Opera szuka pracownika na stanowisko "surfera internetu" i oferuje solidną wypłatę

Opera szuka pracownika na stanowisko „surfera internetu” i oferuje solidną wypłatę

Opera ruszyła z ciekawą akcją. Poszukuje „Surfera Internetu” – kogoś, kto przez dwa tygodnie będzie pracował dla firmy, wykonując chyba najłatwiejszą robotę na świecie – przeglądając strony internetowe.

Praca szuka człowieka

Twórcy norweskiej przeglądarki Opera podjęli się ciekawej akcji promocyjnej. Tak bym nazwał sytuację, w której firma poszukuje człowieka, który zechce aplikować na stanowisko „surfera internetu”. W gruncie rzeczy jest to właściwie konkurs, w którym do zgarnięcia jest ok. 36 tysięcy złotych.

„Surferem Internetu” może zostać osoba pełnoletnia, niezależnie od miejsca zamieszkania. Praca zdalna – w dobie koronawirusa to istotna sprawa. Zamiast tradycyjnego procesu rekrutacyjnego, aplikacje na wakat mają przyjąć postać krótkiego materiału wideo po angielsku (od 15-60 sekund), w którym kandydaci „mają opowiedzieć o znaczącym momencie związanym z przeglądaniem sieci”. Od kreatywności uczestnika akcji będzie zależeć, jak rozegra ten temat. Może na przykład przedstawić komiczny incydent związany z internetem, albo wręcz przeciwnie – uderzyć w poważne nuty.

Pracując nad naszymi przeglądarkami często skupiamy się na analizie liczb i wykresów oraz na utrzymaniu anonimowości naszych użytkowników. Teraz postanowiliśmy oddać im głos. Chcemy zobaczyć kim naprawdę są. Można powiedzieć, iż pragniemy poznać nielukrowaną prawdę.

Maciej Kocemba, Product Director w Operze
Opera szuka pracownika na stanowisko "surfera internetu" i oferuje solidną wypłatę
Opera słynie z nietypowych projektów przeglądarek. Oto Opera GX, przeznaczona dla graczy

Pracuj w Operze. Śpiewać nie musisz

Po zakwalifikowaniu się na stanowisko „surfera internetu”, człowiek ten będzie wykonywał szereg „misji”, przydzielonych przez zespół mediów społecznościowych Opery oraz użytkowników przeglądarki. Oznacza to mniej więcej tyle, że taka osoba na moment stanie się narzędziem marketingowym marki.

Narzekać jednak nie będzie, bo za swój czas dostanie wynagrodzenie w wysokości 8 tysięcy euro (~36 tys. złotych). To nieźle, jak na dwa tygodnie przeglądania internetu, czyli coś, co kandydat i tak by pewnie robił.

Akcja wygląda na zabawną i ciekawą. Warto spróbować, skoro praca jest na wyciągnięcie ręki, a kandydatów na ten moment jest zaledwie dwustu! Ofertę na surfera internetu” Opery znajdziecie na LinkedIn.