tło artykuł youtube
Źródło: Joshua Miranda (pexels.com)

Amerykanie chcą utrudnić pobieranie filmów z YouTube

Wygląda na to, że Google, właściciel YouTube’a, na poważnie wziął się za walkę z omijaniem reklam i piractwem związanym z największy serwisem wideo na świecie. Jedno z najpopularniejszych miejsc do pobierania materiałów z YT może wkrótce zniknąć z sieci.

Reklama

RIAA przeciwko youtube-dl

Ponad tydzień temu świat obiegła wiadomość, że YouTube Vanced zostanie wkrótce zamknięty. Dzięki aplikacji użytkownik zyskiwał możliwość korzystania z dobrodziejstw usługi YouTube Premium bez płacenia za nią. Niektórzy wskazują, że problemy projektu zaczęły się kiedy autorzy aplikacji zaczęli bawić się w NFT. Jeśli jednak wierzyć twórcom, to dostali oni niedawno pismo od prawników Google, którzy postraszyli autorów projektu postępowaniem sądowym.

Dziś dowiedzieliśmy się, że kolejny projekt może wkrótce spotkać podobny los. Chodzi o youtube-dl, narzędzie służące do pobierania materiałów wideo dostępnych na YouTube. Zrzeszeniu amerykańskich wydawców muzyki, RIAA (Recording Industry Association of America), nie podoba się to, do czego może służyć program dostępny za darmo w internecie. Nieważne, że narzędzie może służyć do pobierania kopii zapasowych ważnych materiałów, które z jakiegoś powodu mogą zostać usunięte – najważniejsze, że ludzie mogą wykorzystać oprogramowanie do ściągania muzyki.

RIAA próbowało już bezskutecznie usunąć projekt z repozytorium GitHub w 2020 roku, ale najwidoczniej dla stowarzyszenia to za mało. Teraz RIAA dąży do zamknięcia dedykowanej youtube-dl strony internetowej, którą hostinguje niemiecka firma Uberspace.

YouTube
Źródło: pexels.com

Według EFF (Electronic Frontier Foundation), youtube-dl nie omija żadnego systemu ochrony, a jego głównym zadaniem nie jest naruszanie praw autorskich. RIAA uważa że jest wręcz przeciwnie, choć uzasadnienie Amerykanów jest jeszcze bardziej wątpliwe niż dwa lata temu. W końcu strona służy przede wszystkim do przeniesienia użytkownika na GitHuba.

Ciężko powiedzieć, co wydarzy się dalej. Z jednej strony RIAA na walkę z autorami projektu może wydać całe morze pieniędzy. Z drugiej strony, niemieckie Stowarzyszenie Praw Obywatelskich (Gesellschaft für Freiheitsrechte – GFF) zobowiązało się pokryć koszty postępowania sądowego w Niemczech, a Uberspace tłumaczy, że youtube-dl nie omija żadnych zabezpieczeń, więc RIAA nie ma podstaw, aby zablokować stronę. Rozstrzygnięciem całej sprawy zajmie się niemieckie sądownictwo a na zakończenie sprawy poczekamy jeszcze kilka miesięcy, a może nawet lat.