(fot. JingOS)

JingOS to nowa dystrybucja Linuksa zainspirowana… iPadOS

Kolejne dystrybucje Linuksa wyrastają jak grzyby po deszczu. Większość z nich tak naprawdę nie wnosi nic nowego, ale – na szczęście – JingOS jest pod tym względem wyjątkowy.

Linux prawie jak iPadOS

Można stwierdzić, że środowiska graficzne dla systemów operacyjnych Linux rozwijane są w dwóch podstawowych kierunkach. Pierwszy stawia na indywidualizm i próbę stworzenia własnego stylu. Drugi natomiast skupia się na czerpaniu inspiracji ze znacznie popularniejszej konkurencji – Windows lub macOS.

Reklama
JingOS
(fot. JingOS)

Niezbyt często zdarza się jednak, aby dystrybucja została zainspirowana systemem operacyjnym zaprojektowanym z myślą o tabletach. Co więcej, większość systemów tworzona jest raczej na desktopy. W związku z tym, JingOS naprawdę zwraca na siebie uwagę.

Jak podkreślają sami twórcy, JingOS to „pierwsza na świecie dystrybucja Linuksa w stylu iPadOS”. Oczywiście chodzi o interfejs i całą stylistykę oprogramowania, która wyraźnie jest inspirowana systemem operacyjnym Apple. Widać to chociażby po układzie ikon, docku z aplikacjami czy po centrum powiadomień i centrum sterowania.

JingOS oparty jest na Ubuntu i jak łatwo się domyślić, zorientowany jest na obsługę za pomocą dotyku. Tak, w założeniach mamy do czynienia z systemem operacyjnym przeznaczonym przede wszystkim dla urządzeń z dotykowym wyświetlaczem. Poruszanie się z wykorzystaniem myszy i klawiatury jest jak najbardziej możliwe, ale nie jest ono traktowane priorytetowo.

JingOS to ciekawy projekt, ale…

Owszem, to „pierwsza na świecie dystrybucja Linuksa w stylu iPadOS”, ale momentami wygląda jak słaba kopia. Niektóre elementy interfejsu zostały wręcz przeniesione z oprogramowania Apple. Trochę szkoda, bowiem można odnieść wrażenie, że twórcy poszli po linii najmniejszego oporu.

Po drugie, otrzymaliśmy jedynie zapowiedź, a system będzie można sprawdzić dopiero pod koniec stycznia. Całość jest na wczesnym etapie rozwoju i trudno obecnie stwierdzić, jaka będzie przyszłość całej projektu.

Po trzecie, mimo iż JingOS dostosowany jest do obsługi dotykowej, to gorzej z oprogramowaniem firm trzecich. Niestety, wiele aplikacji tworzonych na Ubuntu i podobne dystrybucje nie jest zaprojektowanych z myślą o dotykowych wyświetlaczach.