WhatsApp Społeczności (fot. WhatsApp)

Nie poznasz WhatsAppa. Zapowiedziano Społeczności i reakcje emoji!

WhatsApp wprowadza całą masę nowych rzeczy do aplikacji. Należy spodziewać się małego trzęsienia ziemi, bo dla niektórych sposób korzystania z komunikatora zmieni się diametralnie.

Reklama

Zmiany, zmiany w WhatsAppie

Blog WhatsAppa pęka w szwach od zapowiedzi nowości, jakie w najbliższym czasie mają trafić do aplikacji. Najbardziej widoczne dla użytkowników usprawnienia przenikną apkę na wskroś, na przykład dodając możliwość reagowania na poszczególne wiadomości za pomocą emoji. Pojawi się też nowa, ogromna sekcja Społeczności. Czemu ma służyć?

Już teraz można to powiedzieć: Społeczności będą czymś wielkim. To narzędzie przeznaczone do komunikacji całych grup, organizowania konwersacji i zarządzania nimi. WhatsApp podaje przykłady takich współpracujących ze sobą grup: mogą to być rodzice dzieci uczęszczających do jednej szkoły, lokalne stowarzyszenia, a nawet niewielkie miejsca pracy.

Grupy, tworzone na WhatsAppie służą łatwej wymianie informacji i są bardziej elastyczne niż archaiczne SMS-y czy e-maile. Właśnie takie grupy będą mogły być organizowane w Społeczności. Użytkownicy będą mogli do nich dołączać, bazując na konkretnych opisach oraz menu grup. Dzięki temu użytkownicy mogą skupić się na tych sprawach, które ich interesują. Wszystko to przypomina trochę otwarte serwery z Discorda, do których mogą dołączać liczni użytkownicy. Przy czym WhatsApp obiecuje, że wiadomości wysyłane w ramach Społeczności będą w pełni zaszyfrowane.

„Ta funkcja może być wykorzystywana przez dyrektorów i dyrektorki szkół w celu łatwiejszego kontaktu w jednym miejscu z rodzicami wszystkich uczniów i uczennic. Dzięki niej dyrekcja może udostępniać każdemu aktualności i tworzyć grupy dotyczące poszczególnych klas, zajęć dodatkowych i inicjatyw charytatywnych.”

WhatsApp chce, by Społeczności nie pogrążyły się w chaosie. Dlatego umożliwi:

  • większe uprawnienia dla administratorów, w tym „sklejanie” jednych grup z drugimi i zarządzanie uprawnieniami poszczególnych ich członków,
  • większą kontrolę nad czatami, w tym opcję cichego opuszczenia grupy (do tej pory zawsze było to anonsowane przez aplikację),
  • rozsądne zarządzanie liczbą osób w społeczności – początkowo będą one mogły liczyć do kilku tysięcy użytkowników, a przekazywanie dalej wiadomości do wielu grup, zostanie ograniczone,
  • pełne szyfrowanie i prywatność numerów telefonów,
  • podjęcie działań przeciwko społecznościom naruszającym zasady.

Coś, z czego skorzysta każdy

Na WhatsAppie, jeszcze zanim zostaną wdrożone Społeczności, zobaczymy i przetestujemy kilka innych usprawnień. Pojawią się na przykład wspomniane wcześniej Reakcje. Zamiast wysyłać nową wiadomość, będziemy mogli po prostu oznaczyć daną wiadomość emotikoną.

To, na co osobiście czekałem, to usuwanie błędnych lub problematycznych wiadomości z grup. Do tej pory zdarzały się sytuacje, w których jakiś użytkownik „podrzucił minę”, ewakuował się z grupy i nawet sam administrator nie mógł takiej niechcianej wiadomości usunąć. Teraz to się zmieni.

Oprócz tego do 2 GB został zwiększony limit udostępnianych plików, a konferencja głosowa będzie mogła toczyć się z 32 uczestnikami.

WhatsApp nie precyzuje, kiedy zacznie udostępniać poszczególne funkcje. Meta przekazała tylko, że „powyższe funkcje będzie można wypróbować już w najbliższych tygodniach”. Testy już się skończyły, teraz przyszedł czas na wdrożenia.