Guardians (źródło: Truecaller)
Guardians (źródło: Truecaller)

Truecaller uruchamia aplikację Guardians, abyście mogli zapewnić sobie bezpieczeństwo w świecie realnym

Truecaller to niezwykle popularna i ceniona przez użytkowników aplikacja. Jego twórcy właśnie poinformowali o swoim nowym projekcie. Zespół programistów przez ostatnie 15 miesięcy pracował nad zupełnie nową aplikacją Guardians, która ma zwiększyć nasze bezpieczeństwo.

Reklama

Truecaller to przydatna, lecz kontrowersyjna aplikacja                         

Truecaller cieszy się dość sporym zainteresowaniem. Nic dziwnego, bo jego głównym założeniem jest sprawdzenie, kto jest posiadaczem dzwoniącego do nas numeru. Jest to możliwe, ponieważ aplikacja korzysta z własnej, ogromnej bazy numerów.

Program okazuje się również skutecznym filtrem połączeń. Dzięki niemu możemy blokować niechciane połączenia, nie znając konkretnego numeru telefonu. Jeśli przykładowo nie chcemy rozmawiać z telemarketerami, to po ustawieniu odpowiedniego filtru, tego typu połączenia będą nas omijać.

Reklama

Niestety, ta wygoda jest przypłacona prywatnością i co gorsza – niekoniecznie naszą. Jeśli zastanawiacie się, jak Truecaller stworzył własną bazę numerów, to śpieszę z krótkim wyjaśnieniem. Aplikacja ta, jak również i inne tego typu, proszą użytkownika o dostęp do książki adresowej. Chcąc zatem skorzystać z Truecallera, wyrażamy zgodę na to, aby wszystkie wpisy z naszej rubryki wylądowały na zewnętrznym serwerze – tym oto sposobem numery telefonów naszych znajomych wraz z ich imionami, nazwiskami, pseudonimami i zdjęciami budują źródło tych informacji.

Guardians ochroni nas w realu

Po tym, jak twórcy przez lata dbali o nasze bezpieczeństwo w cyfrowym życiu, przyszedł czas na postawienie kolejnego kroku. Autorzy poinformowali, że zobowiązują się od teraz do zapewnienia bezpieczeństwa również w świecie realnym.

Po wielu miesiącach pracy producent nareszcie zaanonsował nową aplikację Guardians, która ma zwiększyć poziom naszego osobistego bezpieczeństwa. Jej założenie jest bardzo proste. Program ma bazować przede wszystkim na udostępnianiu lokalizacji. To, co go wyróżnia, to sposób, w jaki możemy zarządzać listą osób, mających dostęp do tych danych.

Podstawą działania jest współdzielenie lokalizacji (źródło: Truecaller)
Podstawą działania Guardians jest współdzielenie lokalizacji (źródło: Truecaller)

Możliwe jest wybranie swoich osobistych Strażników z listy kontaktów oraz ustawienie, kiedy rozpocząć lub zatrzymać udostępnianie lokalizacji, a także nadanie na stałe takich uprawnień. W ten sposób, w sytuacji awaryjnej, możemy jednym dotknięciem poprosić o pomoc, a wskazane wcześniej osoby dostaną niezbędne do jej udzielenia informacje.

W przyszłości aplikacja ma też stać się bardziej społecznościowa. Twórcy planują bowiem wprowadzenie strażników-ochotników, którzy w awaryjnej sytuacji zobowiązują się pomóc nieznajomym. Oczywiście to od wymagającego pomocy zależy, czy się na taką reakcję ze strony obcej osoby zgodzi.

Tryb alarmowy powiadomi strażników o potrzebie ich interwencji (źródło: Truecaller)
Tryb alarmowy powiadomi strażników o potrzebie ich interwencji (źródło: Truecaller)

Producent zapewnia, że jego priorytetem jest bezpieczeństwo i zobowiązuje się do nieudostępniania żadnych danych osobowych innym programom zewnętrznych firm. Traktując te zapewnienia jako zawsze prawdziwe, nie zapominajmy, że to my możemy być tutaj najsłabszym ogniwem. Kilka nierozważnych kliknięć i będziemy widoczni w aplikacji non stop.

Aplikacja jest już dostępna

Guardians działa zarówno na Androidzie, jak i iOS. Można zatem pobrać aplikację ze Sklepu Play lub App Store, ewentualnie też odwiedzając GetGuardians.com.

Czy polecam to zrobić? Szczerze – nie wiem, co doradzić. Osobiście nie lubię aplikacji, które karmią się naszą prywatnością. Uważam, że lepszym wyborem nadal pozostaje poinformowanie bliskich o tym, gdzie się wybieramy, w jakim celu i z kim – tak, aby w razie „urwanego kontaktu” mieć punkt zaczepienia. Wybór jednak należy do Was.