Samsung Galaxy A52 5G

Nakładka systemowa w twoim smartfonie agresywnie ubija aplikacje w tle? Google też się to nie podoba

Dziś prawdziwie czystych Androidów już nie ma. Niemalże każdy producent smartfonów albo dodaje do podstawowego systemu przynajmniej kilka dodatkowych funkcji, albo projektuje własne, złożone nakładki. Czasem ich wpływ na działanie smartfona jest tak duży, że odbywa się to kosztem płynnego działania urządzenia.

Reklama

Android-lagdroid, TouchWiz-LagWiz

Geneza przeświadczenia o wyższości systemu iOS nad Androidem jest prosta: większość użytkowników Androida miała zwykle do czynienia z urządzeniami ze średniej lub niskiej półki, które nigdy nie grzeszyły płynnością działania. W porównaniu do „magicznego” systemu instalowanego na iPhone’ach, oprogramowanie Google trapiły wieczne przycinki i zawieszki, co rujnowało wrażenia z użytkowania. Sprawy nie ułatwiały ociężałe nakładki systemowe, z których najgorszą sławę miał chyba samsungowy TouchWiz.

Aktualnie nakładki systemowe nie są już pasożytami na Androidzie, a wartościowym i niezbywalnym elementem oprogramowania. Samo One UI od Samsunga stanowi jedną z cech charakterystycznych smartfonów tego producenta. Nie oznacza to jednak, że nakładka ta jest idealna. Zarówno Samsung, jak i inne firmy, mają czasem problem z zarządzaniem dostępnymi zasobami. Z jednej strony, zachowywanie wszystkich procesów w stanie aktywnym byłoby marzeniem każdego fana wielozadaniowości i szybkiego przełączania się między aplikacjami. Z drugiej zaś – wieczne utrzymywanie apek w pamięci podręcznej zużywa energię, a przecież użytkownikom zależy, żeby dany sprzęt nie tylko był wysoce wydajny, ale żeby także mógł długo działać bez konieczności podładowywania akumulatora. Twórcy nakładek systemowych, które zarządzają takimi procesami i decydują, kiedy jakąś aplikację zostawić w pamięci, a kiedy wyrzucić, mają naprawdę twardy orzech do zgryzienia.

Reklama
Samsung Galaxy One UI 3
One UI 3.0 na smartfonach Samsunga

Google przygląda się nakładkom systemowym

W związku z zarządzaniem zasobami, nakładki systemowe często posługują się tzw. „białymi listami” aplikacji, które są usuwane z pamięci podręcznej znacznie rzadziej niż inne. Na takich listach znajdują się na przykład apki serwisów społecznościowych lub programy preinstalowane przez producenta. Stawia to w niekorzystnej sytuacji twórców innych aplikacji, które nie mają szansy dostać się na „białą listę”, o ile nie zostaną na nią wciągnięte przez samego użytkownika (i o ile dana nakładka ma w ogóle taką opcję).

Deweloperzy od lat zwracają się do Google z prośbą, by firma naciskała na producentów smartfonów i twórców nakładek systemowych, by zrezygnowali z agresywnego ubijania aplikacji w tle, a przynajmniej wprowadzili bardziej sprawiedliwe zasady dotyczące zarządzania pamięcią. Po długim czasie, nareszcie coś się ruszyło w temacie. Google poprosiło programistów zewnętrznych aplikacji, by ci wskazali, w jaki sposób agresywne działanie nakładek systemowych wpływa na ich programy i na jakich urządzeniach dochodzi do nieprawidłowości. Mogą oni wskazywać na przykład Samsunga, OnePlusa, Oppo, Xiaomi i inne firmy, które tworzą własne modyfikacje systemu i dystrybuują je razem z nowymi wydaniami Androida lub niezależnie od nich.

Kwestionariusz Google dotyczący problemów z przedwczesnym wyrzucaniem aplikacji z pamięci podręcznej smartfonów

Na razie Google zbiera tylko informacje. Być może, gdy firma będzie już dysponować wystarczającą bazą danych, wystosuje nowe wskazówki do twórców nakładek systemowych, którymi ci będą musieli się kierować podczas decydowania o profilu działania automatycznych narzędzi do zarządzania pamięcią. Jeśli jesteś programistą zainteresowanym przekazaniem takiej opinii, możesz skorzystać ze specjalnego kwestionariusza. A jeśli jesteś zwykłym użytkownikiem smartfona z Androidem, z zainstalowaną nakładką systemową, pozostaje tylko czekać na rozwój sytuacji.

  1. Wolę sam decydować co ma mi zaśmiecać pamięć i co ma mnie szpiegować, a nie żeby jakiś deweloper to robił za mnie. Ani deweloper ani google.

  2. Żadnych nakładek, launcherów, dodatków i innych śmieci nie lubię. Dlatego staram się wybierać czystego Androida i chyba warto zauważyć, że z każdym rokiem jest z tym coraz większy problem. Android One został praktycznie zabity, nie licząc Nokii, gdzie te ich telefony są bardzo dalekie od ideału… Pozostają już chyba tylko Pixele, co z mojej perspektywy jest troszkę problematyczne, bo nie jestem bardzo wymagający i wystarczą mi tańsze modele. Może ktoś mi podpowie, czy jest jeszcze jakiś świeży telefon, z czystym Androidem, z dłuższym wsparciem kosztujący mniej niż Pixele z serii a?

      1. To jest jakiś kompromis, ale nadal jednak kompromis. Obecnie posiadam Moto G Pro, która jest jednym z ostanich przedstawicieli Androida One i póki co nie zanosi się, żeby coś się w tym temacie zmieniło. A Motorola sama z siebie owszem, robi chyba jedno z najpraktyczniejszych wydań Androida, ale mój zarzut do nich jest taki, że o ile telefony z programu Android Go i Android One były sumiennie prowadzone, dostawały poprawki na czas, to o innych smartfonach z ich ręki nie można tego powiedzieć, bo bywałow ostatnich latach bardzo różnie, a o niektórych modelach zapominali kilkanaście miesięcy po premierze.

    1. No właśnie, Android One został porzucony nie wiadomo dlaczego. Producenci telefonów chyba są tak pewni wydajności swoich nakładek że mają gdzieś Android One.

      1. Jaka jest prawda pewni być nie możemy, ale z kolei w anglojęzycznych mediach spotkałem kilka razy teorię, że nie jest przypadkiem to, że odkąd pojawiły się budżetowe Pixele a, to zaczęły znikać telefony z Androidem One. Podobno Google celowo zwiększa wymagania, nie włącza tak chętnie zainteresowanych do współpracy i utrudnia działanie, żeby faworyzować swoje smartfony.

  3. Na LG V60 nakładka działa sprawnie i nie ubija aplikacji, jednak czuć zwiększony drenaż baterii względem Honora Play który ubijał co tylko się da jak najęty, mimo wszystko różnica pracy nie jest jakoś ogromna na korzyść Honora.

  4. Muszę przyznać, że żaden kolejny smartfon po Xiaomi Mi A1 z Android One nie dorównał mu pod względem trzymania apek w ramie, a ten smartfon miał tylko 4GB Ram, ale wzorowo zarządzał pamięcią.

  5. Mam Samsunga Galaxy A52 5G i mi jakoś tak nie ubija apek, i dobrze bateria chodzi… A tak apropos jestem 10-letnim programistą apek na Android i Windows (nie znajdziecie mnie jeszcze ani w Sklepie Play, ani w Microsoft Store), a ta ankieta została zamknięta

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama