(fot. pexels.com/)

Czy Netflix „przykręci śrubę”? Powraca temat udostępniania haseł

W przypadku serwisu Netflix, regularnie powraca temat współdzielenia jednego konta przez znajomych. Właśnie poznaliśmy opinię Reeda Hastingsa, dyrektora generalnego i jednego z założycieli firmy.

Reklama

Testy weryfikacji konta

Całkiem sporo osób, aby zmniejszyć koszty dostępu do serwisu Netflix, decyduje się na posiadanie wspólnego konta. Nie jest to legalne podejście – jeśli nie mieszkamy z innym użytkownikiem w tym samym gospodarstwie domowym, to oficjalnie taka praktyka jest zakazana przez regulamin usługi.

Należy jednak zaznaczyć, że mimo powyższego zapisu w zasadach korzystania z serwisu, firma niewiele robi, aby faktycznie przeciwdziałać udostępnianiu haseł. Oznacza to, że zazwyczaj użytkownicy nie ponoszą żadnych konsekwencji, nawet jeśli często stosują „zakazaną” metodę oglądania seriali i filmów.

Reklama

Co więcej, prawie wszystkie próby i testy, mające w założeniach złagodzić problem, zazwyczaj spotykają się z negatywnym odbiorem społeczności. Właśnie tak było, gdy firma w zeszłym miesiącu sprawdzała komunikat z prośbą o weryfikację konta. Wówczas niektórzy użytkownicy musieli potwierdzić, że mieszkają z właścicielem konta. Skończyło się jednak na testach na dość małej grupie odbiorców.

Netflix rozważa wiele opcji

Temat współdzielenie jednego konta powrócił po ogłoszeniu przez Netfliksa najnowszych wyników finansowych, które niezbyt zachwyciły inwestorów. Wzrost liczby użytkowników był bowiem mniejszy niż wcześniej zakładano.

Netflix
Wprowadzenie zmian mogłoby skończyć się ucieczką wielu użytkowników (fot. Tabletowo.pl)

Reed Hastings został zapytany, czy nadszedł właściwy moment, aby faktycznie zająć się powszechnym problemem udostępniania haseł. Dyrektor generalny stwierdził, że Netflix zamierza przetestować wiele opcji, ale z pewnością nigdy nie zdecyduje się na rozwiązanie, które będzie przypominało „dokręcanie śruby”. Dodał, że jakiekolwiek kroki muszą mieć sens dla konsumentów.

Do sprawy odniósł się również Greg Peters, pełniący rolę dyrektora operacyjnego. Dowiedzieliśmy się, że Netflix obecnie jest na etapie poszukiwania właściwego modelu dla swoich klientów. Ostateczne rozwiązanie, które zadowoliłoby obie strony, nie jest jeszcze znane. Jeśli faktycznie zostanie wprowadzone, to najpewniej zostanie oparte również na opiniach użytkowników.

Możliwe, że kiedyś firma faktycznie postanowi wprowadzić jakieś restrykcje, ale raczej nie stanie się to zbyt szybko. Aktualnie serwis skupiony jest na ważniejszych problemach – szybki wzrost liczby widzów wyhamował, a konkurencja jest coraz silniejsza (Disney+, HBO Go czy Amazon Prime). Podejmowanie kroków, mogących zniechęcić sporą część osób do przedłużenia subskrypcji, z pewnością nie byłoby obecnie dobrym posunięciem.

Reklama