Symulator zarządzania miastem na Marsie za darmo w Epic Games Store

Jeśli po ostatniej darmowej grze Epica macie ochotę na coś bardziej kolorowego to… zostaliście wysłuchani. W tym tygodniu wybór padł na grę, w której akcja dzieje się na czerwonej planecie — możecie więc liczyć na kosmicznie dobrą zabawę.

Reklama

Koniec tych sucharów — pora na konkrety. Surviving Mars to strategia ekonomiczna ze „szczyptą” survivalu od twórców Tropico — a więc doświadczonego w gatunku zespołu. W grze jak nietrudno domyślić się po tytule, staramy się rozwinąć kolonie na Marsie. Jest to podane w formie city-buildera z dość wyśrubowanym, aczkolwiek satysfakcjonującym poziomem trudności. Produkcja ta zdobyła wysokie oceny od recenzentów, a na platformie Steam może się pochwalić 76% pozytywnych recenzji graczy. Dodatkowo Surviving Mars charakteryzuje się bardzo ładną i oryginalną oprawą graficzną.

Reklama

Do gry wydano szereg dodatków, do kupienia osobno – Epic Games Store rozdaje tylko podstawową wersję gry.

Minimalne wymagania Surviving Mars prezentują się następująco:

  • System operacyjny: Windows 7 lub nowszy (64-bitowy)
  • Procesor: Intel i3 czwartej generacji lub równoważny
  • Pamięć RAM: 4 GB
  • Karta graficzna: HD 4600 / Geforce 620 / Radeon 6450 lub równoważne z 1 GB pamięci Video RAM
  • Wolne miejsce na dysku: 6 GB

Surviving Mars jest dostępny na komputerach z Windowsem i sprzętach z macOS, dodatkowo gra oferuje polską wersję językową.

Surviving Mars możecie pobrać ze strony Epic Games Store lub bezpośrednio z aplikacji sklepu.

Gdy Surviving Mars zniknie 17 października z darmowej oferty Epic Games Store, to udostępniona zostanie kolejna darmowa gra, o czym naturalnie nie omieszkamy Was poinformować.

Call of Duty: WW2 w listopadowym Humble Monthly

Źródło: Epic Games Store

  1. Nie wozumiem „fapania” się nad Marsem – zakaładanie tam koloni jest BEZ SENSU :
    Mars nie posiada pola magnetycznego – więc NIE mamy osłony prze promieniowaniem – można zapomnieć o terraformingu. Miasta musiały by być pod ziemią lub być chronione przez NAPRAWDĘ wytrzymałe i grube osłony – promieniowanie nie jest fajne.
    Czyli jakieś małe stacje badawcze – jak na Antarktydzie, ale nie duże miasta i pełna kolonizacja – chyba, że chcemy mieszkać podziemią, martwić się o promieniowanie a na powierzchni „popylać” w skafandrach – ciśnienie na powierzchni Marsa jak na 30 kilometrach wysokości na Ziemi. Super warunki, jak w Radzieckim gułagu. :) :)
    O wiele lepsza jest Wenus – tu można „poszaleć” – mamy turbo mega efekt cieplarniany – ALE – można by związać CO2 i go odwrócić, Wenus ma i utrzymuje atmosferę, więc jak ją zteraformujemy to spokojnie można na niej żyć.

      1. Tyle, że zaczynać należy tam gdzie ma to sens – zaczniemy działania na Marsie i co dalej? Nic – na Wenus mamy całkiem inne warunki. Więc w zasadzie badania na Marsie raczej nie posłużą terrafomingowi Wenus.
        OK – Marsa trzeba badać, ale strasznie mnie denerwuje ignorancja i podniecenie Marsem, polecimy tam, zrobimy badania, pewnie założymy stacje badawcze i tyle.

        1. Po prostu patrzysz na to ze zbyt wąskiej perspektywy.
          Lot na Marsa to nie wycieczka do sąsiedniego miasta, to długi lot co oznacza nowe technologie bo trzeba pod te ekspedycje wynaleźć nowe rozwiązania, większe rakiety, zbadać wpływ człowieka na tak długie podróże. To prędzej czy później przełoży się na życie kowalskiego. Niektórzy nawet nie zdają sobie sprawy jak wiele zawdzięczają wyścigowi kosmicznemu USA z ZSRR. Długopisy, rurki do napojów, zamki błyskawiczne. Tutaj będzie podobnie tylko na innym szczeblu. Spójrz na rakietę Starship i na to jakie już daje możliwości. A wyścig nawet jeszcze się nie zaczął.

  2. Nie wozumiem „fapania” się nad Marsem – zakaładanie tam koloni jest BEZ SENSU :
    Mars nie posiada pola magnetycznego – więc NIE mamy osłony prze promieniowaniem – można zapomnieć o terraformingu. Miasta musiały by być pod ziemią lub być chronione przez NAPRAWDĘ wytrzymałe i grube osłony – promieniowanie nie jest fajne.
    Czyli jakieś małe stacje badawcze – jak na Antarktydzie, ale nie duże miasta i pełna kolonizacja – chyba, że chcemy mieszkać podziemią, martwić się o promieniowanie a na powierzchni „popylać” w skafandrach – ciśnienie na powierzchni Marsa jak na 30 kilometrach wysokości na Ziemi. Super warunki, jak w Radzieckim gułagu. :) :)
    O wiele lepsza jest Wenus – tu można „poszaleć” – mamy turbo mega efekt cieplarniany – ALE – można by związać CO2 i go odwrócić, Wenus ma i utrzymuje atmosferę, więc jak ją zteraformujemy to spokojnie można na niej żyć.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama