Minimal Phone 2
Minimal Phone 2 (źródło: Kickstarter)

Duchowy spadkobierca BlackBerry. Ten minimalistyczny smartfon to sztos

W 2024 roku zaprezentowany został Minimal Phone, który przywracał dizajn znany z BlackBerry i stawiał na praktyczny minimalizm. Wielkimi krokami zbliża się premiera jego następcy, który zdaje się robić wszystko jeszcze lepiej.

Minimal Phone 2 to minimalistyczny smartfon z ekranem OLED i fizyczną klawiaturą QWERTY

Największą zmianę widać na froncie i może ona spodobać się wielu osobom, które w przypadku smartfona priorytetowo traktują jakość i praktyczność, a nie sam komfort oczu. Konkretnie – zamiast panelu typu E Ink – tym razem producent postawił na wyświetlacz OLED. Jest to ekran o przekątnej 3,92 cala, rozdzielczości 1080×1240 pikseli i częstotliwości odświeżania 90 Hz.

Pod ekranem – podobnie jak u poprzednika – znalazła się pełna, w dodatku podświetlana klawiatura QWERTY, dzięki czemu całość sprawia wrażenie krewniaka kultowych modeli BlackBerry. Zresztą to właśnie ich systemem zainspirowany został Minimal OS (bazujący na Androidzie) – zawiera między innymi Hub umożliwiający przeglądanie esemesów, wiadomości e-mail i przypomnień bez konieczności otwierania poszczególnych aplikacji.

Jak na minimalistyczny telefon przystało, jego oprogramowanie zostało też zoptymalizowane w taki sposób, by ułatwiać cyfrowy detoks. Można wygodnie ustalać dzienne limity czasowe czy też konfigurować godziny skupienia. Sam interfejs natomiast jest bardzo prosty, a wszelkie powiadomienia i komunikaty – maksymalnie subtelne.

Nie musi się też wstydzić swojego wnętrza

Wróćmy do technicznej specyfikacji. W środku znalazł się słynący z dużej mocy obliczeniowej procesor MediaTek Dimensity 8300, z którym współpracuje 8 lub 12 GB RAM. Na dane oddelegowano 256 lub 512 GB pamięci i warto dobrze wybrać, bo nie przewidziano możliwości rozszerzenia magazynu przy pomocy karty pamięci.

Kolejny progres można zauważyć w systemie fotograficznym. Z tyłu (zamiast aparatu 16 Mpix) pojawił się sensor o rozdzielczości 50 Mpix połączony z szerokokątnym obiektywem o przysłonie f/1.8. Z przodu natomiast zainstalowana została kamerka 20 Mpix (w miejscu oczka o rozdzielczości 8 Mpix, jakim dysponował poprzednik).

Minimal Phone 2
Minimal Phone 2 (źródło: Kickstarter)

Minimal Phone 2 został również wyposażony w akumulator o pojemności 3000 mAh – raczej niedużej, ale tak minimalistycznemu telefonowi powinien wystarczyć. Można go ładować przewodowo z mocą 27 W albo bezprzewodowo (Qi) z mocą 15 W. Całośc uzupełniają moduły 5G, Wi-Fi 6E, Bluetooth 5.4 i NFC, boczny skaner linii papilarnych, dwa głośniki i dwa mikrofony oraz złącza USB-C i mini jack.

Z ciekawostek warto jeszcze wspomnieć o zapomnianym wyposażeniu, jakim jest dioda powiadomień. Pozwala szybko zorientować się, że coś do nas przyszło. Drugim wartym wzmianki elementem jest zaś programowalny przełącznik, który domyślnie służy do natychmiastowego odłączenia się od świata (wyłączenia sieci komórkowej i lokalizacji).

Minimal Phone 2
Minimal Phone 2 (źródło: Kickstarter)

Ile kosztuje Minimal Phone 2?

Minimal Phone 2 należy też do wyjątkowo kompaktowych (choć niekoniecznie najsmuklejszych) telefonów. Jego wymiary to 122,6 × 72 × 9,48 mm. Planowane są dwie wersje kolorystyczne: czarna i perłowobiała, a specjalne wydanie Founder’s Edition (jedyne z 12 GB RAM i dostępne wyłącznie w ramach crowdfundingowej kampanii) występuje w kolorze pomarańczowym z matowym wykończeniem.

Spójrzmy na ceny:

  • wersja 8/256 GB kosztuje 599 dolarów (~2230 złotych),
  • wersja 8/512 GB – 675 dolarów (~2515 złotych),
  • wersja Founder’s Edition (12/512 GB) – 899 dolarów (~3350 złotych).

Tak kształtują się ceny dla osób wspierających projekt na Kickstarterze – można się spodziewać, że po rynkowej premierze pójdą trochę do góry. Na taki debiut zaś jak najbardziej można liczyć, ponieważ w momencie publikacji – na cztery tygodnie przed końcem zbiórki – cel został już osiągnięty osiem razy, za sprawą ponad 1200 osób. Jeśli chcesz, możesz do nich dołączyć – oferowana jest wysyłka do każdej części świata (ma ruszyć jeszcze przed końcem roku).