Orange jakimś cudem wskrzesiło trupa – POCOPHONE F1 ponownie w sprzedaży!

Zdarza się, że legendarne urządzenia powracają w nowej odsłonie na rynek, ale w życiu nie spodziewalibyśmy się, że do sprzedaży w Polsce wróci POCOPHONE F1. Tymczasem ponownie można go kupić! Czy jednak warto?

POCOPHONE F1 dosłownie zmiótł konkurencję, kiedy zadebiutował w Polsce pod koniec 2018 roku. Cena smartfona zaczynała się bowiem od 1499 złotych, podczas gdy na jego pokładzie znajdował się procesor Qualcomm Snapdragon 845, zarezerwowany do tamtej pory dla dużo droższych high-endów. Superśredniak Xiaomi doczekał się tylko jednego konkurenta w postaci Honora Play, jednak nie okrył się on już taką legendą.

Reklama

POCOPHONE F1 ponownie dostępny w sprzedaży! Czy warto go kupić w 2021 roku?

Model ten długo czekał na następcę, ale w końcu na rynku zadebiutował POCO F2 Pro, a niedawno również jego sukcesor – POCO F3. Mało kto o nim już więc pamiętał, w końcu czas zrobił swoje, a tymczasem powrócił na polski rynek niczym bumerang!

Nasz Kolega Damian z serwisu gsmManiaK zauważył, że POCOPHONE F1 pojawił się w sklepie internetowym Orange i nawet można go kupić za 899 złotych. To na pierwszy rzut oka bardzo atrakcyjna propozycja, bo smartfon ten nigdy nie był tak tani w oficjalnej polskiej dystrybucji, a flagowy procesor Qualcomm Snapdragon 845 na liście parametrów wciąż robi wrażenie.

Xiaomi POCOPHONE F1 w Orange za 899 złotych
Xiaomi POCOPHONE F1 w Orange za 899 złotych

Czy jednak warto kupić POCOPHONE F1 w połowie 2021 roku? Pomysł ten trzeba ocenić krytycznie, ponieważ smartfon zadebiutował w Polsce blisko trzy lata temu i już wtedy był krytykowany za wiele rzeczy, w tym ogromne wycięcie w ekranie i brak modułu NFC, który w 2021 roku jest prawie standardem nawet w tanich urządzeniach. Czas zdecydowanie nie działa na jego korzyść w wielu aspektach.

I chociaż wydajny procesor Qualcomm Snapdragon 845 może kusić, to jednak lepiej odpuścić sobie zakup POCOPHONE F1. Trudno powiedzieć, skąd Orange nagle wytrzasnęło ten model, ale być może zawieruszył się na magazynie i trzeba sprzedać resztki (bo nigdzie nie ma informacji, że pochodzą one ze zwrotów od klientów).