Zadebiutował zmodernizowany Lexus NX. Nie jest to zupełnie nowa generacja, ale zmiany znacząco wykraczają poza typowy facelifting.
Lexus NX po dużym odświeżeniu
Z drugą generacją Lexusa NX miałem już styczność w Toskanii. Spotkanie wspominam dobrze, ale trudno jest ocenić dokładnie samochód na tego typu wyjazdach. Przejechałem mało kilometrów, a moją uwagę zbytnio przykuwały widoki kojarzące się ze słynną sceną z Gladiatora z 2000 roku. Niewykluczone jednak, że mamy do czynienia z naprawdę dobrym autem, bowiem Japończycy na brak klientów raczej nie narzekają.
Natomiast teraz, po 5 latach od premiery, Lexus NX doczekał się dużej modernizacji. Oczywiście widać podobieństwa do wersji sprzed faceliftingu, ale ilość zmian zaskakuje. Niewiele brakuje, aby można było mówić o nowej generacji – producent wprowadził odświeżony przód i tylną listwę świetlną, przeprojektował wnętrze i wdrożył nową generację napędów.
Nowa deska rozdzielcza nawiązuje do tego, co mogliśmy już zobaczyć w Lexusie EX. Przed kierowcą umieszczony jest 12,3-calowy ekran z cyfrowymi zegarami. Z kolei na środku znalazł się duży, 14-calowy ekran. Pojawiły się nowe przyciski w technologii Hidden Switches. Podświetlają się, gdy zbliży się do nich dłoń oraz mają zapewniać wyczuwalną informację zwrotną, mimo iż wyglądają jak gładki panel.




Lexus NX oferuje teraz szóstą generację technologii hybrydowej, która cechuje się poprawionymi osiągami i wyższą wydajnością, a firma obiecuje też większą przyjemność z prowadzenia. Samochód zużywa mniej paliwa i spełnia normę Euro 7. Wypada dodać, że w nowych układach hybrydowych jednostka sterująca (PCU) oraz przekładnia są zespolone w jedną, kompaktową jednostkę, podobnie jak w układzie eAxle stosowanym w elektrykach marki.
Wersja NX 350h, czyli pełna hybryda, wyposażona jest w akumulator litowo-jonowy z tymi sami rozwiązaniami, co akumulator w nowym Lexusie ES 300h. Udało się też zmniejszyć masę akumulatora z 32,7 do 23,5 kg. Pod maską pracuje 2,5-litrowy, czterocylindrowy silnik, który – w połączeniu z elektrycznym napędem – pozwala na przyspieszenie od 0 do 100 km/h w czasie 7,3 (napęd na cztery koła) lub 7,7 s (napęd na przód).

Lexus NX 450h+, a więc hybryda PHEV, ma teraz nowy litowo-jonowy akumulator trakcyjny o pojemności 23 kWh. Zasięg na prądzie wynosi ponad 100 km, a ładowanie w zakresie 10-80% trwa 30 minut. Napęd generuje 307 KM, a samochód przyspiesza od 0 do 100 km/h w 6,1 s.
Należy wspomnieć, że nadwozie ma wyższą sztywność, poprawiono pozycję za kierownicą i ergonomię, a także usprawniono wydajność aerodynamiczną. Lexus skupił się jeszcze na wyciszeniu wnętrza oraz dostrojeniu zawieszenia, układu hamulcowego i napędu na cztery koła.
Co więcej, odświeżony NX to pierwszy model na europejskim rynku, który zapewni Lexus Sensory Concierge. Producent opisuje to rozwiązanie jako układ koordynujący pracę oświetlenia wnętrza, klimatyzacji oraz zapachu, aby kierowca mógł doświadczyć atmosfery dopasowanej do nastroju czy podróży. Do tego dochodzi nowy system infotainment Lexus Connect oraz czwarta generacja zestawu systemów bezpieczeństwa i wsparcia kierowcy Lexus Safety System+.

Kiedy nowy Lexus NX trafi do klientów?
Jak podaje Lexus, przedsprzedaż nowego NX rozpocznie się jesienią 2026 roku. Pierwsze egzemplarze pojawią się w Europie wiosną 2027 roku.





