki. Zdecydowanie może się podobać. Dodatkowego smaczku dodają tu nietypowo ścięte na płasko krawędzie górna i dolna – podobny zabieg zastosowało Oppo w modelu RX17 Pro. Ciekawie komponuje się to z zaobloną obudową i zakrzywionym ekranem, który – co od razu zaznaczę – oczywiście nie każdemu będzie odpowiadał ze względu chociażby na refleksy światła.

Huawei P30 Pro

Biorąc pod uwagę samą ergonomię użytkowania P30 Pro – jest dobrze. Sam telefon jest sporych rozmiarów, więc trzeba się przyzwyczaić do tej wielkości, ale wszystko jest do zrobienia. Przyciski regulacji głośności i włącznik znajdują się na odpowiedniej wysokości, dodatkowo są dobrze wyczuwalne pod palcami i nie ma problemu z ich obsługą. Podwójny slot na karty nanoSIM (2x nanoSIM lub nanoSIM + nanoSD) umieszczony jest na dolnej krawędzi tuż obok USB typu C i jednego z mikrofonów. Drugi mikrofon i port podczerwieni ulokowano na przeciwległej krawędzi, tj. u góry. Lewy bok pozostał niezagospodarowany.

Z tyłu telefonu mamy moduł aparatu głównego z diodą doświetlającą, z przodu z kolei duży, 6,47-calowy wyświetlacz z niewielkim notchem w kształcie kropli wody, do którego obecności można bardzo szybko przywyknąć. Nad wyświetlaczem znajduje się kamerka do selfie. Jak słusznie możecie teraz wywnioskować, zabrakło diody powiadomień (jest za to Always on display) i standardowego głośnika do połączeń telefonicznych – ten umieszczony jest za szkłem, dzięki zastosowaniu Acoustic Display Technology.

Podsumowując tę część, Huawei P30 Pro to świetnie wykonany smartfon, który zwraca na siebie uwagę. Można mieć obawy co do trwałości szklanej obudowy, ale po odpowiednim zabezpieczeniu maleją one wprost proporcjonalnie do solidności etui czy też obudowy. Oczywiście wystarczy jedno niefortunne zdarzenie, by ekran czy plecki zyskały pajączka, czego nikomu nie życzę. Spotkanie z wodą czy kurzem powinien przetrwać – spełnia bowiem normę odporności IP68.

Huawei P30 Pro

Wyświetlacz

Ekran P30 Pro ma przekątną 6,47” i rozdzielczość 2340 x 1080 pikseli. Wiele osób zarzuca Huawei, że wciąż we flagowcach stosuje “tylko Full HD+”, ale spójrzmy prawdzie w oczy – przekłada się na zagęszczenie pikseli na cal na poziomie 403 punktów, co oznacza w zupełności wystarczającą i odpowiednią ostrość i czytelność wyświetlanego obrazu, a co za tym idzie – komfort użytkowania. Jasne, w bezpośrednim porównaniu z urządzeniami konkurencji z najwyższej półki przegrywa, czego warto mieć świadomość (choćby z Samsungiem Galaxy S10+), ale podczas korzystania z telefonu na co dzień nie ma to najmniejszego znaczenia. Inne parametry ekranu bez zastrzeżeń. Kąty widzenia świetne, ślizg palca po ekranie też odpowiedni – nie ma się do czego przyczepić. Nie ma też żadnych zielonych poświat, wyprzedzając Wasze ewentualne pytania nawiązujące do problemów występujących w jakiejś części Mate’ów 20 Pro.

Huawei P30 Pro

Kto miał okazję korzystać wcześniej ze smartfonów Huawei, ten bardzo szybko odnajdzie się w dostępnych ustawieniach ekranu. Znajdziemy tu przede wszystkim opcję zmiany temperatury barwowej i trybu kolorów, rozdzielczości ekranu (FHD+, HD+ lub inteligentna) i rozmiaru czcionki, a także tryb prosty (większe ikony, prostszy interfejs) oraz ochronę wzroku, czyli nic innego jak filtr światła niebieskiego (znanego również jako tryb czytania). Oczywiście, jak to bywa w przypadku urządzeń z notchem, w ustawieniach jest też opcja jego ukrycia poprzez przyciemnienie przestrzeni po bokach “kropli wody”. Biorąc jednak pod uwagę, że aplikacje ładnie skalują się na cały ekran, nie sądzę, by była potrzeba ukrywania notcha, który w tym konkretnym przypadku jest po prostu niewielki.

Na koniec kilka słów na temat Zawsze na ekranie, czyli Always on display. Przy poprzednim flagowcu Huawei narzekałam na to, że funkcja ta jest strasznie ograniczona, a co za tym idzie – wręcz bezużyteczna. Faktem jest bowiem, że jeszcze nie tak dawno wyświetlała wyłącznie godzinę, datę i powiadomienie o mejlu z domyślnej aplikacji pocztowej. Wreszcie jednak inżynierowie Huawei poszli po rozum do głowy i zastosowali się do próśb użytkowników, którzy jednoznacznie dawali znać, że aby ta funkcja miała sens, musi wyświetlać powiadomienia ze wszystkich aplikacji. I wreszcie, po wielu długich miesiącach oczekiwania, rozszerzony Always on display faktycznie się pojawił i właśnie z takim mamy do czynienia w Huawei P30 Pro. Wspomnę jeszcze tylko, że możemy go włączyć na całą dobę lub ustawić według ustalonego harmonogramu.

Huawei P30 Pro

Działanie, oprogramowanie

Huawei P30 Pro działa dzięki połączeniu ośmiordzeniowego procesora Kirin 980 z Mali G-76 i 8 GB RAM, nad którymi pieczę trzyma system Android w wersji 9.0 Pie z nakładką EMUI 9.1. W momencie publikacji recenzji są tu obecne poprawki bezpieczeństwa z 1 marca, co oznacza, że aktualnie w tej kwestii nie można pochwalić Huawei za bycie na bieżąco – pytanie jak długo będzie trzeba czekać na poprawki z kwietnia.

Nawigowanie po systemie jest identyczne jak w innych modelach tego producenta. Ekran główny to skróty do najważniejszych aplikacji, które można grupować w foldery. Wykonanie w dowolnym miejscu ekranu gestu przesunięcia palcem po w dół nie ściąga górnej belki systemowej, lecz uruchamia wyszukiwarkę aplikacji i kontaktów. Pierwszy ekran z lewej to z kolei moduł Google Discover z najważniejszymi newsami (mam nadzieję, że wśród nich często pokazują Wam się treści z Tabletowo ;)).

Po systemie możemy się poruszać zarówno korzystając standardowo z przycisków wstecz, Home i otwarte aplikacje, jak i za pomocą pełnoekranowych gestów (System – Nawigacja systemowa – wypróbuj gesty). Moim zdaniem druga z opcji jest wygodniejsza, a przy okazji pozwala zaoszczędzić kilka pikseli przestrzeni na ekranie, ukrywając dolną belkę.

Do samego działania P30 Pro nie mam zastrzeżeń. Jest szybko i wydajnie. Smartfon nie pozostawia złudzeń, że mamy do czynienia z modelem flagowym. Podczas tego miesiąca testów zdarzyło się tylko raz, że coś przestało działać, a był to aparat, który zawiesił się na amen – pomógł dopiero reset telefonu.

Benchmarki:

  • AnTuTu: 287993 (w trybie wydajności: 316722 punktów)
  • Geekbench:
  • single core: 3272
  • multi core: 9733
  • 3DMark:
  • Ice Storm Extreme: max
  • Ice Storm Unlimited: 34843
  • Sling Shot Extreme – OpenGL: 4038
  • Sling Shot Extreme – Vulkan: 3306

W każdej recenzji staram się wymieniać najważniejsze funkcje dostępne w interfejsie, ale momentami dla stałych Czytelników może się to wydawać nudne, bo w interfejsach niewiele się zmienia. I tu również względem choćby Mate’a 20 Pro nie zmieniło się nic. Ale jednak – by tradycji stało się zadość – oto najciekawsze z funkcji lub te, o istnieniu których po prostu warto wiedzieć:

  • łatwa projekcja, tryb, który pozwala podłączyć telefon do większego ekranu (monitora czy telewizora) przewodowo lub bezprzewodowo i korzystać z niego jak z podstawowego komputera,
  • aplikacja bliźniacza – możliwość zainstalowania dwóch tych samych aplikacji i zalogowania się do różnych kont (działa np. w messengerze czy whatsapp),
  • asystent aplikacji – w wybranych aplikacjach (najczęściej będą to gry) możemy włączyć akcelerację gry, nieprzerwane granie (wszelkie powiadomienia pojawiają się w tle) i zapobieganie przed przypadkowym dotknięciem,
  • higiena cyfrowa – to właśnie tutaj dowiecie się jak długo korzystacie z telefonu w ciągu dnia i tygodnia (i z jakich aplikacji) i ile razy odblokowujecie telefon w ciągu dnia – te liczby mogą Was zaskoczyć. Dodatkowo można ustawić dzienny limit korzystania z telefonu i konkretnych aplikacji,
  • magazyn haseł – coś jak Samsung Pass – przechowuje wszystkie loginy i hasła, oczywiście jeśli wcześniej wyrazimy na to zgodę,
  • tryb obsługi ekranu w rękawiczkach,
  • zaplanowane włączanie i wyłączanie telefonu,
  • tryb obsługi jedną ręką,
  • szereg skrótów i gestów, w tym robienie screenshotów knykciem czy wybudzanie ekranu podwójnym stuknięciem,
  • uruchamianie nagrywania ekranu przez jednoczesne wciśnięcie przycisku Volume Up + włącznika.

W Huawei P30 Pro mamy wszystkie najważniejsze moduły łączności: LTE, WiFi (2,4&5 GHz), Bluetooth 5.0 i GPS – wszystkie z nich działają bez zarzutu. Z wyjątkiem GPS, który momentami potrafi się na kilka chwil po prostu zgubić. Kilkukrotnie miałam takie sytuacje, że P30 Pro pokazywał, że jadę dojazdową ulicą (np. równoległą do drogi szybkiego ruchu) lub, gdy ruszałam z miejsca postojowego, wskazywał, że jadę w przeciwnym kierunku – a nie kojarzę, by któryś z ostatnio testowanych przeze mnie model miał podobnie. Nie jest to jakoś nadzwyczaj uciążliwe, bo po kilku chwilach się odnajduje, ale w przypadku smartfona z tej półki cenowej takie sytuacje nie powinny mieć miejsca. Zaznaczam też, że może to być problem wyłącznie mojego egzemplarza – nie zauważyłam, by moi technologiczni znajomi na to narzekali.

P30 Pro w testowanej przeze mnie wersji oferuje 128 GB pamięci wewnętrznej, z której dla użytkownika zostaje 110 GB (w Polsce wersja 8 GB / 128 GB nie jest dostępna). Pamięć możemy rozszerzyć jedynie za sprawą kart pamięci w formacie nanoSD, a nie standardowym microSD. Slot kart pamięci jest zmienny z nanoSIM, co oznacza, że albo korzystamy z dual SIM, albo z jednej karty SIM i opcji rozszerzenia pamięci, której i tak jest przecież pod dostatkiem (choć osoby przechowujące archiwum zdjęć na microSD zachwycone raczej nie będą).

Test szybkości pamięci systemowej (standardowo AndroBench):

  • szybkość ciągłego odczytu danych: 903,95 MB/s,
  • szybkość ciągłego zapisu danych: 179,92 MB/s,
  • szybkość losowego odczytu danych: 144,44 MB/s,
  • szybkość losowego zapisu danych: 167,89 MB/s

Spis treści:
1. Design. Wyświetlacz. Działanie, oprogramowanie. Łączność
2. Audio. Biometryka. Czas pracy. Aparat. Podsumowanie

1 2 Następne

  1. Fajna recenzja, aczkolwiek nie zgadzam się co do braku „jacka” jako wada. Ktoś kto kupuje tak wypasiony smartfon nie potrzebuje słuchawek na kablu. Pani chyba też używa słuchawek Sony. Gdzieś mi to mignęło

    1. Co ma jedno wspolnego z drugim? Słuchawki BT nie zapewniają tak dobrego brzmienia jak słuchawki po kablu. Dlatego jeśli ktoś ceni sobie jakość audio to ma tylko jeden wybór – LG. Ewentualnie osobny odtwarzacz DAP.

    2. Ktoś kto kupuje telefon za 4tys oczekuje, że ma mieć wszystko i brak jacka to jednak wada.
      Inna sprawa – nawet drogie i porządne słuchawki bezprzewodowe nie mają startu do sprzętu na kablu kosztującego przykładowo połowę mniej.

      1. Od momentu zakupu trochę lepszych słuchawek BT, brak złącza jack nie jest żadną wadą. Telefon ma mieć wszystko co jest mi i tylko mi potrzebne. Cena nie gra tu roli.

      2. Ciekawa opinia. Sporo latałem ostatnio po Stanach. 90% samolotu Bose i airpodsy. Słuchawki na kablu tylko audiofile w polski Rayanerze. Oni wszyscy muszą się mylić

      1. Pani redaktor naczelna, nie chcę być niemiły ale już użytkownicy wiele powiedzieli w komentarzach. Poza tym jak można uznać za plus design a za minus napisać o zakrzywionym ekranie. Albo ograniczona dostępność bursztynowej wersji kolorystycznej. To ocena jest telefonu czy koloru ? Taki szczegół można podać w podsumowaniu a nie minusie . A to tylko malutkie chochliki. Proponuję przejrzeć swoją recenzję jeszcze raz i poczytać co ludzie napisali w kom i poprawić tę słabą recenzję.

          1. Recenzja nie, ale lista plusów i minusów już tak. Telefon prawie idealny nie może mieć więcej wad niż zalet, takie podsumowanie przy ocenie 9.5/10 wygląda po prostu głupio. O naciąganych minusach już dużo osób się wypowiedziało, więc ja dla odmiany napiszę o plusach: np. „128 GB” to nie zaleta, to jest specyfikacja, jeśli ktoś potrzebuje 4 razy więcej to taka ilość pamięci będzie dla niego wadą; z kolei „design” to jest kwestia gustu.

          2. Recenzja jest spoko ale rzeczywiście wprowadzony jest drobny nieład artystyczny. Uważam, że w podsumowaniu można wymienić pewne dyskusyjne uwagi ale nie wrzucać ich w rubrykę minusów. Na logikę, dlaczego dostępność koloru jest minusem ? To przecież nie wada telefonu. Generalnie zgadzam się z oceną bo pomimo, że to nie flagowiec z krwi i kości (taki powinien mieć wszystko na równym poziomie – niedopuszczalny jest głośnik mono i cichy ekranowy głośnik rozmów względem np takiego Samsunga) to jednak ma tak dużo zalet i tak mocne strony, że można mu wybaczyć pewne ujmy. Mnie najbardziej podoba się nie tyle jakość zdjęć jak sama praca systemu. Praktycznie bezbłędny, szybki i płynny. Aż dziw, że to android…

  2. Telefon tzw. „biznesowy” i brak diody powiadomień, to jakiś absurd.

    Jakby nie było, w tym pulapie cenowym naprawdę są inne opcje niż „Made in ChRL”.

      1. Samsung, LG, HTC, zdaje się, że dla Apple sprzęt wytwarza tajwanski Foxxconn.
        Obydwa moje Samsungi (S7 i N9) made in Wietnam, niby też rezym, ale nie tak agresywny jak tzw. Państwo środka. Poza tym, producent koreański, sympatyczny kraj (Pld.), nietotalitarny i nieagresywny.

        1. Ale wiesz że ten tajwański Foxxconn ma fabryki w Chinach i właśnie tam tłuką iPhone? Miałem kilka iPhonów i na każdym było coś w stylu „designed in Cupertino, made in China”…
          HTC tak samo – lokalizacja Tajwan, produkcja w większości chińska. O LG faktycznie zapomniałem, choć też mają pewnie niektóre podzespoły wykonane w Chinach – ten kraj po prostu jest centrum produkcji smartfonów i jeżeli ktoś u nich nie produkuje (a to nieliczni) to przynajmniej zamawia jakieś podzespoły…

          1. Dzięki za info. Przygnebiajace to jest. Ja staram się jak mogę omijać made in PRC ale jak widać jest to coraz trudniejsze.

            Uważam, że my zachód dajemy się robić w bambuko, sami otwieramy dla nich rynek, a nie wymagamy skutecznie otwarcia przez nich rynku dla nas. Kolega jest tam na kontrakcie, mówi, że oni owszem zalewają świat tanimi produktami, ale dla zwyklego Chinczyka wszystko jest bardzo drogie.

          2. Tak to wygląda i jest to smutne, tym bardziej, że jeżeli chiny się na nas wypną, bądź będą chciały przeprowadzić jakiś szantaż gospodarczy, to praktycznie cała branża elektroniki użytkowej staje z miejsca.
            Najgorsze jest to, że w Europie nie mamy już praktycznie żadnej większej firmy z tego segmentu i jesteśmy dosłownie uzależnieni od Chińczyków – na własne życzenie.

  3. „EMUI nie każdemu się podoba” jeśli już piszemy takie minusy to można to pisac do każdego producenta… Dla mnie np nakladka samsunga jest „słaba” a ta jest dobra a z tego co widze to tylko w recenzjach honora i huawei sie to pojawia…
    „palcuje się strasznie, jest również podatny na zarysowanie” kolejny minus do każdego telefonu jaki obecnie jest na rynku pisanie tego jest bez sensu albo przydałoby sie to pisac wszędzie samsungi też zbierają odciski
    „zakrzywiony ekran nie dla każdego jest zaletą” – brak takiego zapisku przy samsungu- nie doszukuje sie czegoś ale jak już piszemy to do jednego przypadku to i do innego by sie przydało
    „karty nanoSD zamiast standardowych microSD” do plusów można dodać zapis że karty sa obsługiwane ale w innym standardzie
    „brak diody powiadomień” samsung też jej nie ma a minusów brak [s10]

    1. No i właśnie dlatego 9,5 jest JAK NAJBARDZIEJ SPRAWIEDLIWE!!!oneonene!

      Dla większości największą wadą P30 Pro będzie głośnik mono – reszta to rzeczy, które wymieniam, żeby uniknąć w ludziach, którzy nie czytają całej recenzji, jakiegoś zbędnego rozczarowania.

      1. Co do oceny 9,5 nie mam żadnych problemów.
        Głośnik fakt minus ale o nim nic nie pisałem rozumiem go.
        Chodzi mi o punkty które czasem są czasem nie albo są tylko dla jednego producenta a u innego już nie w tym przypadku samsung nie miał kilku rzeczy wypunktowanych a w przypadku huawei były w nie jednej recenzji

  4. Oficjalna cena wersji 128/6gb to 3799 … popraw. Druga sprawa tyle istotnych minusów i ocena 9.5 ? Trochę przesada. Mate 20 pro jest bliźniaczy modelem a ma głośniki stereo , ekran qhd.

  5. Paletka z EMUI. Już Mate 20 Pro to wielkie bydle, z którego korzystanie do wygodnych nie należy. Aparat dobry tylko w cyferkach i w jasności zdjęć. Kirin 980 taki super, ale GPU słabsze od Adreno 640, więc do gier lepiej wybrać coś innego. I takie coś na ocenę 9.5/10. Olaboga

    1. Witam

      Nie jestem onanistą antutu ale wynik u was podany jest zaniżony.Ja na swoim P30 Pro / 6 GB mam ponad 313974 p.Lub test był robiony w trybie oszczędnym lub po prostu skopiowane fotki w wynikiem.

      1. 287993 to wynik w standardowym trybie – bez oszczędzania energii, ale i bez włączonego trybu wydajności. Powtarzałam test trzykrotnie w różne dni, żeby wykluczyć ewentualne pomyłki – zawsze był zbliżony do 287 tys.

        W trybie wydajności egzemplarz testowy uzyskał 316722 punktów. Dodam to info do recenzji – dzięki za uwagę.

  6. Naprawdę piękne zdjęcia, szczególnie te z ciasteczkami i portretowe, niektóre wyglądają jakby wyszły prosto z lustrzanki.

    Drobną wadą jest też zoom 5x, jest dużo mniej poręczny od 3x

  7. Gdyby tylko był mniejszy…
    Szczerze Samsung mocno mnie zawiódł w tym roku – w porównaniu do S9 na wyraźny plus to nowy bezramkowy wygląd (na minus dziura w ekranie).
    Huawei przynajmniej wyskoczył z mega aparatem i pozamiatał konkurencję – realnie gdyby było to wielkości S10 to brałbym nawet mimo kiepskiego EMUI.
    Czekam na Mate 30 – może nie wykastrują go z tak jak zwykłego P30 (gorszy aparat, brak indukcji itp).

  8. Dla miłośników mobilnej fotografii.
    Jeśli komuś zależy na audio to wybierze raczej LG lub HTC.
    Do wideofilmowania z kolei lepszy będzie Samsung albo iPhone.

  9. Nie które minusy to chyba na siłę :

    1.znacznie wystający z obudowy moduł aparatu
    2.zakrzywiony ekran nie dla każdego jest zaletą
    3.palcuje się strasznie, jest również podatny na zarysowanie
    4.ograniczona dostępność bursztynowej wersji kolorystycznej
    5.EMUI nie każdemu się podoba

    1. To Tak jak u 97% recenzentów z mniejszym doświadczeniem w porównaniu do dinozaurów Branży Serwisów tech

    2. Dokładnie, obecnie praktycznie każdy telefon na rynku się palcuje, a aparat wcale mocno nie wystaje (pojęcie względne).
      Zakrzywiony ekran czy EMUI to nie wada, tak jest po prostu to urządzenie skonstruowane i jeśli Klientowi się podoba, to kupuje. To tak jakby przewidzieć, że Fabia jest mniejsza od Octavii i to wada Fabii. Analogicznie kolory, można powiedzieć, że np. nie ma zielonej obudowy i to też będzie wada urządzenia?

  10. Ta ocena to trochę chyba za wysoka przy tylu minusach…
    Pewnie, że niektóre z nich nie mają dużego znaczenia, ale jednak jest kilka poważnych a mimo to, ocena 9.5?
    Moim zdaniem gruba przesada w skali 10 punktowej, gdzie rozumiem że 10 punktów ma mieć telefon idealny, gdzie p30 pro do takiego dużo brakuje

  11. Wolny telefon lapie przycinki jak cholera, aparat nie najlepszy słaba barwa kolorów, nagrywanie video w 4k to jakaś kpina klatkuje że ho ho i wiele wiele więcej.

      1. Oj tam, oj tam, lody to woda – więc się nie liczy ;)
        (tak to sobie tłumaczmy… nie będzie aż takich wyrzutów sumienia :D)

  12. „Przejściówkę z USB C na 3.5 mm jacka znajdziemy w zestawie sprzedażowym w pudełku.”
    Niestety nie jest to prawdą, nie ma takich przejściówek w kompletach sprzedażowych. To jest prosta rzecz do sprawdzenia przed opublikowaniem recenzji.

    1. ZAWARTOŚĆ PUDEŁKA

      Telefon (wbudowana bateria) x 1
      ‎Ładowarka x 1
      Kabel typu C x 1
      Słuchawki z wejściem typu C x 1
      Skrócona instrukcja obsługi x 1
      Igła x 1
      Karta gwarancyjna x 1

  13. Wolę zaufane firmy.Chińczyki odpadają po co ryzykować jak w tej cenie można mieć coś dobrego, a nie nieudaną kopie.

  14. Na co warto zdecydowanie zwrócić uwagę, bo ja się zorientowałem dopiero, jak kupiłem – tryb nocny na aparacie ultraszerokokątnym jest zdecydowanie gorszy, niż na aparacie standardowym. Inne matryce i inne wyniki. Mało gdzie można zobaczyć przykłady takich zdjęć w porównaniu, a jednak warto mieć odniesienie, zwłaszcza, kiedy ktoś chce mieć aparat do robienia np. zdjęć wieczorem jakimś budynkom lub czemuś, do czego przyda się szeroki kąt. Różnica jest naprawdę niemała.

    1. Te z ręki rzeczywiście są gorsze, ale wystarczy statyw i już jest dużo lepiej. Nie koniecznie w trybie nocnym, a w pro.

      1. Też, aczkolwiek bardziej mi jednak chodzi o szumy + plastykę zdjęcia.
        Swoją drogą, autofocus to też żart jest czasem wieczorem.

        1. Jaka plastyka zdjęcia, skoro przy tych ogniskowych i wielkościach matryc prawie wszystko mieści się w głębi ostrości?

    2. Sprawa aparatów ultraszerokokatnych w komórkach to to imo w duzej mierze bicie piany.

      W zwykłej lustrzance zastosowanie szerokiego kąta jest jak dla mnie bliskie zeru, chyba że ktoś fotografie artystyczna uprawia. W ultra szerokim kącie postaci i twarze czesto wychodzą zdeformowane, budynki mają zaklocone proporcje. Moim zdaniem jeśli coś nie mieści się w obiektywie to dać krok lub dwa wstecz i problem z głowy. Nie ma co zawracać sobie głowy ultraszerokim kątem.

      1. Nie zawsze jest możliwość zrobienia kroku wstecz, zwłaszcza przy fotografowaniu architektury. Wiadomo, podniesienie do góry powoduje makabryczną perspektywę i dlatego lepiej użyć obiektywu z pokłonem, a nie ultraszerokokątnego. Portrety szerokim kątem powinny być karane – poza nielicznymi osobami które wiedzą co robią efekty są tragiczne, a niestety na wszelkich instagramach jest tego masa.

        1. Dokładnie, często nie ma opcji, żeby się cofnąć, zwłaszcza przy jakiś zdjęciach architektury w mieście. Niejeden raz brakowało mi szerokości w moim S7 Edge. Tutaj też się łapię, że z 1x przechodzę na 0,6x, bo na pierwotnym kadrze jest za ciasno.

        2. Perspektywa to jedno, ale lecą linie proste, a to w architekturze podstawa. Niemniej jednak, jeśli dysponujemy matrycą mocno upakowaną w pisksele to można czasem pokusić się o zrobienie tego typu fotografii, a później wyprostować w programach graficznych, Jak zawsze w fotografii wszystko rozbija się o wiedzę, umiejętności i to jaki mamy ostateczny pomysł na dane zdjęcie. Fotografia jest o tyle ciekawa, że wiele rzeczy można obejść (nawet jak nie dysponujemy odpowiednim sprzętem).

          1. Dlatego pisałem o obiektywach tilt-shift, które pozwalają na spojrzenie do góry bez walącej się perspektywy. Korekcja takich zdjęć z ultraszerokiego kąta wbrew pozorom kiepsko wychodzi – niby można, ale trzeba fotografować z dużym zapasem miejsca, a do tego niełatwo później poprawić proporcje i niezależnie od tego sylwetka będzie odległa od naturalnej.

      2. Jak ktoś nie ma pojęcia o fotografii, to tak napiszę. Szeroki kąt i zastosowanie bliskie zeru ? Już choćby zaczynając jak oko ludzkie widzi. Nie mówiąc że w tradycyjnej fotografii to żaden ultra szeroki kąt.Tradycyinie nie znam się a wypowiem by zaistnieć

        1. Oko widzi dobrze jak obiektyw standardowy, czyli z ekwiwalentem ogniskowej 45-50 mm. Kąt widzenia to około 47 stopni – w telefonach to już określa się (zresztą błędnie) jako teleobiektyw. Pomijam widzenie peryferyjne – nie widzimy tam dobrze.

      3. Mało wiesz na temat fotografii, a o wykorzystaniu UWA to już nic – można to stwierdzić po Twojej wypowiedzi. UWA to dość specyficzne szkła i wymagają pewnej wprawy, a przede wszystkim pomysłu na kadr. Jeśli jednak wiemy co można z tym szkłem zrobić i jak wykorzystać jego zalety, to odwdzięczy się pięknymi kadrami.

        1. Mało mnie obchodzi jak oceniasz moja wiedzę o fotografii, nie znamy sie.

          Nie jestem profesjonalnym fotografem, chociaż z szer.k. poksperymentowalem nieco w zamierzchłych czasach EOS 30d, co tylko ugruntowalo mnie w przekonaniu, że dla =przecietnego= użytkownika ultra szeroki kąt to przerost formy nad treścią. Obiektyw UWA leży gdzieś w kącie i nie wracam od lat do niego. Oczywiście zawodowy fotopstryk czy jakiś pasjonat fotografii będzie oburzony, sorry, piszę z pozycji przeciętnego użytkownika, któremu UWA potrzebny jak piąte koło u wozu.

          Tym bardziej w komórkach, ultra szeroki kąt uwazam za marketingowy trick, wabik dla pewnie 90% nabywcow. Ultra szeroki kąt, jak to brzmi! A jak wygląda, tu już uczestnik dyskusji pisał o fotach z Instagrama, niemniej chcacemu nie dzieje się krzywda:). Miłych wrażeń z UWA mimo wszystko.

          1. Ja z UWA korzystam często, a zakup tego szkła już dawno mi się zwrócił (choć nie jestem fotografem na pełen etat). UWA samo w sobie nie jest złe, problemem jest brak podstawowej wiedzy i umiejętności większości użytkowników aparatów. Generalnie większości tych osób i tak nie będą przeszkadzały nienaturalne proporcje czy rozciągnięte twarze (osobiście nie przyszłoby mi do głowy fotografować UWA ludzi – choć i tacy fotografowie są, którzy robią to świadomie i mają ciekawe efekty), ale w przypadku fotografowania w ciasnych uliczkach na wyjeździe wakacyjnym nawet takie UWA się przyda nie raz. Kroku wstecz często nie da się zrobić. Zresztą to samo mogę napisać o odpowiedniku dłuższych ogniskowych niż standard – przecież zawsze możesz zrobić kilka kroków wprzód ;). Pozdrawiam i dobrego dnia życzę.

          2. Jasne, zgadzam się, UWA dla zawodowców i zaawansowanych amatorów jak najbardziej ma sens. Sam mam z dawnych lat parę charakterystycznych fotek UWA z „dramaturgia” z Bieszczad, kiedy mi się jeszcze chcialo:). No offence intended pozdrawiam, Jarl

          1. Oprogramowanie aparatu zawsze próbuje nadrobić sferyczność obiektywu i to co dostajemy to już „wyprostowany” obraz.

  15. Zastanawiałem się nad zamianą P20 Pro na P30 Pro, ale w ostatniej chwili zdecydowałem się na Note 9, chyba był to dobry wybór :)

    1. Ok miesiąc temu zamieniłem Note 9 na P30 pro i nie wrócę. Dla mnie jedyna istotna przewaga Note to rysik którego w ostatnim czasie praktycznie przestałem używać. Ogólnie P30Pro to bardzo udany model. Dodam
      że jestem wielkim fanem serii Note-miałem wszystkie od 2 (pomijając 7).

  16. standardowo ,,recenzja” na poziomie :
    – jak wypada głosnik do rozmów pod ekranem? nic
    – jakie wideo kreci telefon? nic – widac to jakos mało uzywana funkcja kto by sie tym przejmował
    – jakie wideo kreci przednia kamera – nic
    Pełna i szczegółowa ,,recenzja” jak zawsze można liczyć :D

    1. Głośnik rozmów jest akceptowalny i nic wiecej, nie ma co tu porównywać do np. Note 9. Standardowe rozwiązanie jest dużo lepsze.
      Nakręciłem kilka filmów- jakość jest bardzo dobra, różne ogniskowe to duży plus którego używam w zasadzie przy każdej okazji. W stosunku do Note 9 w jakości różnicy nie zauwazylem – obydwa kręcą bardzo dobrze (nie używam 4K). Co do przedniej kamery to się nie wypowiem bo jak dla mnie to mogłoby jej nie być.

  17. Kupiłem wczoraj Mate 20 pro i jestem zadowolony czy przesiadka na p30 pro ma jakiś sens? Ogólnie słabszy głośnik i ekran w p30 pro,, lepsza kamera aczkolwiek ta w mate zupełnie mi starczy.

  18. Użytkuję P30Pro 8/256 od dnia premiery w Polsce. Przeszedłem z Note 9 i jak dla mnie zmiana bardzo na plus. Aparat, bateria, ergonomia to zalety P30Pro. Dodatkowo note ciągle ubijal mi aplikacje z tła, Huawei po skonfigurowaniu tego nie robi . Gest dzielenia ekranu jest bardzo wygodny, na Samsungu nie było to takie sprawne. Głośnik multimediów do dzwonka i filmów z YT w kiblu jest w zupełności wystarczający ale do Note mu dużo brakuje. Żeby nie było tak kolorowo to sieć 5Ghz jest średnia, brakuje diody powiadomień ,głośnik rozmów jest znacząco gorszy niż standardowe rozwiązanie. Ekran jest wysokiej jakości i jeśli urządzenia nie leżą obok siebie to ciężko wyczuć różnicę. Rozdzielczość FHD jest zupełnie wystarczająca, wyższe to marketingowy bełkot (pomijając gogle VR których pewnie i tak prawie nikt nie używa). Soft Huawei ogarnął, póki co nie zauważyłem błędów.

    Mimo braków od wielu lat nie byłem tak zadowolony z telefonu. Ocena 9.5 wg mnie w pełni zasłużona.

    Ps. W zestawie nie ma przelotki USB-C > mini jack, ani żadnego etui.

    1. Niestety różnicę w rozdzielczość ekranu wyraźnie widać po przesiadce z telefonu QHD, no chyba że ktoś ma bardzo kiepski wzrok. Czcionki są nieostre, a w niektórych sytuacjach widać nawet poświatę zielonych i czerwonych subpikseli (szczególnie wokół notcha na białym tle: na prawej krawędzi zieleń, na lewej róż). Potrzeba trochę czasu, żeby się do tego przyzwyczaić, ale zapomnieć o tym ciężko. Szkoda, że wszyscy recenzenci tak bagatelizują sprawę, inaczej może bym poczekał na Mate 30, który zapewne będzie miał lepszą rozdzielczość.

      1. Akurat w tym przypadku całkowicie zgadzam się z recenzentami. Dla mnie różnica jest marginalna, wręcz nieistotna. Piszę to jako wieloletni użytkownik ekranów QHD Samsunga. Poświat podczas normalnego użytkowania do tej pory nie zauważyłem, ale też nie będę się ich specjalnie doszukiwać – to jest w końcu telefon a nie profesjonalny wyświetlacz dla grafików. Dla mnie najlepszy ekran w ostatnich latach to miał LG G7 i tam widziałem różnice w ostrości czcionek.
        Na wzrok nie narzekam.

        1. Zwróć uwagę że w samsungu zmniejszenie rozdzielczości z QHD do FHD to nie to samo co ekran z natywnym układem pikseli FHD. Samsung w FHD nadal wyświetla obraz na ekranie QHD (bo taki ma fizycznie), ale skaluje interfejs do FHD. Układ pikseli nadal pozostaje QHD, przez to pentitle jest mniej (wcale?) widoczne.
          Natomiast przy FHD pentitle fizycznie w układzie kolorów z przewagą czerwonego realnie ogranicza rozdzielczość do zwykłego HD (bo odpada 1/3 zielonych pikseli).

      2. Czytając to co piszesz trudno nie pomyśleć, że jesteś Samsungowym trolem. Za wycofanie się z wyścigu na rozdzielczość powyżej 1080p Huaweiowi należą się gratulacje. Jak rozdzielczość dobra dla 24 calowego monitora na być za mała dla 5 calowego telefonu.

        1. Lol, dawno nikt mnie tak nie obraził :D Opisuję to, co widzę na swoim telefonie. W porównaniu do mojego poprzedniego ekranu (IPS 5.7″ QHD) wyrazistość tekstu niestety istotnie ucierpiała. Ale to może bardziej wina struktury samego AMOLED-a niż rozdzielczości. W końcu miałem kiedyś większy tablet z jeszcze niższą rozdzielczością i nie było takich efektów. Mimo wszystko, gratulowanie producentowi celowego pogorszenia specyfikacji flagowego urządzenia nie wydaje się mieć dużo sensu. Pogratulowałbyś też pozbycia się jednego głośnika oraz audio jacka?

          1. Dobra przesadziłem z tym trolem – przepraszam. Na swoje wytłumaczenie mam to że jestem zwolennikiem rozwiązań optymalnych. Oczywiście można dać większą rozdzielczość, ale po co jak bez lupy nie widać, a dodatkowo mamy koszt baterii i mocy obliczeniowej. Co do jacka to możesz prześledzić moje komentarze – zawsze piętnuję jego brak. Ale co do głośnika – to już pisałem – taki w telefonie głośnik jak z koziej d..y trąbka. Co za różnica czy jeden czy pięć ? Włożyć słuchawki i nie męczyć innych piskami ze swojego telefonu. (albo głośnik BT jeśli już rozkręcasz imprezę)

  19. Bardzo fajna recenzja Kasiu :) Mając Mate 10 Pro to brak diody LED i drugiego wspomagającego głośnika smuci. Wg mnie na rynku zostało 3 liczących się producentów: Apple, Huawei i Samsung, kolejność dowolna ;) Czekam na Mate 30 PRO, podoba mi się ruch z tańszą wersją 6/128 – myślę że jest ona najbardziej sensowna na dziś. Oferta Chińczyków licząc serie Mate i P oraz markę Honor jest kompletna i przemyślana.

  20. Nie bardzo rozumiem, dlaczego:
    – nie ma głośników jak w p20Pro, stereo itd
    – nie ma diody powiadomień
    – PO CO TO ZAOKRĄGLONE SZKŁO ???

    1. Zgadzam się z tobą, choć diody mniej brakuje od kiedy powiadomienia lądują na zegarku, zaokrąglone szkło nie jest aż takie złe (choć wolałbym płaskie), ale o ten głośnik stereo bym nie walczył. I bez tego można spotkać …, którzy puszczają na głos muzykę z telefonu w miejscach publicznych – jakby nie znali słuchawek.

      1. Rozumiem, dla mnie głośniki chyba najważniejsze i ta dioda, chociaz jest ekran z powiadomieniami, jednak mimo wszystko baterię jakoś to drenuje. A co do ekranu, problem z folią ew. musisz kupować dedykowane droższe itd. no i wrazenie ze jest wąsko bardzo przez te refleksy na bokach.

  21. Używam P30 pro od 2 tygodni i chciałbym zwrócić uwagę na dwie rzeczy. Szybkie ładowanie jest w standardzie Huawei i żadna moja wieloportowa ładowarka ani power bank tego nie obsługuje. Teleobiektyw 120mm to bardzo specyficzne narzędzie. Dla 90% potencjalnych ujęć jest zbyt długi. Jeśli nie zajmujemy się fotografowaniem wież zegarowych to trzeba się do zdjęć taką ogniskową specjalnie nastawić. Przepaść pomiędzy 24 a 125 jest zbyt duża. Brakuje obiektywu ok. 70mm, który byłby łatwiejszy w codziennym użyciu. Oczywiście 125mm daje fajny efekt spłaszczenia perspektywy, ale często nie będziecie mieli tyle miejsca żeby odejść od obiektu na pierwszym planie żeby zmieścić go całego. https://uploads.disquscdn.com/images/6b3d70b42ce2cda20de7c91faf097d0d47e93cfd6b2bda9c154600917374ca62.jpg

      1. Dzięki! Poszukam.

        Szkoda tylko, że to oznacza wymianę floty ładowarek, które posiadam, tym bardziej że fizycznie te różne standardy się od siebie nie różnią niczym oprócz protokołu komunikacyjnego telefon-ładowarka.

    1. Ogolnie poziom akceptowalny i nic wiecej. Rozmawiam kilka godzin dziennie i o ile w pomieszczeniach jest ok (i nic wiecej) to na zewnątrz jest już słabo. Mój poprzedni Note9 był pod tym względem duuuzo lepszy.

  22. Recenzja Huawei P30 Pro, a w „minusach” – „ograniczona dostępność bursztynowej wersji kolorystycznej”.
    Może jeszcze dodajcie do minusów np. niemiła obsługa w sklepie :D
    https://uploads.disquscdn.com/images/eacfb8c372b04277baacbdee41dad0fe01ec9e7333fc89e75dca6d0dd5640bca.jpg

    Niektóre minusy są tak bardzo naciągane, że na pierwszy rzut oka jak ktoś zobaczy ile jest minusów to zrezygnuje z zakupu bo pomyśli sobie, że to jakiś Alcatel za 200 zł.

    1. Ale to jest sensowny minus – dlaczego bowiem chcąc kupić wersję bursztynową klient jest zmuszony do wyjazdu do Warszawy?

      1. Jak już tak grzebać dokładnie to wszędzie można znaleźć jakiś minus nawet w oddychaniu, moim zdaniem to jest minus wrzucony na siłę.

  23. Przepraszam ale recenzja pomija kilka kwestii.
    – ładowanie – w 40 minut z 10 do 100% baaardzo duży plus. A sama bateria wystarcza na 2 dni przy średnim użytkowaniu.
    – tryb PRO w filmowaniu jest.
    – martwilem się tym że brakuje 60kl/sec w 4k ale w praktyce okazało się to w ogole nie problematyczne
    – jakość audio na słuchawkach jest baaardzo dobra bo ma dodatkowy przetwornik i na bluetooth też.
    – brak drugiego głośnika nieco przeszkadza ale nie ma tragedii jak to się przedstawia. A żona ma p20pro z dwoma gł. więc wiem co mówię
    – zoom w aparacie robi mega robotę. Myślałem że nie będę korzystał ale jak robi bezstratne zdjęcia do 10x to zacząłem korzystać i jest ekstra. Szczególnie jak chce z ukrycia złapać dzieci jak się bawią.
    – szeroki kąt jest super, choć trzeba nieco rozjaśniac bo ma ciemniejszą przesłonę.
    – jakość zdjęć podsumowując jest rewelacyjna.

    Co mi nie odpowiada to zakrzywiony ekran po bokach. Nie rozumiem tego zabiegu. Przyzwyczaiłem się ale przez refleksy mam czasem wrażenie że jest węższy niż w rzeczywistości.

      1. Robię zdjęcia na takim zoomie i nie ma mydelka. Dokładnie na zoomie do x 9,9 bo od 10 zaczyna się cyfrowa zabawa jest coraz gorzej. Co mi się jeszcze podoba to możliwość regulowania szerokiego kąta w zależności od potrzeb. Generalnie – dla mnie fotograficzne aparat wymiata. I o to mi najbardziej chodziło. Plus za super baterie z bardzo szybkim ładowaniem

        1. Zoom optyczny kończy się na ustawieniu x5, czyli 125 mm dla FF. Wszystko co wybierzesz między 5x a 10x to interpolacja + domysły oprogramowania.

    1. Dlaczego brak kręcenia 4K 60 FPS jest w istocie nieproblematyczny? Ja na S7 z Exynosem i odpowiednio spreparowanym programie mam możliwość nagrywania filmów 4k 60 fps. Telefon ma już chyba ze 3-4 lata.

      1. Dla mnie jest to nieproblematyczne bo nie jestem profesjonalnym filmowcem któremu jest to niezbędne. Zresztą 95%filmow na YT jest w mniejszym klatkarzu niż 60. Ale każdy ma inne potrzeby.

        1. Kolego -profesjonaliści nie używają telefonów do kręcenia filmów :) Może tylko w sytuacji kiedy nie ma pod ręką aparatu albo ciężko go użyć. I tak jako bardziej zaawansowany amator często robię. Mam aparat Panasonica FZ2000 z odblokowanym V-logiem i w 4K różnica między filmem z telefonu a z aparatu jest KOSMICZNA po wyświetleniu na tv 4K. Obraz z jakiegokolwiek telefony jest po prostu słaby przy półprofesjonalnym sprzęcie i nie mam pretensji do telefonów – nigdy nie zastąpią większego szkła.
          60 fps się przydaje bo można w niektórych momentach zwolnić do 30fps i jest takie niby slow motion :)
          Mam zaufanie do Pani Kasi i czekam cierpliwie na test Nokii 9 bo ma sprzętowy bracketing ekspozycji. Naprawdę niezłe coś i w porównaniu ze sztucznie tworzonymi HDRami we wszystkich aparatach to naprawdę coś.

  24. Po mate 20 pro ten telefon jest rozczarowaniem. Cena do czegoś zobowiązuje. Biorąc pod uwagę braki to to się po prostu nie kalkuluje. Chcecie wypuszczac sprzęt za 4 koła? Spoko, ale w tym segmencie nie ma miejsca na „cięcia”.

  25. Po mate 20 pro ten telefon jest rozczarowaniem. Cena do czegoś zobowiązuje. Biorąc pod uwagę braki to to się po prostu nie kalkuluje. Chcecie wypuszczac sprzęt za 4 koła? Spoko, ale w tym segmencie nie ma miejsca na „cięcia”.

  26. Po mate 20 pro ten telefon jest rozczarowaniem. Cena do czegoś zobowiązuje. Biorąc pod uwagę braki to to po prostu się nie kalkuluje. Chcecie wypuszczac sprzęt za 4 koła? Spoko, ale w tym segmencie nie ma miejsca na „cięcia”.

  27. Rozumiem że P30Pro jak inne Huawei nadal nie potrafi robić zdjęć w 16:9, w podstawowa ilość pikseli to 10MPix?

    1. Przycięcie zdjęcia z natywnego 4:3 do 16:9 to 3 sekundy i można to zrobić wprost z galerii, jak mi się zdaje.

      1. Jasne. Masę rzeczy można zrobić ręcznie. Jak się ma jedną fote to spoko. A 10? 20? 1000 zdjęc z wakacji?
        No i z 10Mpix robi się ile… ?7Mpix? To prawie jak w HCT One gdzie aparat miał 4MPix.

        1. No, toś mnie rozbawił. A jak ustawisz sobie proporcje 16:9 to myślisz, że jak ci aparat je zrobi? Ano obcina górę i dół, bo matryce do telefonów bez wyjątku mają proporcje 4:3. Ręcznie przycinając możesz przynajmniej poprawić sknocone przy robieniu zdjęcia kadrowanie. A jak będziesz to robił bez odkładania na później to zupełnie tego nie odczujesz, chyba że naciskasz spust i robisz 100 zdjęć licząc, że jak dobrze pójdzie to ze dwa wyjdą.

          Aha, jeśli nie ma żadnego problemu z masowym przycięciem 1000 zdjęć z automatu do potrzebnych proporcji. Nie będą to 3 kliknięcia tylko pewnie z 10, ale się da.

          1. Poważnie uważasz że lepiej nie mieć możliwości robienia od razu zdjęć 16:9 nie mieć? Robisz zdjęcie i masz je od razu wykadrowane. Nic nie musisz później edytować. A jak masz 1000 zdjęć to automat ci byle jak utnie góre i dół.

          2. Jest mi całkowicie obojętne, czy będzie 16:9 czy nie. Nigdy nie zdarzyło mi się go użyć. Fotografuję zawsze w formacie właściwym dla matrycy, najczęściej jest to 3:2, czasem 4:3; ten ostatni format zwykle przycinam później do 3:2.
            A jeśli zrobię 1000 zdjęć, to później ten 1000 zdjęć oglądam, selekcjonuję i wybrane obrabiam. Dzięki temu nikogo nie męczę później oglądaniem masy przeciętnych fotek.

          3. Nie zdarzyło ci się użyć 16:9 w Huaweiu dlatego że po prostu go nie ma. 3:2 też nie ma.

          4. Nie fotografuję Huaweiem. Korzystam z bezlusterkowca Sony (matryca 24 mpix 3:2) lub z iPhone (matryca 12 mpix 4:3) i fotografuję zawsze w natywnej rozdzielczości i proporcjach. Nie mam chyba ani jednego zdjęcia, które choćby i później kadrowałbym do 16:9 – to proporcje dobre do wideo, a nie do zdjęć.

          5. Mam wrażenie, że gadam ze ścianą.

            – NIE, NIE MAJĄ 16:9
            – NIE, NIE POTRZEBUJĘ W APARACIE PROPORCJI KADRU 16:9
            – NIE UŻYWAM KADROWANIA 16:9 RÓWNIEŻ W POSTPROCESIE. ZDARZA SIĘ, ŻE PRZYCINAM 4:3 DO FORMATU 3:2 I WYSTARCZY.

            Dotarło?

          6. To teraz jeszcze skup się i przypomnij sobie o jednym. Co to do cholery ma wspólnego z P30Pro?

          7. Nic. Ale ma wiele wspólnego, wyobraź sobie, z fotografią.

    2. Tak jak Ci Andrzej napisał proporcje można zmienić. 4 na 3 jest bardziej „pro” i takie masz domyślnie. Takie same proporcje są też ustawione w aparatach foto…

      1. Większe aparaty (poza m4/3) akurat mają matryce o proporcjach 3:2, ale co do zasady masz rację.

  28. Jaki sens głośników stereo? Głośniki jakie montowane są w telefonach przez ograniczenia fizyczne to i tak pierdziawki i jaka to różnica czy będzie jedna czy dwie czy 5? Żadna .I tak, aby słuchać muzyki, trzeba podłączyć głośniki lub słuchawki, a każdy głośnik w cenie 100zl zagra o wiele lepiej niż to coś wbudowane w telefon.
    Czy szanowne tabletowi to zrozumie czy dalej będzie dawać minusy za jeden głosnik? Słowo głośnik to duża przesądza w kontekście telefonu….

      1. Będę dosadny, ale to akurat powinno się leczyć. Oglądać filmy na ekranie o wysokości 7cm??? Zmienisz IMAXA z 15m ekranem na g……ny ekran telefonu, ale dźwięk mono ci przeszkadza? TIP:Słuchawki. Zaraz ktoś napisze, że chciałby na telefonie robić jajka sadzone i mu przeszkadza że telefon się za słabo nagrzewa

        1. Niestety, ale jak kolega wyżej słusznie zauważył, część ludzi tak ogląda filmy.
          O ile jest to uzasadnione w pociągu, samolocie (ale i tak na słuchawkach! Przecież na siłę otoczenia nie będziemy uszczęśliwiac) to i tak stereo nie ma sensu.
          Sam czasem oglądam coś na telefonie czy tablecie używając słuchawek, będąc w hotelu na delegacji na tablecie i tak używam JBL flip, bo głośniki wbudowane to dno, obojętnie ile by ich nie było.

    1. Ja też zdecydowanie uważam, że ogląda się lepiej na dużym ekranie, ba ja nawet nie używam dzwonka w telefonie, czasami jednak zdarzy się coś obejrzeć na telefonie. No i tu przyznam, że sam jestem zaskoczony jak duża różnica jest pomiędzy głośnikiem mono w S7, a stereo w S9+(taką przesiadkę miałem). Stereo przydaje się też na wypadek przysłonięcia jednego głośnika. Zdecydowanie miły dodatek.

    2. Różnica jest ogromna. Jeżeli posłuchasz muzyki lub telefonu np. w p20 pro to zobaczysz różnicę jest ogromna p20 pro ma stereo i jest o niebo lepszy dźwięk niż p30-pro niestety miałem p20 a teraz p30 i to jest kicha. Druga sprawa nie poruszona tu to w p30 5 krotny zoom jest zbyt duży 3 było w sam raz. Co to aparatu nocą jest super w dzień taki sobie ale daleko im do aparatów na co dzień pracuję na D750 i widzę różnice :)

  29. Niech mi ktoś powie. Jaka jest różnica w zdjęciu zrobionym takim drogim tetelonem, a np telefonem o połowę tańszym – w dobrych warunkach oświetleniowych. Nie pamiętam kiedy ostatnio robiłem zdjęcie nocą. Czy przeciętny kowalski będzie to oglądał na 80″ TV albo obrabiał jako grafik?

    1. Ale wiesz mam nadzieję, że między dobrymi warunkami, a nocą jest jeszcze wiele miejsca na po prostu złe warunki? Bo pogoda, wnętrze i tak dalej…

      1. No to macie pomysł na artykół. Super hiper flagowiec kontra smartfon za 900pln. Chyba, rze już było.

    2. Jest przepaść nawet w dobrych warunkach. W tanich telefonach są marne soczewki, takie aparaty źle pracują pod światło, mają niski kontrast etc… Nie trzeba oglądać zdjęcia na 80″ ale jeśli wiesz na co patrzeć (aberacje, przepalenia, rozpływanie się światła w torze optycznym powodujące spadek kontastu) to różnica jest duża. Jeśli fotografowałeś przynajmniej dobrym kompaktem (np. RX100) to na razie żaden aparat w telefonie nie jest za dobry. Oczywiście może być tak, że ktoś do tego nie przykłada wagi i za 20lat będą go cieszyły takie zdjęcia jakie dziś zrobił swoim przeciętnym aparatem.

      1. Taki Redmi Note 7 którego mam radzi sobie dość uniwersalnie tzn. nada się także i na gorsze warunki mimo niskiej ceny. Oczywiście zakładając, że zdjęć nie oglądamy w powiększeniu. Najlepiej cykać z GCamem. Jak czytałem kiedyś ochy i achy nad GCamem to jakoś nie dowierzałem, żeby to takie cuda wyczyniało, a tu się faktycznie okazuje, że robimy zdjęcie w sumie tak samo szybko i w taki sam sposób, ale efekt jest zdecydowanie lepszy – wychodzi ostrzejsze i o wiele pełniejsze pod względem szczegółów zdjęcie. Jednak zwolennikom pstrykania zdjęć również w nocy, polecam poczekać na Redmi K20 lub K20 Pro. Sensor technicznie podobny, ale jednak jakościowo lepszy.

        EDIT: W sumie miało być bardziej do ciekawskiego :)

  30. I tak czytam i czytam …..
    Właśnie stwierdziłem że zamienie swojego styranego s8+ na p30 pro.Dzieki za świetny artykuł.

  31. Czy w p30pro też nie ma opcji robienia fotek 16:9?
    Pytanie do ludzi którzy robią zdjęcia na wakacjach, gdzie oglądacie je, pokazujecie rodzinie itp? Dla mnie logiczne, że na tv a jak to zrobić w formacie 4:3 przecież to śmiech. Albo 18:9 gdzie dużo mniej pxl w porównaniu do 4:3….

  32. P20 pro nie ma stereo!!!! To że są otwory z lewej i prawej od gniazda USB nie oznacza że są tam dwa głośniki ?

  33. Odkąd używam P30 Pro telefon nie jest wiecznie podłączony do ładowania, dzięki 40W ładowarce czas ładowania tak dużej baterii zajmuje nieco godzinę czasu. Świetna fotografia, przy tym AI ułatwia wykonanie tych fotek. Rozpoznaje scenerie i dobiera tryb, więc nikt nie musi byc tutaj fotografem i znać się na fotografii żeby zrobić super zdjęcia! Wydajność na wysokim poziomie, ale to za sprawą Kirin 980 z dwoma niezależnymi rdzeniami AI. Flagowiec w dobrej cenie :)

  34. Po co komu więcej niż full hd na tak małym ekranie? Przecież to jest maksimum jakie sie sie stosuje w o wiele większych laptopach

  35. To jest sztos. Mam od roku Huawei P30 Pro w wersji 8/256 i to najlepszy model jaki dotąd miałam. Bardzo cieszę się, że go kupiłam, bo teraz mam wspaniałe fotografie z wakacji i filmiki w bardzo wysokiej rozdzielczości. P30 pro jest fotograficznie doskonały.

    Jeszcze mogę dodać, że bateria ładuje się ekspresowo i wytrzymuje cały dzień użytkowania, nawet teraz po roku. A o wydajności procesora chyba nie muszę mówić, nie zaciął się ANI RAZU. To jest genialny telefon. Jeszcze chwila i zamawiam następcę, a p30 pro oddaję młodszej siostrze, pewnie posłuży jej lekko kolejny rok.

  36. Zastanawiam się na kupnem P30Pro bo ma GMS-a, pytanie czy wersja 6 GB Ram i 128 GB pamięci czy lepiej kupić 8 GB Ram i 256 Gb pamięci? Czy głośniki są na tyle mocne, że podczas rozmowy słychać drugą stronę? Bo w niektórych modelach Huawei to porażka, ledwo co kogoś słychać.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama