smartfon Honor Play 20A
Honor Play 20A (źródło: Honor)

Zmarnowany potencjał. Taki fajny, taki słaby może smartfon być

Honor Play 20A to smartfon, który potrafi zaintrygować. Niestety, producent zadbał tylko o bajer, zapominając o tym, że kluczową rolę odgrywają fundamenty. Efekt jest taki, że nawet tym bajerem trudno będzie się cieszyć.

Honor Play 20A to smartfon z dwoma ekranami

W modelu Honor Play 20A zdecydowaną większość frontu wypełnia 6,9-calowy wyświetlacz LCD o częstotliwości odświeżania 90 Hz. Z tyłu natomiast znajduje się… drugi ekran (niczym w smartfonach Xiaomi 17 Pro i 17 Pro Max zaprezentowanych we wrześniu 2025 roku). Może służyć do wyświetlania daty i godziny, powiadomień czy też tytułu odtwarzanego utworu.

Największą korzyścią płynącą z posiadania wyświetlacza na pleckach wydawałaby się możliwość wygodnego robienia selfików głównych aparatem – dzięki podglądowi na żywo. Cóż, może i faktycznie jest, ale sensor zainstalowany z tyłu tego smartfona i tak rewelacyjnej jakości nie zaoferuje. Cechuje go rozdzielczość jedynie 13 Mpix – to wciąż więcej niż 5 Mpix z przodu, ale najłagodniejsze określenie, jakie przychodzi mi do głowy, to zmarnowany potencjał.

smartfon Honor Play 20A
Honor Play 20A | źródło: Honor

Co jeszcze oferuje Honor Play 20A?

Skoro już przy marnowaniu potencjału jesteśmy, zerknijmy na pozostałe elementy specyfikacji. Sercem smartfona jest niezbyt wydajny i nie najmłodszy już procesor MediaTek Helio G81 wykonany w litografii 12 nm i oferujący taktowanie do 2 GHz. Współpracują z nim 4 GB RAM, a na pliki oddelegowano 128 GB pamięci masowej. Najjaśniejszym punktem wydaje się akumulator o pojemności 6000 mAh i tylko szkoda, że maksymalna moc ładowania wynosi 15 W.

Jedyne, co może uratować smartfon Honor Play 20A przed całkowitą klapą, to cena. Tej jednak na razie nie poznaliśmy. Urządzenie ma już swoją kartę na katarskiej stronie producenta, ale bez tej kluczowej informacji.

Dodatkowy ekran na pleckach to fajna ciekawostka, ale szkoda, że Honor postawił na nią w tak ubogo wyposażonym modelu. Pozostaje liczyć na to, że spróbuje wykorzystać ten patent ponownie – celując w nieco wyższą półkę.