Recenzja Huawei P20 i porównanie do P20 Pro – jak dużą różnicę czuć w sprzęcie, który dzieli 900 złotych?

Najnowsza rodzina smartfonów Huawei liczy trzy produkty: P20 Pro, P20 i P20 Lite. Dwa z nich, skrajne, zdążyliśmy już dla Was przetestować. Przyszła pora na środkowy. Gwarantuję, że to będzie bardzo ciekawy materiał dla wszystkich, którzy zastanawiają się nad sensem dopłacania 800 złotych do P20 Pro względem P20. Wszystkie wątpliwości postaram się rozwiać poniżej.

Reklama

Najpierw przez miesiąc korzystałam z Huawei P20 Pro. Później na ponad dwa tygodnie przesiadłam się na nieco mniejszego Huawei P20, by przekonać się, czy będę odczuwać dużą różnicę. Jako że pod względem oprogramowania oba modele są identyczne, po szczegóły na ten temat zapraszam do recenzji P20 Pro. Wszystkie pozostałe najważniejsze kwestie poruszę poniżej. To nie będzie jednak zwykła recenzja – bardziej skupię się na porównaniu do droższego modelu, bo wiem, że wiele osób bardzo ta kwestia interesuje.

parametry Huawei P20 Huawei P20 Pro
ekran IPS 5,8" 2240 x 1080 pikseli OLED 6,1" 2240 x 1080 pikseli
procesor Kirin 970 Kirin 970
GPU Mali-G72 MP12 Mali-G72 MP12
RAM 4 GB 6 GB
pamięć 128 GB 128 GB
system Android 8.1 Oreo z EMUI 8.1 Android 8.1 Oreo z EMUI 8.1
aparat RGB 12 Mpix f/1.8 + mono 20 Mpix f/1.6 RGB 40 Mpix f/1.8 + mono 20 Mpix f/1.6 + tele 8 Mpix f/2.4
kamerka 24 Mpix f/2.0 24 Mpix f/2.0
akumulator 3400 mAh 4000 mAh
dual SIM tak tak
NFC tak tak
USB USB typu C USB typu C
microSD nie nie
wymiary 149,1 x 70,8 x 7,65 mm 155 x 73,9 x 7,8 mm
waga 165 g 180 g
cena 2599 złotych 3499 złotych

Wideorecenzja Huawei P20 i porównanie do Huawei P20 Pro

Reklama

Wzornictwo

Na pierwszy rzut oka P20 i P20 Pro wydają się bardzo podobne do siebie. Mają identyczny układ poszczególnych elementów (poza portem podczerwieni, którego nie znajdziemy w P20, a w P20 Pro jest na górnej krawędzi) i taką samą szklaną obudowę, która w obu przypadkach zbiera odciski palców jak oszalała. W rzeczywistości różnią się wymiarami, a wszystko za sprawą tego, że P20 został wyposażony w mniejszy, bo 5,8-calowy wyświetlacz, natomiast P20 Pro – 6,1-calowy. Siłą rzeczy zatem ten pierwszy ma mniejsze wymiary fizyczne i waży mniej od drugiego z nich: odpowiednio 149,1×70,8×7,65 mm i 165 g vs 155×73,9×7,8 mm i 180 g.

Komfort użytkowania mniejszego z nich jest wyższy, głównie za sprawą tego, że jest węższy – wygodniej leży w dłoni i łatwiej obsługuje się go jedną ręką. Muszę jednak przyznać, że jestem już na tyle przyzwyczajona do dużych smartfonów, że korzystanie z szerszego i wyższego P20 Pro również nie sprawiało mi trudności. Jednocześnie trzeba mieć na uwadze, że jeśli ktoś ma mniejsze dłonie, zdecydowanie bardziej zaprzyjaźni się z mniejszym P20 niż z wersją Pro.

Jest jeszcze jedna istotna różnica – chcąc wejść w posiadanie smartfona Huawei w charakterystycznej wersji Twilight (dzięki której można mieć najbardziej wyróżniający się produkt na rynku), trzeba się zdecydować na P20 Pro, bo firma podjęła decyzję, by P20 nie był dostępny w tej edycji. Sprytnie. Faktem jest jednak, że nie dopłacacie tych 900 złotych wyłącznie do koloru. Ale o tym za chwilę.

Wyświetlacz

Pod względem zagęszczenia pikseli na cal, paradoksalnie dość, lepiej wypada tańszy model. Wszystko za sprawą tego, że oba smartfony Huawei wyświetlają obraz w rozdzielczości Full HD+, czyli 2240×1080 pikseli. Przekłada się to na 408 ppi w 6,1-calowym P20 Pro oraz 429 ppi w 5,8-calowym P20. Podczas codziennego użytkowania nie widać znacznej różnicy, ale biorąc pod uwagę, że P20 Pro to urządzenie aspirujące do miana flagowca z krwi i kości, nie zaszkodziłoby, gdyby oferował QHD+. To jednak można przełknąć, bo komfort użytkowania i tak stoi na bardzo dobrym poziomie, a z gogli wirtualnej rzeczywistości korzysta wyłącznie co któryś użytkownik smartfona.

Większą różnicę widać natomiast przy rodzaju zastosowanej matrycy. W P20 mamy bowiem panel IPS, z kolei w P20 Pro – OLED. Na plus mniejszego i tańszego zarazem modelu lepsze odwzorowanie bieli. Ale pod każdym innym względem to większy z nich wypada lepiej – jest jaśniejszy, wyświetla nieco bardziej nasycone barwy, a do tego lepiej odwzorowuje czerń, wydłużając nieco czas pracy, korzystając z ciemnego interfejsu (OLED zużywa wtedy mniej energii niż IPS). Siłą rzeczy biel w P20 Pro nie jest śnieżnobiała, a lekko zżółknięta.

Jeśli chodzi o kwestię personalizacji wyświetlanego obrazu, w obu modelach mamy dokładnie te same ustawienia, w tym naturalne tony (automatyczne dostosowywanie temperatury barwowej na podstawie oświetlenia otoczenia), a także tryb ochrony wzroku (filtr światła niebieskiego).

Działanie

P20 i P20 Pro działają dzięki ośmiordzeniowemu procesorowi Kirin 970 z Mali-G72 MP12 z tą różnicą, że w pierwszym z nich znajdziemy 4 GB RAM, a w drugim – 6 GB RAM. I tu jest pies pogrzebany. Jak zaraz zobaczycie, wyniki uzyskiwane przez oba modele w testach syntetycznych są do siebie bardzo zbliżone. Ale czy to oznacza, że faktycznie oba smartfony działają prawie identycznie? Cóż, niestety nie.

benchmarki Huawei P20 Huawei P20 Pro
AnTuTu 200688 203629
Geekbench 4
single core 1899 1921
multi core 6703 6763
PCMark Work 2.0 7240 7278

Przez pierwszy dzień, może dwa, po przesiadce z P20 Pro na P20 wydawało mi się, że różnica w działaniu jest minimalna. Bo faktycznie aplikacje otwierają się szybko, a ogólnie o jego działaniu nie można było powiedzieć złego czasu – do momentu zainstalowania większej liczby programów. Wtedy okazało się, że faktycznie widać różnicę między 4 GB a 6 GB RAM-u, bo podczas gdy P20 Pro nie ma problemów z płynnym przechodzeniem między aplikacjami, gdy w tle działają inne, tak P20 czasem zaczyna się dławić. Idealny tego przykład miałam kilka razy, gdy podczas jazdy samochodem (a raczej stania na czerwonym!), miałam odpalone Google Maps, na nie nałożonego Yanosika i z tego poziomu szybko przechodziłam do aparatu – w P20 Pro proces ten odbywał się bezproblemowo, natomiast w P20 albo coś się po drodze zacinało (pamiętajcie, że mapy w Oreo są minimalizowane do okienka, a nie zamykane), w efekcie czego często nie zdążałam zrobić zdjęcia temu, co mnie w danym momencie interesowało. Były to powtarzalne sytuacje, więc trudno mówić o przypadku.

Dodatkowo warto, abyście spojrzeli na bezpośrednie porównanie P20 i P20 Pro, które w tym samym momencie otwierają te same aplikacje. Dostrzeżecie tam, że drugi z nich radzi sobie z tym zadaniem szybciej plus oczywiście dłużej trzyma aplikacje w pamięci podręcznej, dzięki czemu przy drugiej czy trzeciej pętli szybciej je otwiera.

Wspomnę jeszcze tylko, że o ile w P20 Pro nie spotkałam się z problemem działania gestów na czytniku linii papilarnych (z których korzystam zamiast funkcyjnych przycisków Androida), tak w P20 zdarzały się minimalne problemy z reagowaniem na wydawane przeze mnie polecenia – najczęściej właśnie spowodowane spowolnieniami w działaniu urządzenia.

Podsumowując, bardziej niezawodny i w ogólnym rozrachunku po prostu szybszy jest P20 Pro.

Zaplecze komunikacyjne

Ten akapit na dobrą sprawę mogłabym skopiować z recenzji P20 Pro, bo P20 oferują dokładnie te same moduły łączności i działają też identycznie. LTE, NFC, Bluetooth, WiFi – pracują bez jakichkolwiek problemów, nie inaczej jest z GPS-em, z którym przebiegłam sporo kilometrów i nie odnotowałam żadnych trudności z jego działaniem czy też z wywalaniem się aplikacji Endomondo działającej w tle (gdyby ktoś miał takowe obawy). Jakość rozmów stoi na zbliżonym poziomie, jest po prostu bardzo dobra w obu przypadkach.

Oba modele mają również port USB C, który można wykorzystać na kilka sposobów: do ładownia telefonu, przesyłania plików z telefonu na komputer i odwrotnie, podłączania do niego pendrive’a lub też trybu projekcji (przekształcając ekran telewizora lub monitora, przy pomocy smartfona i podłączonej do niego klawiatury i myszki, w sprzęt do pracy). W obu produktach Huawei nie znajdziemy slotu kart microSD. Mają natomiast 128 GB pamięci wewnętrznej, z czego dla użytkownika zostaje w obu dokładnie tyle samo – po 111 GB.

Audio

Nie wiem dlaczego w sieci panuje przekonanie, że zarówno P20, jak i P20 Pro, mają głośniki stereofoniczne. Prawda jest bowiem inna i bardziej brutalna – P20 Pro, owszem, ma dwa głośniki (jeden na dolnej krawędzi, drugi nad ekranem), z kolei P20 – tylko jeden (również na dolnej krawędzi). Już samo to sprawia, że droższy model pod względem głośników prezentuje się dużo ciekawiej.

Bo faktycznie, w rzeczywistości dźwięk odtwarzany na stereofonicznych głośnikach P20 Pro jest bardziej przestrzenny, głębszy i pełniejszy, a do tego minimalnie głośniejszy od tego z głośnika mono z P20. Słychać różnicę, co znacznie przekłada się na odbiór teledysków odtwarzanych w poziomie, dialogów w filmach czy choćby muzyki w grach.

Jeśli chodzi o jakość dźwięku na słuchawkach, tutaj w obu przypadkach szału nie ma. Pomijając oczywiście już sam fakt, że oba modele nie oferują 3.5 mm jacka audio, a do zestawu z nimi dołączane są odpowiednie przejściówki z USB typu C na 3.5 mm jacka.

Spis treści:

1. Wyświetlacz. Działanie. Zaplecze komunikacyjne. Audio
2. Czas pracy akumulatora. Aparat i porównanie zdjęć. Podsumowanie

1 2 Następne

  1. „nagrywanie wideo w 4K (ale tylko 30 kl/s)”

    Naprawdę telefon, który jest praktycznie flagowcem firmy ma to zaliczone do plusów ? W tej półce cenowej to obligo i to w lepszej jakości niż to co pokazuje Huawei – nagrywanie wideo w ich sprzęcie niestety odstaje od konkurencji i to mocno.

  2. Ja z tej dwójki wybrałbym chyba p20pro aparat głośnik to chyba to co mnie przekonuje fakt 800 dużo ale do czasu kiedy bede musiał wybierać ceny z pewnością bedą inne a może one+ mnie do siebie przekona

  3. Ja z tej dwójki wybrałbym chyba p20pro aparat głośnik to chyba to co mnie przekonuje fakt 800 dużo ale do czasu kiedy bede musiał wybierać ceny z pewnością bedą inne a może one+ mnie do siebie przekona

    1. Moim zdaniem warto poczekać.Ja zrobiłem zakup na gorąco i w tym momencie żałuję mojej decyzji.Może się to jeszcze zmieni po odebraniu telefonu z serwisu.Mam jednak przypuszczenie że oled w huawei jest słaby.

      1. No ogólnie sam za oledem nie przepadam wolałbym ekran z p20 ale juz uznam ze jest to jest

  4. Przyszedł do mnie w końcu mój p20 pro i jestem zawiedziony . Irytujące ściemnianie ekranu mimo wyłączonego auto brightness ,dolby atmos nie działa przy słuchawkach bt.

      1. Kasiu, to podświetlenie w tych Hujłejach to porażka, wyciągając w pełnym słońcu z kieszeni telefon gdy ktoś dzwoni uniemożliwia zobaczenie szybko kto dzwoni, dobrze że na wszystkich bliskich znajomych mam osobny dźwięk więc jestem w stanie określić szybko kto dzwoni.

      2. Przyznam się bez bicia,że zamówiłem telefon przed przeczytaniem recenzji. Całe szczęście mam jeszcze mojego s9+ i xz2

      3. Kasiu, to podświetlenie w tych Hujłejach to porażka, wyciągając w pełnym słońcu z kieszeni telefon gdy ktoś dzwoni uniemożliwia zobaczenie szybko kto dzwoni, dobrze że na wszystkich bliskich znajomych mam osobny dźwięk więc jestem w stanie określić szybko kto dzwoni.

      1. Nie mam pojęcia ale mam porównanie z s9 plus jaką ogromną różnicę sprawia włączenie dolby atmos przy tych samych słuchawkach

        1. S9 ma wyjście słuchawkowe a więc przetwornik w telefonie. Huawei przyoszczędził i nazwał to postępem…

    1. Najlepsze jest to, że w starym P8 automatyczna regulacja jasności działała koncertowo, jak raz włączyłem to przez dwa lata nie pomyliła się ani razu. Teraz w P10 jest koszmar…

    2. Te sciemnianie to za sprawą funkcji True-Tone w ustawieniach ta funkcja dostosowuje ekran do otoczenia jeśli to źle działa to to wyłącz :)

    1. Wyszukiwanie problemów na siłę. Masz możliwość zmiany motywów, a co za tym idzie również paczek ikon.

      1. Tak i jeszcze mogę zmienić launcher…
        Może nie umiem zmienić motywu? Dlaczego mam jeszcze coś grzebać w telefonie, by ikonki miały taki sam kształt?
        Pewnie nie ma czasu na takie pierdoły, gdy robi się co miesiąc premierę kolejnego takiego samego modelu…

        1. „Dlaczego mam jeszcze coś grzebać w telefonie, by ikonki miały taki sam kształt? ”

          W takim razie jest tylko 1 telefon dla Ciebie – iPhone. Nie musisz tam nic grzebać, ba nawet nie możesz bez jailbreak’a.

          Oczywiście podzielam Twoją opinię co do tego, że Huawei mógłby dopracować domyślne motywy na tyle, by ikonki najpopularniejszych aplikacji były spójne z tymi systemowymi. Niemniej jednak ich zmiana to 30 s roboty więc tragedii nie ma.

          1. Dzięki za radę, ale już mam. Nie mam już potrzeby i czasu na grzebanie w telefonie.

  5. Ciekawe czy różnice w działaniu obu urządzeń wynikają z zastosowania np. różnych rodzajów pamięci wewnętrznej i RAM, do czego Huawei zdążył już przyzwyczaić.

      1. Ukradłeś rower, ukradziono Ci rower nie ważne, jesteś zamieszany w kradzież roweru, ta zasada przekłada się jak widać na każdą gałąź życia.

      2. P10 to nadal Huawei, znam dwa polskie przypadki z pamięcią UFS 2.0 i było to w zeszłym roku więc rzeczywiście dawno temu. Śpij dalej.

        1. Przynajmniej przez tą pamięć P10 nie wpadał w samozaplon :D KAŻDY producent ma swoje „grzeszki” jedne mniejsze jedne większe ale KAŻDY :)

          1. Ciekawa argumentacja, jednak myślę, że trochę nie fair w stosunku do klientów, którzy za takie same pieniądze otrzymali różne produkty.
            Co do „grzeszków” to święta prawda. Jesteśmy dla nich wszystkich dojną trzodą ;-)

          2. A czy LG było fair uznając bootloop w G4, a w blizniaczym wtedy (ten sam soc i tylko przeprojektowana płyta) V10 to były wg nich pojedyncze przypadki gdzie w ogóle nie uznali tego za ogólną wadę fabryczna. W stanach był pozew zbiorowy odnośnie bootloop w kilku modelach i LG przegrało (chyba poszło na ugodę). A w Polsce koniec gwarancji czy obity róg urządzenia i umywali ręce, albo na widzimisie serwisanta. To też nie fair, traktowanie jednych klientów lepiej niż innych mimo że zapłacili tyle samo. Więc KAŻDY :)

          3. Można jeszcze dorzucić Sony i przejścia z Z3 i przede wszystkim różne podejścia do klientów w Polsce i Wielkiej Brytanii. Co do tego nie ma wątpliwości. Każdy patrzy jak przechytrzyć testerów ;-)

        2. Chciałbym tylko przypomnieć, że nie wszystkie S8 miały UFS 2.1 zdarzały się również UFS 2.0. W tym „jonczeniu” chodzi o to, że cała sprawa była rozdmuchana do granic. A wszystkie egzemplarzye z EMMC 5.1 nie były dostępne u nas tylko w Chinach.

        3. P10 z UFS 2.0 pochodzącą od Samsunga wykręca ok. 700MB/s odczytu (czy nawet 750MB/s). To 50MB/s różnicy względem UFS 2.1.

  6. Witam.Zakupiłem huawei p20 pro ze względu na aparat,ekran i wodoodporność.Telefon w tym momencie znajduje się w serwisie z powodu wadliwego wyświetlacza i złego spasowania tylnego panelu z ramką w okolicach aparatu.Moim zdaniem w zwykłym p20 jest to rozwiązane o wiele lepiej.Jest tam dodatkowy element pomiędzy ramką a tafą szkła.Paradoksalnie w p20 wygląda bardziej Premium niż w p20 pro.Jezeli chodzi o ekran oled to mój egzemplarz ma problem z czernią na najniższym poziomie podświetlenia w ciemnym pomieszczeniu.Zamiast idealnej czerni jest czerń zaszumiona przez biel.Efekt smużenia.Telefon trafił do serwisu huawei gdzie wprowadzono mnie w błąd mówiąc że w ramach gwarancji huawei nie może wymienić telefonu na nowy,jest możliwa tylko naprawa.Na stronie producenta jest zapis o bezpłatnej naprawie bądź wymianie na nowy(decyzja huawei polska).Moim zdaniem producent który chce być na równi z Apple i samsung powinien bardziej się przyłożyć co do samego produktu jak i serwisu.Mialem okazję użytkować iphone7 i galaxy s9 więc mam porównanie.Moim zdaniem
    P20 pro to przerost treści nad formą.Broni się tylko aparatem i dobrym działaniem na bateri.Jezeli teraz miałbym wybierać pomiędzy P20 pro a P20,brałbym P20.Szkoda tylko lepszego aparatu.

      1. Moze powinienes napisac….szczescie ze jeszcze dziala.Wydajesz na tel 4.5 tys. zl i po dwuch latach tnie jak cholera.Smiechu warte mimo ze posiada 3 gb pamieci.To sa jawne kpiny z kliento i tyle

        1. Ja opisałem mój problem z z huawei p20 pro który wylądował w serwisie.Potem napisałem że na szczęście mam jeszcze s9.Twój komentarz nie pasuje do niczego.Cena,ilość ramu, nic tu się nie zgadza.

    1. Trzeba było zgłaszać nie z tytułu gwarancji, a niezgodności towaru z umową z zaznaczeniem wymiany na nowy model wolny od wad.

      1. Mądry Polak po szkodzie.Pisze tu o sobie:)Telefon wziąłem u operatora.Kiedy zorientowałem się że coś jest nie tak udałem się do salonu.W salonie Pan poinformował mnie że u nich to będzie długo trwało i szybciej załatwię to w serwisie.W serwisie powiedziano mi że telefon mogą tylko i wyłącznie naprawić,ewentualna wymiana tylko u operatora i że to potrwa.Jutro jadę po telefon.Wymienili wyswietlacz i tylna tafle szkła.Czuje się troszkę wymanewrowany ale zagryzlem zęby Pierwszy raz trafił mi się wadliwy sprzęt i przygoda z serwisem. Kiedyś trzeba przejść chrzest bojowy.

      2. Huawei ma gwarancję VIP, zgodnie z którą usterka w ciągu 3 miesięcy od zakupu daje prawo do wymiany telefonu na nowy.

  7. Wcześniej pracowałem na samsungach i nie tylko. Kupiłem pro 20 (mój pierwszy w życiu huawei ) z promocją za free bose qc35 II i jestem w niebo wzięty i muzycznym i smartfonowym. Praca na baterii szybkość działania no i te zdjęcia… Miodzio Jestem bardzo zadowolony . Chyba z żadnego do tej pory telefonu nie byłem tak zadowolony jak z pro 20. A zawsze co roku zmieniam na flagowca różnych firm.

    1. Ja miałem podobnie, z tym, że z Mate 9. Wcześniej miałem flagowe Samsungi i HTC, trafił się też iPhone 4. Huawei robi lepsze telefony niż się to wydaje na papierze. W porównaniu do Samsungów są takie jakby solidniejsze w odczuciu.

      1. Ja również jak z flagowego Samsunga przeszedłem na huawei mate 9. Do dziś jestem pod wrażeniem tego telefonu i na razie nie mam ochoty aby go zmienić. Brakuje mi tylko trochę rysika.

    2. Miałem podobnie (Samsungi serii S i Note oraz Lumie), tyle że ja w zeszłym roku postawiłem na flagowca Huawei (Mate10pro) i nie żałuję ani złotówki wydanej na ten sprzęt.
      Przeczytałem artykuł od deski do deski i parę komentarzy, obejrzałem przykładowe zdjęcia – siedzę przy oknie w busie, słońce wali na ekran i co? I mam 97 baterii na wczoraj odłączonym wieczorem od ładowarki huaweiju…
      Pozdro

  8. Posiadam p20 od ok 3 tygodni, nie wiem dlaczego autorce artykułu SOT oscylował w okolicach 4 godzin aczkolwiek przy moim użytkowaniu głównie przeglądanie internetu, fb, smsy SOT przy wifi faktycznie nie spada poniżej 6 godzin często dobijajac do 7.5 godzint korzystając z telefonu w większości w pomieszczeniach. Korzystanie tylko
    samego LTE i tylko na zewnątrz przy aktualnym słońcu jeszcze nie miałem okazji testować ale jeszcze ani razu nie mialem sotu poniżej 4 godzin więc na szczęście bateria dla mnie zdecydowanie na plus

  9. Juz kiedyś pisałem. Klient płacił za iPhone 4,5k teraz za Huawei, którego wyroby co rok są gorsze a już nie długo jak tak dalej pójdzie prześcigną Apple w używaniu kleju. Ekrany Huawei zawsze miały kłopot mate 2 przebarwienia, a wspomniany iPhone na mrozie wyczyniał cuda. Czy inne firmy pójdą ich śladem i podniosą ceny a obniża jakość zobaczymy. Nadeszły czasy, że klient liczy się tylko do czasu zakupu potem już nie zawsze. Pozdrawiam z Leeco X820 za 600pln.

  10. Osobiście wybrałbym zwykłą P20, bo nie instaluje wielu aplikacji i nie gram w gry. Ekran amoled to też nigdy nie był dla mnie żaden atut. Dodatkowo te zdjęcia w ogóle nie odstają w stosunku do P20 pro, a nawet wydaje mi się, że większość lepszych jest z P20.

    1. Też tak uważam. Zdjęcia w dzień, w kontrastowych scenach ujawniają zdecydowanie więcej szczegółów na ciemniejszych obszarach niż w P20 PRO. Po ciemku to jednak ten większy jest troszkę lepszy więc w kwestii jakości zdjęć dla mnie remis.

  11. P20 pro nie są tyle wart. Kupiłem, pobawiłem się i wysłałem z powrotem do sklepu. Gówniana jakość dźwięku na słuchawkach, aparat przehajpowany w nocy i w dzień, brak stabilizacji wideo powyżej 30 klatek (nawet ta pozostawia wiele do życzenia), przedni aparat to jest żart + biedne Always on Display bez powiadomień. Bez żalu wróciłem do S8+.

  12. Dopłacać niby warto, ale jak ktoś ma mniejsze dłonie to najlepiej zaoszczędzić jeszcze więcej i wziąć S8 zamiast P20. Albo Honora 10, który w niższej cenie ma wyjście słuchawkowe i 6GB RAMu.

    PS. A w EMUI biel można dostosować pod siebie.

  13. @ Kasiu, kiedy pojawi się recenzja Honora 10 view?
    ew. Honora 10, który niedługo ma premierę?
    Ktoś wie jakie są różnice między tymi telefonami?

  14. Prosze Was a szczególnie autorkę recenzji, biorąc pod uwagę jako priorytet Aparat/jakośc zdjęć kóry tel wybrać Galaxy S8 czy P20? Modele w podobnej cenie i specyfikacji.

  15. jak patrze na fotki wyżej to wiekszosc lepsze jest od p20 niz od pro ,w pro zdjecia sa ciut za ciemne . jak ktoś lubi chodzić z patelnią przy uchu polecam pro ,ja wole mieć telefon który dobrze lezy w dloni i ma nie wystajace aparaty dlatego zostaje przy p10 i też dlatego ,że nie ma tego nodźa jak z IP X .dla mnie to wygląda tragicznie

  16. @Katarzyna Pura – pytanie czysto fotograficzne – Mate 10 Pro czy P20? Mocno widać różnicę? Pytam o te dwa modele, bo celuję w półkę cenową bliższa 2tys, a nie 3 tys :) I ogólnie który z tych modeli byś bardziej polecała? Mniejszy z 4gb i lepszymi zdjęciami czy większy z 6gb i chyba trochę gorszymi ale oledem i lepsza baterią?

  17. Czy ktoś jeszcze jest tak bardzo niezadowolony jak ja z processingu, który robi aparat w P20? Niestety, nawet w trybie Pro większość zdjęć ma agresywne odszumianie, które przy okazji gubi większość detali. Nie mówiąc już o przejaskrawieniu kolorów w każdym trybie (zielony tak nierealny, że czasem aż boli). Posiadam też P9 i szczerze – chyba wolę jej odrobinę szumu, bo przynajmniej detale widać. Wybierając sygerowalam się recenzjami, nie wiem skąd tak dobre opinie…

  18. Ta…4GB ramu to rozumiem ze bardzo,bardzo malo..mmhmm..jasne..Uważam że problem nie leży w tym że p20 ma 4GB ramu tylko optymalizacja systemu się kłania..

    1. Dokładnie, przecież ja w Mate 8 który ma 3gb ram i otwartym yanosiku mapach i wielu innych mam jeszcze ponad 1GB wolnej pamięci RAM.

  19. Cały problem ze zdjęciami w testach P20pro jest, że były robione prawdopodobnie w 40 mega pixelach bo w 10 ostrość jest mega lepsza . Zrazilem się do p20 pro po obejrzeniu testów porownawczych z mate 10 i p20, ale po zakupie i testach aparatu w 10 Mpx jest super.

  20. Dla mnie brak miniJack już nie jest wadą a wręcz plusem. ALe pisze to jako kierowca, dzieki kabelkowi usb-c – minijack podpinam tylko jeen kabel do telefonu i działa on jako zestaw głośno mówiący i od razu łąduje się telefon.

    Pytanie jak długo trwa przejscie z innej apki na aparat. PRzy takim procku az niechce mi się wierzyć że się dławi. Może jakies akutalizacje to naprawiły?

  21. Nie wiem czy dziś to jeszcze aktualne, ale mimo wszystko…
    W październiku 18. nabyłem P20 Pro i po paru miesiącach jestem bardzo zadowolony. Jest super szybki, ma rewelacyjny aparat na którym mi zależało, a ponadto mocną baterię i świetny ekran czytelny nawet w ostrym słońcu. Teraz poszukuję fona dla lubej która też polubiła moje Pro. Zastanawiam się nad zwykłym P20, ale szczerze mówiąc pomijając detale w postaci nieco słabszych detali czy aparatu i po pogodzeniu się z gorszym ekranem najbardziej boli mnie kwestia baterii. Bo ta w P20 Pro jest mega jak na smartfona. Przy normalnym użyciu spokojnie starcza na ok. 36-40 godzin, a i tak mówię raczej o głębokiej rezerwie niż pustym baku. Mało żre aparat i mapy, co po moim (dosłownie) starym LG G4 jest jak haust świeżego powietrza po podtopieniu :) Mam mocny zgryz zwłaszcza, że teraz po premierze P30 ceny dwudziestek kształtują się nieco atrakcyjniej. Z drugiej strony recenzje użytkowników mówią, że bateria w P20 trzyma zdrowo jeśli nie ma się pierdyliona apek naraz w AOD.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama