Którego flagowca wybrać, gdy cena nie gra roli? | Tabletowo.pl

Którego flagowca wybrać, gdy cena nie gra roli?

Dołącz do dyskusji 0

Nie ukrywam, że tworzenie zestawień smartfonów w poszczególnych przedziałach cenowych wcale nie jest łatwym zadaniem. Najprościej jednak i najszybciej przychodzi pisanie o tych modelach, które miało się w rękach w ostatnim czasie, a że przez moje dłonie przeszło teraz sporo flagowców, to ta część publikowanych na Tabletowo zestawień może być najciekawsza. Zapraszam do moich propozycji flagowego sprzętu, którym warto się zainteresować – pod warunkiem oczywiście, że macie budżet z gumy (albo po prostu: cena nie ma dla Was większego znaczenia).

Sony Xperia XZ1 Compact

Cena w sklepach od: 2399 złotych

A zaczynamy od smartfona, którego co prawda nie miałam okazji testować przez dłuższy czas, ale i tak zdobył moje serce za sprawą tego, że jest małym flagowcem. Jak pewnie wiecie, znalezienie urządzenia z topową specyfikacją techniczną graniczy z cudem, więc jak tylko pojawiła się Xperia XZ1 Compact, rynek zareagował dość entuzjastycznie. Zwłaszcza, że pod maską znajdziemy Snapdragona 835, 4 GB RAM i Androida 8.0 Oreo. Z ciekawszych rzeczy trzeba pamiętać, że obudowa jest odporna na wodę i pył (IP68), a aparat 19 Mpix potrafi rejestrować wideo w 960 kl./s, czyli w super slow motion.

Jednocześnie pamiętać należy, że co prawda smartfon ten ma ekran o przekątnej 4,6” (i rozdzielczości HD), tak jego obudowa i tak jest zbliżona wymiarami do wielu 5-calowych modeli. Wszystko przez dość grube ramki nad i pod ekranem, które sprawiają, że telefon ten mierzy 129 x 65 x 9,3 mm.

HTC U11

Cena w sklepach od: 2499 złotych
Recenzja: tutaj.

HTC U11 jest pierwszym flagowcem Tajwańczyków, na którego zwróciłam uwagę, a jednocześnie modelem, który nieszczególnie przekonał mnie do siebie. Wodoszczelna obudowa, bardzo dobry aparat, ale jednak działający nieco wolniej niż u konkurencji oraz Edge Sense, czyli gesty umożliwiające obsługę telefonu za pomocą ściskania jego krawędzi – głównie te cechy miały przekonać potencjalnego klienta do siebie. Czy im się to udało? Na to pytanie najlepiej, żebyście odpowiedzieli sobie sami.

Od siebie dodam, że U11 podczas testów zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie ze względu na ogólne działanie, ale i jakość dźwięku – zarówno na głośnikach, jak i na słuchawkach (aczkolwiek podłączonych przez przejściówkę z USB C na 3.5 mm jacka audio, bo tegoż złącza tu, niestety, nie uświadczymy).

W niniejszym zestawieniu nie powinno zabraknąć też młodszego brata opisywanego modelu, HTC U11 Plus, ale w momencie jego publikacji jeszcze nie jest dostępny w sprzedaży. Trwa jedynie przedsprzedaż w cenie wynoszącej 3399 złotych.

Samsung Galaxy S8 / Galaxy S8+

Cena w sklepach od: 3099 złotych / 3499 złotych
Link do Komputronika: tutaj / tutaj

Recenzja: tutaj i tutaj.

W mojej opinii to najładniejszy smartfon ze wszystkich dostępnych na rynku. Oczywiście, ma szklaną obudowę, która zbiera odciski palców jak oszalałe. Ma też zakrzywione krawędzie ekranu, które nie każdemu przypadły do gustu przez wzgląd na załamywanie światła. W mojej opinii jednak, gdy zestawimy obok siebie wszystkie tegoroczne flagowce, designem S8/S8+ wygrywa.

Ale seria Galaxy S8 to nie tylko świetne wzornictwo. To również ekran Super AMOLED Infinity Display (18,5:9), doskonały aparat, na który można liczyć niezależnie od warunków oświetleniowych, trzy rodzaje metod zabezpieczeń biometrycznych (poza czytnikiem linii papilarnych także skaner tęczówki oka i skaner twarzy). A do tego Bluetooth 5.0 z opcją dual audio i ładowanie – nie dość, że szybkie, to jeszcze dostępne jest też indukcyjne.

Co może irytować? Przede wszystkim miejsce, w którym znajduje się skaner linii papilarnych oraz Bixby niedostępny w języku polskim, podobnie jak wersja z dual SIM nie do złapania w oficjalnym kanale sprzedaży w Polsce.

Huawei Mate 10 Pro

Cena w sklepach od: 3389 złotych
Link do Komputronika:
 tutaj.
Recenzja:
 tutaj.

Bezapelacyjnie najładniejszy i najlepszy smartfon, jaki kiedykolwiek wypuścił Huawei. A do tego jeden z nielicznych modeli w tym zestawieniu, który działa pod kontrolą Androida 8.0 Oreo, na co również należy zwrócić uwagę.

Tak jak napisałam w recenzji tego sprzętu, nie bez powodu ma on „Pro” w nazwie. Działa nieziemsko szybko, dzięki połączeniu Kirina 970 i 6 GB RAM, oferuje dual SIM, 128 GB pamięci oraz dual SIM. Do tego ma rzadko spotykany port podczerwieni (irdę) oraz aparat będący jednym z lepszych aparatów w smartfonach na rynku, dodatkowo wspierany przez sztuczną inteligencję. I, jak przystało na smartfon Huawei, ma najszybszy czytnik linii papilarnych.

Jeśli miałabym się do czegoś przyczepić, z pewnością wspomniałabym o jasności nagrań wideo, które wciąż nie są na najwyższym poziomie, nieaktywnego dual SIM oraz braku 3.5 mm jacka audio.

LG V30

Cena w sklepach od: 3685 złotych
Link do Komputronika: 
tutaj.

LG długo, oj długo kazało nam czekać na debiut LG V30 w naszym kraju. Czy warto było czekać? Pod pewnymi względami zdecydowanie tak. Jak powiedziałam w jednym ze swoich vlogów, uwielbiam jakość nagrywania wideo za pomocą tego smartfona (a jeśli komuś nie wystarcza automat, do dyspozycji ma tryby Cine Log), ale i o nagrywaniu audio wspomnieć trzeba, bo również jest na najwyższym poziomie. W ogóle pod względem dźwięku V30 wydaje się dopieszczony, bo na słuchawkach gra rewelacyjnie. Niestety, na głośniku (niewielkim, mono), jest już sporo gorzej. V30 bardzo lubię też za szeroki kąt w aparacie głównym i baterię, która w większości przypadków jest w stanie dotrzymać kroku do końca dnia.

Ale także i ten model nie jest idealny. V30 oferuje aparat bardzo dobry, ale jednak odbiegający (zwłaszcza pod względem szczegółowości) od chociażby Galaxy S8, Mate’a 10 Pro czy iPhone’a X. Odniosłam też wrażenie, że jasność maksymalna ekranu nie jest najwyższa – konkurencja pod tym względem radzi sobie nieco lepiej.

Samsung Galaxy Note 8

Cena w sklepach od: 3898 złotych
Link do Komputronika:
 tutaj.
Recenzja:
 tutaj.

Jedyny smartfon na rynku z rysikiem, w dodatku oferującym tak zaawansowane możliwości, jak S Pen. Wielka przestrzeń robocza, dzięki ekranowi Infinity Display, dual SIM (po raz pierwszy we flagowym smartfonie Samsunga bezproblemowo dostępnym w Polsce) oraz aparat jeszcze lepszy niż w Galaxy S8, a to ze względu na funkcję Live Focus.

Na minus zdecydowanie umiejscowienie czytnika linii papilarnych, głośnik mono, a i same wymiary fizyczne modelu – ale kupując Note’a trzeba liczyć się z tym, że nie jest to mały sprzęt. Wzornictwo jest tu kwestią gustu, choć nie ukrywam, że akurat Galaxy S8+ pod tym względem podoba mi się bardziej (ale z kolei funkcjonalnością wygrywa Note 8).

iPhone X

Cena w sklepach od: 4979 złotych
Link do Komputronika:
 tutaj.
Recenzja: tutaj.

Chyba zdawaliście sobie sprawę z tego, że iPhone’a X nie może zabraknąć w zestawienia smartfonów, w przypadku których cena nie gra roli. Zwłaszcza, że jest to pierwszy smartfon Apple, z którego korzystało mi się naprawdę przyjemnie. A wszystko za sprawą gestów, dzięki którym użytkowanie tego modelu jest intuicyjne, a same gesty na tyle wchodzą w nawyk, że później przesiadając się na inny smartfon chce się np. zamykać aplikacje przesuwając palcem po ekranie w górę ;).

Oczywiście iPhone X nie jest smartfonem dla wszystkich. Nie każdemu przypadnie do gustu Face ID czy ograniczone NFC i Bluetooth. Ale nade wszystko przyzwyczajenia wymaga iOS, oczywiście wyłącznie w przypadku osób, które wcześniej nie miały z nim do czynienia. Warto też pamiętać o braku 3.5 mm jacka audio, możliwości rozszerzenia pamięci oraz braku szybkiej ładowarki w zestawie.

OnePlus 5T

Cena w sklepach: ~2100 złotych

Mówią o nim, że to najbardziej opłacalny wybór, jeśli zależy nam na smartfonie ze świetnym stosunkiem cena/jakość. To najtańszy z zeszłorocznych flagowców, będący przy okazji najszybciej działającym (a przynajmniej tak wynika z testów tego modelu, które można znaleźć w sieci). W porównaniu do innych flagowców ma mniej konkurencyjny aparat.

Jego cena za wersję 6 GB RAM i 64 GB pamięci wynosi 499 euro (~2090 złotych), natomiast za wydajniejszą edycję – z 8 GB RAM i 128 GB pamięci, trzeba zapłacić 559 euro (~2335 złotych).

SŁOWO NA ZAKOŃCZENIE

Żeby strasznie nie rozwlekać tego materiału (podobnie zresztą, jak pozostałych z tej serii), skupiłam się na kilku smartfonach, które mnie przekonują najbardziej. Trzeba mieć jednak świadomość, że w sprzedaży jest jeszcze masa innych smartfonów, jak chociażby OnePlus 5T, Samsung Galaxy S7 edge czy Sony Xperia XZ1, które również są warte wzięcia pod uwagę. Chętnie zatem poznam Wasze typy smartfonów, które polecacie, gdy ktoś ma nieograniczony budżet.

Wpis pochodzi z naszego poradnika świątecznego – zajrzyjcie koniecznie! Kliknij tutaj, by przejść do poradnika!

Co kupić na prezent? Podpowiadamy w naszym poradniku świątecznym!

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na maila.

Komentarze

Mediaexpert - rowery na otwarcie sezonu!
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona