Jak stworzyć nowy system bez rujnowania poprzedniego? Google Fuchsia będzie wspierać wszystkie aplikacje z Androida

Fuchsia nie jest najważniejszym projektem, nad jakim aktualnie pracuje Google, a przynajmniej tak oficjalnie się mówi. Jednak odkąd firma ta zaczęła myśleć nowym systemie, który w przyszłości być może zastąpi Androida, do zespołu, który go tworzy, dołącza coraz więcej inżynierów. 

Reklama

Obecnie ekipa, która bardziej lub mniej intensywnie pracuje nad Fuchsią, liczy ponad 100 osób. Testy tego systemu na smartfonach już miały miejsce, ale może minąć jeszcze bardzo dużo czasu, zanim będzie można oficjalnie sprawdzić ten twór na naszych urządzeniach.

Nie znaczy to, że prace nad Fuchsią stanęły w martwym punkcie. Co to, to nie. Dochodzą do nas kolejne wieści dotyczące tego, jak Google zamierza przeprowadzić proces przerzucania się ze starszego systemu na nowy. Wszystko najwyraźniej ma odbyć się możliwie bezboleśnie, biorąc pod uwagę to, co odkryli specjaliści z 9to5google w repozytoriach Androida Open Source Project.

Reklama
(fot. 9to5google)

Programiści Google obecnie pracują nad „ART for Fuchsia”, czyli platformą Android Runtime, pozwalającej uruchamianie aplikacji napisanych na Androida, a przeznaczonej dla systemu Fuchsia. W ten sposób deweloperzy nie będą musieli szybko przepisywać swoich programów, byle tylko pasowały do nowego wytworu Google. Oczywiście szczegóły techniczne i detale realizacji tego ART pozostaną w tajemnicy jeszcze przez jakiś czas, a biorąc pod uwagę fakt, jak niewiele wiemy o Fuchsii jako całości, musimy uzbroić się w cierpliwość.

Google może powoli zmierzać w kierunku ściślejszej współpracy wszystkich swoich urządzeń, w tym smartfonów, inteligentnych głośników i ekranów. Kiedy proces ten już się zacznie, może być największym wyzwaniem, przed jakim stanęło to przedsiębiorstwo od czasu wkroczenia na ścieżkę produkcji własnych urządzeń. Z zainteresowaniem będziemy śledzić kolejne informacje na temat Fuchsii, która wydaje się być przyszłością sprzętów od Google.

Możesz sprawdzić w przeglądarce, jak będzie wyglądał nowy system Google – Fuchsia

źródło: 9to5google przez Phone Arena

  1. Czemu nazywacie wszystko co ma nie zawsze mikrofon z funkcjami głosowymi, namiastkę systemu operacyjnego czy nic więcej szczególnego urządzeniami inteligentnymi ? Czym się różnią głośniki porządnej marki które grają świetnie, mają świetną konstrukcję, zwrotnicę, przetworniki z 1 ligi od takich pudełek plastikowych małych które działają przez bluetooth, może coś tam powiedzą która godzina albo pogoda bo mają podłączenie do wifi, że te 2 nazywacie inteligentnymi. Rozumiem, że inteligentny oznacza, że sprzęt ma zbędne pierdoły dodane, a podstawowa ich funkcja może być nawet g… warta ?

    Funkcją głośników jest zmiana sygnału elektrycznego na falę akustyczną – proste. Te 1 z wymienionych robią to świetnie, ale są po prostu głośnikami, a te 2 robią to tak, że krew z uszu leci, ale nazywane są inteligentnymi bo mają powiadomienie przez wifi ? Masakra jakaś, w takim razie zegarek z przed 20 lat też był inteligentny bo miał ustawianie budziki z różnymi melodyjkami, nie potrzebował połączenia z siecią, na baterii działął miesiącami. Ale to był tylko zegarek, a nie smart szit z obecnych czasów.
    Rzygać mi się chce gdy ktoś mi mówi, że coś jest smart. Wtedy doskonale wiem, że ta osoba na pewno nie jest smart.

    1. No i właśnie tu tkwi różnica a słowo smart jest właśnie kluczem. Audiofilski głośnik może lać Ci miód w uszy ale sobie z nim nie pogadasz. Nie wiem po co się spinasz, skoro wystarcza Ci cieszyć się płynącym z głośnika dźwiękiem i nie potrzebujesz od niego nic innego. 3/4 ludzi nie dostrzega różnicy ani w odsłuchu ani w podglądzie tego co doświadcza, ale za to jara się tym że może zmienić płytę mówiąc do „głośnika” zamiast szukać pilota. I właśnie dla nich jest to całe smart audio. A jeśli im zazdrościsz, to cóż… Nic nie stoi na przeszkodzie żeby swój audiofilski system trochę przebudować i dodać tam komponenty zdalnego sterowania (nie tylko pilotem na podczerwień). ;-)

      1. 3/4 ludzi nie dostrzega różnicy bo nigdy nie słyszało muzyki z dobrego sprzętu audio. Nie mam tu na myśli sprzetu za setki czy nawet dziesiątki tysięcy. Gdyby fani muzyki posłuchali czegoś dobrego to by przestali jaraś się tym że głośnik do nich gada. Nie potrafisz sobie wyobrazić dobrego brzmienia jeśli nigdy go nie słyszałeś tak jak ślepy nie potrafi sobie wyobrazić kolorów. Przez te tandetne sprzęty audio upośledzamy słuch który pracuje na wąskim paśmie przyzwyczajając się do tego. Odnośnie mojego sprzętu audio to sam odtwarzam najczęściej ze smartfona przez bluetootha do dobrej jakości DACa, potem analogowo do wzmacniacza i na 2 głośniki w stereo. Sprzęty z dość wysokiej półki ale się nie będę chwalić. Takie hobby, ale żadna pseudiaudiofilia.

        A do kolegów wyżej, to po prostu wqrza mnie nazywanie wszystkiego smart. Bo co definiuje czy coś jest smart, to że można sobie z tym pogadać ? Bez jaj. Przeczy definicji tego słowa w rzeczywistości.

        1. Ciekawe. Doświadczenie mówi zupełnie coś innego. U potocznego Kowalskiego ważne żeby „bas dawał czadu” reszta się nie liczy. Podobnie jest ze zdjęciami. Byle gniot ważne że kolorowy.

        2. Właśnie jadę do domu z nowym-starym NADem C320BEE i CD C541. Wcześniej słuchałem muzyki na Rotelu 930AX i słabych podłogówkach od Magnata. Nie jest to wybitny sprzęt, ale daje już jakieś pojęcie o dobrym dźwięku. Wiem o czym prawisz – większość ludzi albo nie wie co to dobre stereo, albo są po prostu głusi. Żadne „smart” nie rekompensuje przyjemności z odsłuchu na czymkolwiek pełnokrwistym.

          Jeszcze na Rotelu, gdy odtwarzałem coś z płyty swoim gościom, wszyscy bez wyjątku robili ” : O ” i „Nooo, gdyby tylko mój budżet pozwolił (..)”. A wystarczy jakieś 1500zł na używany sprzęt, żeby jakoś zacząć swoją przygodę z tą nową, niesamowitą materią : )

  2. Przecież o tym, że nowy system od Googla ma obsługiwać ART była mowa jakoś w okolicach kwietnia – też mi nowina : D

  3. Przecież o tym, że nowy system od Googla ma obsługiwać ART była mowa jakoś w okolicach kwietnia – też mi nowina : D

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama