Pokémon

Pokémon Sword i Shield otrzymają nowy dodatek i trafią na półki wraz z Expansion Pass

Pokémon Sword i Shield to gry, które są pierwszą częścią Pokémonów na Nintendo Switch i ich ósmą generacją. Wcześniej otrzymały one dodatek The Isle of Armor, który nie spotkał się z nazbyt przychylnymi opiniami, ale nadchodzi nowy – The Crown Tundra. Wraz z nim zapowiedziano pudełkową wersję gier z Expansion Pass, dzięki któremu otrzymamy wszystkie dodatki.

The Isle of Armor był zdecydowanie za krótki. Można było go ukończyć w kilka godzin i trzeba było się naprawdę postarać, żeby zajął nam ich więcej niż cztery. Z The Crown Tundra sprawa ma się inaczej. A przynajmniej tak powinno być zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami.

Pokémon z dodatkiem The Crown Tundra

Dodatek The Crown Tundra będzie mieć swoją premierę 22 października 2020 roku. Człowiek o imieniu Peony zabierze nas w nowy region – Galar, który pokryty jest lodem.

Oprócz tego wśród nowości znajdują się nowe Max Raidy oraz nowe legendarne Pokémony, między innymi dobrze znane trio złożone z Zapdosa, Articuno i Moltresa.

Sugerując się zapowiedziami przy poprzednim dodatku, The Crown Tundra ma być zwyczajnie większy i posłużyć nam dłużej, niż tylko przez parę godzin.

Pokémon + Expansion Pass

Niewiele później do sklepów mają trafić nowe edycje gier Pokémon Sword i Shield z załączonym Expansion Pass. Stanie się to dokładnie 6 listopada tego roku.

Nowy serwis Tabletowo. Sprawdź oiot.pl

Na ich nośnikach znajdować się mają od samego początku dodatki The Isle of Armor oraz The Crown Tundra, czyli wszystkie wydane dotąd DLC.

Pokémon

To nie były wszystkie zapowiedzi podczas konferencji Nintendo. Pokémon GO zadziała z Pokémon HOME (pod warunkiem, że jeszcze możecie zagrać w mobilne Pokémony). Pojawiła się również chmura, w której przechowamy Pokémony z różnych gier Pokémon. Aktualizacja pojawi się jeszcze w tym roku – nie podano konkretnej daty.

Czekam na nowe Pokémony

Pamiętam trochę niezadowolonych głosów przy premierze tych gier, głównie wynikających z porównań do najnowszej The Legend of the Zelda, gdzie chodziło o oprawę graficzną. I trudno się nie zgodzić z tym, że te Pokémony nie wykorzystały w pełni potencjału konsoli. Moje zainteresowanie wzbudziły dopiero dodatki, które wprowadziły pożądane przez społeczność funkcje. Wciąż jestem bardzo ciekawy przyszłości tej serii.

Zobacz też: