Stało się: spółka InPost zostanie sprzedana, i to w całości – 100% akcji przejmie konsorcjum inwestorów, złożone z czterech podmiotów, w tym dotychczasowego konkurenta w postaci firmy FedEx. Marka InPost ma pozostać żywa i operować w Polsce, Rafał Brzoska nadal będzie nią kierował, ale coś zmieni się na pewno.
InPost sprzedany. Wśród nabywców FedEx
Oficjalnie ogłoszono, że zostało zawarte porozumienie, na mocy którego polski gigant logistyczny InPost w całości trafi w ręce konsorcjum inwestorów, składającego się łącznie z czterech podmiotów. Największymi udziałowcami – obejmujący po 37% akcji – będą Advent (inwestor private equity) oraz niewymagający przedstawienia FedEx.
W notce prasowej możemy odnaleźć informację, że na mocy tej transakcji firmy InPost i FedEx będą ze sobą ściśle współpracować. Ta pierwsza między innymi udostępni drugiej Paczkomaty, druga – pomoże pierwszej w rynkowej ekspansji.
Pozostałą częścią akcji podzielą się PPF (10%) i A&R (16%). W tym miejscu warto zauważyć, że A&R jest niezależną firmą inwestycyjną, założoną przez Rafała Brzoskę, więc de facto w jego rękach pozostanie część spółki.
Rafał Brzoska ma zachować stanowisko, a marka – polskość
Zresztą Rafał Brzoska nadal będzie kierować firmą i zachowa swoje stanowisko Prezesa Zarządu. Główna siedziba operacyjna również pozostanie w Polsce, a marka InPost zostanie utrzymana przy życiu. Przedstawione w notce prasowej plany zakładają zachowanie obecnej struktury zarządzania i dalszy rozwój popularnych usług, na czele z siecią Paczkomatów.

Spółka InPost zostanie przejęta po cenie 15,60 euro za akcję, co oznacza, że łączna wartość transakcji wyniesie 7,8 miliarda euro (to równowartość blisko 33 miliardów złotych!). Większość tej kwoty (5,9 miliarda euro) będzie pochodzić z kapitału własnego przy wsparciu banków finansujących, a reszta zostanie sfinansowana długoterminowymi kredytami. Do finalizacji ma dojść w drugiej połowie 2026 roku.
Decyzja o sprzedaży 100% akcji może wydawać się kontrowersyjna, jednak Rafał Brzoska, Zarząd i Rada Nadzorcza jednogłośnie poparli transakcję. Upatrują w niej szansy na dalszą ekspansję i są przekonani o tym, że służy najlepszym interesom spółki.
Na marginesie dodam, że to nie tak, że InPost jest teraz całkowicie polski. Do tej pory największymi udziałowcami byli: czeski PPF (blisko 29%), a rodzimy A&R miał ~12,5%. Na trzecim miejscu zaś znajdował się amerykański Advent (niespełna 11%). Mniejsze udziały jednak znajdowały się w dużej liczbie polskich rąk.





