Nowe radiowozy wyjechały na drogi. Wymówka „nie widziałem” tym razem nie przejdzie

polska policja nowe radiowozy kia sportage zdjecie tło 2022 PiS, Służby

Źródło: Komenda Wojewódzka Policji w Bydgoszczy

Nowe radiowozy polskiej Policji, zgodne z nowymi wymogami dot. oznakowania pojazdów policyjnych, wyjeżdżają właśnie na drogi. Możecie się nieźle zdziwić, patrząc na nowe samochody.

Radiowozy z koreańskim rodowodem

Biorąc pod uwagę współpracę polskiej Policji z marką Kia od 2007 roku, nie dziwi wybór modelu Sportage na nowy radiowóz. Zakupem aut zajęła się Komenda Wojewódzka Policji w Bydgoszczy. Z 78 zamówionych pojazdów w kujawsko-pomorskim zostanie zaledwie 5 egzemplarzy. Reszta ruszy do pozostałych komend w Polsce.

Źródło: Komenda Wojewódzka Policji w Bydgoszczy

Każdy ze Sportage’ów kosztował 166 tysięcy złotych, zatem łączna wartość zamówienia nowych pojazdów policyjnych wyniosła blisko 13 mln złotych. Bardziej niż cena mogą Was natomiast zdziwić same radiowozy, a dokładniej – ich wygląd.

Nowa Kia Sportage to bowiem pierwsze auta trafiające na służbę, które przygotowano zgodnie z nowym wzorem oznakowania pojazdów policyjnych. Projekt został pokazany po raz pierwszy na targach Polsecure w Kielcach 2022 roku. Założeniem nowego malowania miała być „lepsza widoczność oraz rozpoznawalność”. Trzeba przyznać, że nowych, żółto-zielonych fluorescencyjnych pasów ciągnących się wzdłuż radiowozu trudno nie zauważyć.

Same żółto-zielony pasy to nie jedyne rozwiązanie poprawiające widoczność radiowozów. Oprócz tego pojazdy zyskały więcej sygnałów błyskowych, które umieszczono m.in. w przednim zderzaku oraz w grillu.

Pod maską jest to typowy Sportage, jakiego możecie spotkać na ulicy. Radiowozy napędza silnik benzynowy o pojemności 1598 cm3 i mocy 150 koni mechanicznych. Każdy z egzemplarzy wyposażono w ręczną skrzynię biegów, kamerę cofania wraz z czujnikami oraz system łączności radiowej dedykowany policji.

To nie pierwsze takie radiowozy

Osób podróżujących po Europie takie malowanie nie powinno dziwić. Od lat z fluorescencyjnych oznakowań korzysta brytyjska policja, a Niemcy w 2018 pozbyli się wszystkich swoich zielonych radiowozów na rzecz bardziej rozpoznawalnego w Unii Europejskiej koloru niebieskiego, przy okazji powoli dodając do niego odblaskowe oznaczenia. Nasi południowi sąsiedzi, Czesi, również stawiają na widoczność nawet z dalekiej odległości i w nocy, choć w przypadku zarekwirowanego w tym roku Ferrari 458 Italia, przemianowanego na radiowóz pościgowy, nie trzeba specjalnego malowania, żeby auto było widoczne.

Jak tylko nowe malowanie zostanie spopularyzowane, mam nadzieję, że liczba drobnych wykroczeń spadnie. W końcu już nie wytłumaczycie nikomu, że jak przechodziliście na czerwonym, to „nie widzieliście tego radiowozu”.

Exit mobile version