smartphone Google Pixel 4a
Google Pixel 4a (źródło: 91mobiles)

Czy 50 dolarów taniej to dużo? Cena Piksela 4a może być sporym problemem dla iPhone’a SE 2020

Jeszcze w ubiegłym roku chyba nikt nie był w stanie przewidzieć, że 2020 rok będzie rokiem, w którym Apple i Google będą ścierać się o tytuł producenta z lepszym niedużym smartfonem. Bo to, kto wyda tańszego, zaczyna być powoli jasne.

Apple iPhone SE 2020, dzięki swoim niewielkim gabarytom, jest z pewnością jednym z bardziej charakterystycznych smartfonów tego roku. Nie można jeszcze powiedzieć, że dzięki niemu wraca moda na małe telefony – dużo będzie zależeć od jego sprzedaży. Jeśli urządzenie stanie się hitem, inni producenci z pewnością będą chcieli podchwycić nowy trend. Niestety czy stety, to się raczej nie stanie, ze względu na to, że iPhone SE 2020 bestsellerem raczej nie jest.

Nie znaczy to, że to jedyny nieduży smartfon, który trafi do sprzedaży w tym roku. Google przygotowuje swojego Piksela 4a, który ma być wyraźnie tańszy od propozycji Apple.

Nowy iPhone SE nie jest żyłą złota, ale Apple i tak niemało na nim zarabia

Google Pixel 4a – więcej za mniej?

Zgodnie z informacjami redakcji 9to5googleGoogle Pixel 4a w wersji 128 GB będzie kosztował 349 dolarów. To wyraźnie mniej niż iPhone SE 2020 w wersji 64 GB, który sprzedawany jest za 399 dolarów. Poprzednie plotki wskazywały raczej na to, że cena smartfona Google będzie taka sama, jak iPhone’a.

Jeśli okaże się to prawdą, to klienci w Stanach Zjednoczonych będą mieli niezłą zagwozdkę – który smartfon wybrać. Na tamtym rynku nie ma tak dużej konkurencji w średniej półce cenowej, jak we Europie. My możemy przerzucać się kolejnymi modelami Xiaomi czy Huawei, a w USA jest pod tym względem raczej sucho, a już na pewno nie ma tam specjalnego wyboru wśród nieco mniejszych urządzeń do 400 dolarów. Ponadto w segmencie tańszych sprzętów 50 dolarów robi większą różnicę niż we flagowcach.

Pixel 3a uratował sprzedaż smartfonów Google

Nowy serwis Tabletowo. Sprawdź oiot.pl

Jakoś trudno mi uwierzyć w to, że Google zechce sprzedawać swój smartfon taniej niż Piksela 3a w momencie premiery – ten także zaczynał od 399 dolarów. Poczekamy, zobaczymy.

Jeśli chodzi o dostępność w Polsce – cóż, nie mamy praktycznie żadnych nadziei na to, że w naszym kraju zostanie uruchomiona regularna, oficjalna dystrybucja Pikseli. Fani marki będą musieli się posiłkować zagranicznymi sklepami czy ofertą marketów sprowadzających smartfony z dystrybucji europejskiej. Nas te 50 dolarów w te czy wewte nie rusza więc tak mocno, jak Amerykanów.

Co będzie, a czego nie będzie miał Google Pixel 4a? (specyfikacja)

źródło: 9to5google