(fot. Tabletowo.pl)

Duże porządki w sklepie Google Play. Na celowniku nazwy i ikony aplikacji

W tak ogromnym sklepie, jakim jest Google Play, trudno się wyróżnić. W związku z tym niektórzy twórcy aplikacji stosują metody, które niekonieczne są godne pochwały. Na szczęście wkrótce będą one niezgodne z regulaminem.

Obecnie panuje bałagan

Kojarzycie filmy na YouTube, które opatrzone są wykrzyknikami i emoji, a dodatkowo mają obrazki od razu zwracające uwagę? Z pewnością tak, bowiem takich materiałów znajdziemy naprawdę sporo, szczególnie jeśli wejdziemy w kartę „Na czasie”. Celem jest przede wszystkim zwiększenie liczby wyświetleń.

Reklama
Google Play
Przykładowe błędy w nazwie aplikacji i dewelopera (fot. Google)

Niestety, zbliżone praktyki stosowane są nie tylko przez wybranych twórców na YouTube, ale również na wielu innych platformach. Dobrym przykładem jest Google Play. Co więcej, za pomocą tytułów i grafik deweloperzy mogą próbować wprowadzić w błąd użytkownika, aby tylko zdecydował się zainstalować aplikację lub grę.

Nadchodzą zmiany i porządki

Firma z Mountain View wreszcie zdecydowała się uporządkować Google Play. Tym razem na celownik bierze aplikacje, posiadające nieprawidłową nazwę, ikonę lub opis.

Google Play
Zła grafika i nazwa aplikacji (fot. Google)

Według nowych wytycznych, aplikacja lub gra będzie musiał spełnić następujące warunki:

  • nazwa ograniczona do 30 znaków,
  • zakaz słów kluczowych, które m.in. sugerują promocję w ikonie, tytule lub nazwie dewelopera,
  • brak elementów graficznych w ikonie aplikacji, które mogą wprowadzać użytkowników w błąd.

Jeśli deweloper nie spełni nadchodzących zasad, to jego oprogramowanie nie zostanie dopuszczone do Google Play. Zmiany mają zostać wprowadzone jeszcze w tym roku, aczkolwiek nie poznaliśmy dokładnego terminu.

Google Play
Aplikacja zgodna z nowymi zasadami (fot. Google)

Ponadto, dodatkowe ograniczenia zostaną wdrożone w przypadku opisu aplikacji, a także dołączonych zrzutów ekranu. Deweloper będzie musiał skoncentrować się na następujących kwestiach:

  • Czy zasoby w wersji zapoznawczej dokładnie reprezentują aplikację lub grę?
  • Czy zasoby w wersji zapoznawczej zawierają wystarczające informacje, aby pomóc użytkownikom zdecydować, czy chcą zainstalować oprogramowanie?
  • Czy zasoby w wersji zapoznawczej nie zawierają frazesów, takich jak „bezpłatny” lub „najlepszy”?
  • Czy zasoby podglądu są poprawnie zlokalizowane i łatwe do odczytania?

Raczej nie wszyscy twórcy będą zachwyceni, ale użytkownicy Google Play z pewnością nie mogą się już doczekać opisanych zmian. Miejmy nadzieję, że faktycznie nowe wytyczne przyczynią się do poprawy sklepu z aplikacjami, podnosząc jego ogólną jakość.