Strona prenumeraty Gazety Wyborczej

Operator narodowy? „Autor artykułu w ogóle nie rozumie istoty zmian ustawy”

„Internet pod kontrolą rządu” – taki nagłówek ma najnowsze wydanie Gazety Wyborczej, pod którym można przeczytać, że rząd pod przykrywką „operatora narodowego” ma zamiar przejąć kontrolę nad internetem i telefonią komórkową w Polsce. Cyfryzacja KPRM nazywa ten artykuł nieprawdziwym.

Reklama

Operator narodowy zagrożeniem dla naszej prywatności?

Gazeta Wyborcza trąbi na alarm. Zgodnie z artykułem, który pojawił się na łamach dziennika, poprawki, które planowane są do procedowanej ustawy o cyberbezpieczeństwie, przybliżą Polskę do autorytarnych praktyk kontrolowania internetu przez rząd, stosowanych na przykład w Rosji, Korei Południowej czy państwach arabskich.

W artykule można przeczytać, że operatorzy telefonii komórkowych będą zależni od powołanej przez rząd jednoosobowej spółki skarbu państwa – Operatora Strategicznej Sieci Bezpieczeństwa. W myśl przedstawionego zrozumienia, to ona będzie decydować o tym, czy i kiedy udostępnić częstotliwości 5G poszczególnym operatorom. Miałoby to oddać w ręce państwa kontrolę nad łącznością komórkową – dyktować ceny za poszczególne pasma sieciowe, a nawet wpływać na pozycję poszczególnych telekomów na rynku. Władza absolutna.

Reklama

Ponadto, Gazeta wyborcza twierdzi, że Operator Strategicznej Sieci Bezpieczeństwa „będzie miał możliwość pełnej kontroli nad tym, jakie dane operatorzy, czyli ich klienci, przesyłają, a nawet gdzie się znajdują„. Wszystko to brzmi bardzo groźnie. Czy naprawdę na swobodę działania operatorów telefonii komórkowych oraz prywatność ich użytkowników planuje się zamach?

Resort cyfryzacji odpowiada na artykuł Wyborczej

Ponieważ tezy stawiane przez Gazetę Wyborczą są bardzo śmiałe, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji postanowiło się do nich odnieść. Artykuł, który pojawił się na stronach KPRM przekazuje wprost:

 Informacje w opublikowanym dzisiaj na łamach Gazety Wyborczej artykule to nieprawda.

Jak wyjaśnia się w komentarzu, „Operator Strategicznej Sieci Bezpieczeństwa będzie świadczył usługi telekomunikacyjne wyłącznie niektórym podmiotom administracji publicznej z wykorzystaniem bezpiecznej sieci telekomunikacyjnej precyzyjnie określonym w projekcie ustawie o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa”. Oznacza to nie mniej, nie więcej, że Plus, Play, Orange czy T-Mobile nie będą siedzieć „w kieszeni” rządu.

Tak zwany operator narodowy będzie przeznaczony wyłącznie dla ministerstw, organów wykonujących zadania na rzecz obronności, bezpieczeństwa państwa oraz bezpieczeństwa i porządku publicznego, takich jak Policja. Do tej sieci nie będą logować się zwykli obywatele, a zatem ich dane w żaden sposób nie będą narażone na niebezpieczeństwo – nawet w wypadku, gdyby wspomniana sieć rzeczywiście miała w jakiś sposób „kontrolować” swoich użytkowników.

Jak wskazuje KPRM, tego typu rozwiązania już działają, i nie chodzi o Koreę Północną czy Rosję, a takie kraje jak Austria, Belgia, Finlandia, Francja, Niemcy czy Węgry. Z kolei organem odpowiedzialnym za rozdzielanie pasm częstotliwości dla komercyjnych firm jest Urząd Komunikacji Elektronicznej – to się nie zmienia, a poprawki do ustawy o cyberbezpieczeństwie nawet nie dotykają tego tematu.

Ponadto, Gazeta Wyborcza łączy z procedowanymi zmianami plany powołania Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Sejm przyjął wczoraj (tj. 2 grudnia) ustawę w tym zakresie. Wejdzie ona w życie 14 dni po ogłoszeniu jej w Dzienniku Ustaw (w styczniu 2022 roku). Zdaniem autora GW, red. Wojciecha Czuchnowskiego, szef MSWiA będzie mógł za pośrednictwem biura CBZC cenzurować internet, więc celowo opóźnia się wejście w życie ustawę o jego powołaniu. Jak komentuje to resort, chodzi o dwie oddzielne ustawy i nie ma podstaw, by je ze sobą kojarzyć:

„Autor artykułu w ogóle nie rozumie też istoty zmian ustawy”

Gazeta Wyborcza z pewnością odniesie się do publikacji, które pojawiły się na stronach gov.pl. Jeśli do tego dojdzie, zaktualizujemy ten artykuł.