Samsung Galaxy Book 2021 laptop
Samsung Galaxy Book 2021 (źródło: Samsung)

Laptopy Samsunga wrócą do sprzedaży w Polsce?

Co prawda ostatni wpis o laptopowych nowościach Samsunga Grzesiek zakończył słowami: “nic nie wskazuje na to, aby zaprezentowane dziś nowe laptopy trafiły do sprzedaży w Polsce”, to być może jednak będzie musiał zmienić zdanie. Co prawda to aktualnie zupełnie nieoficjalne informacje, ale przecież w każdej plotce jest ziarenko prawdy… A najnowsze sugerują, że laptopy Samsunga jednak trafią do Polski – tak podaje zaprzyjaźniony portal GSMOnline.

Reklama

Pamiętam, jak kilka lat temu na polskim rynku Samsung oferował szersze portfolio urządzeń niż ma to miejsce obecnie. Wśród nich były aparaty (i nie mam tu na myśli mariażu aparatu ze smartfonem, jakim był Samsung Galaxy Zoom), a także laptopy, spośród których Samsung z serii 9 był moim niegdysiejszym marzeniem. To były lata chyba 2012-2014, więc sporo z Was może tego nie pamiętać… ;)

Nie ukrywam, że chętnie ponownie zobaczyłabym laptopy Samsunga na polskich półkach sklepowych. Niemniej, trudno nie stwierdzić, że Samsung wybrałby bardzo dziwny moment na taki ruch. Z jednej strony zapotrzebowanie na laptopy przez wzgląd na nauczanie zdalne i wymuszony home office szalenie wzrosło, z drugiej – z wielu stron słyszymy o brakach półprzewodników, które mogą windować ceny i opóźniać dostawy urządzeń na rynek.

Reklama

Niemniej, stale obserwujemy kolejne premiery laptopów Samsunga na światowym, ale i europejskim rynku. Wystarczy wspomnieć o Galaxy Book, Galaxy Book Pro, Galaxy Book Pro 360 i Galaxy Book Odyssey, które zadebiutowały pod koniec zeszłego miesiąca. Taka oferta stanowiłaby niezłą bazę pod rynkowy debiut w Polsce.

Sęk w tym, że to nie są najtańsze laptopy (poza jednym). Ich ceny startują z poziomu, odpowiednio, 599 dolarów za Galaxy Book 2021, 999 dolarów za Galaxy Book Pro, 1199 dolarów za Galaxy Book Pro 360 i 1499 dolarów za Galaxy Book Odyssey. W takich kwotach w Polsce przebić się może być trudno, zwłaszcza, że mowa jest o podstawowych wersjach modeli.

Najbardziej przystępnie wygląda Samsung Galaxy Book 2021, którego cena wygląda zachęcająco. Pozostałe laptopy to już urządzenia wyraźnie droższe, które musiałyby walczyć w swojej półce z propozycjami typowo laptopowych firm, jak Asus, Lenovo, MSI czy Acer. Nie twierdzę, że to z góry przegrana walka, bo marka potrafi zdziałać cuda, ale z całą pewnością Samsung musiałby – choćby na początku – przekonać do siebie klientów ciekawymi ofertami. Jak pokazuje jednak przykład Huawei i laptopów z serii Matebook, nic nie jest niemożliwe.

Przejdźmy jednak do rzeczy. O komentarz w sprawie wejścia laptopów Samsunga do sprzedaży w Polsce poprosiłam Olafa Krynickiego, rzecznika polskiego oddziału Samsunga. W odpowiedzi dostałam jedynie krótkie “nie potwierdzam”.

A to, jak wiecie, może oznaczać właściwie wszystko.

Chcielibyście, żeby laptopy Samsunga trafiły do Polski?

  1. Ciekawe, fajnie by było, gdyby Samsung powrócił do Polski z swoimi laptopami, MateBooki od Huawei cieszą się dość dużym zainteresowaniem. Jednak trochę Samsung omija Polskę z swoimi niektórymi produktami, usługami, jak laptopy, Samsung Pay, które są obecne w Niemczech.

  2. Wymieniłem niedawno podstawowego macbooka pro 2020 na samsunga. Różnice? Czas pracy baterii w Samsungu, pomimo większej matrycy lepiej. W takiej samej pracy mam ponad godzinę dłużej.
    Ładowanie bezprzewodowe telefonu z touchpada. Fajne.
    Samsung search lepsze niż Finder.
    Macbook częściej łapał zamulenia i tęczowe kółeczko pokazywał.
    Praca: właściwie tylko aplikacje biurowe i edycja zdjęć w formacie NEF.

      1. a bo M1 niby szybszy? Chyba w snach.

        Mam na stole dwa kompy – Zenbook z i5 11gen odpala KAŻDY program szybciej 3 do 5 razy niż MB Pro 13 z M1. I kosztował połowę.

        Cyferki w testach nic nie znaczą, jesli w macu notorycznie muszę oglądać podskakiwanie apek w docku.

  3. Zastanawia mnie jak patrzeć na te „20h pracy na 1 ładowaniu” w 15″ matrycy. Ciekawe jak to realnie wychodzi w praniu.
    Szkoda, że nawet w Niemczech wersja z MX450 jest niedostępna chwilowo. Dopłata tylko 100 EUR względem zintegrowanej Iris XE.
    Krążą eGPU na Thunderbolty 4, ale to dodatkowe skrzynki, a taki MX450 pozwala pyknąć w Dote 2 czy CS GO na max detalach fullhd od czasu do czasu, mam racje? :)

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama