Logotyp EA

Włamanie w EA! Hakerzy skradli 780 GB wartościowych danych

Niepokojące wieści nadpływają z Electronic Arts. Producent, podobnie jak niedawno CD Projekt RED, padł ofiarą ataku hakerskiego. W porównaniu jednak do sytuacji polskiego wydawcy, nie wygląda na to, żeby dane graczy oraz pracowników korporacji były w jakikolwiek sposób zagrożone.

Potężna porcja danych wyciekła z EA!

Jak podaje serwis VICE, hakerzy weszli w posiadanie kodu źródłowego gry FIFA 21, a także kodu obsługującego funkcje sieciowe tej pozycji. To jednak nie wszystko, ponieważ włamujący się mają teraz dostęp do kodu źródłowego silnika Frostbite oraz obsługujących go narzędzi.

Reklama

Warto zaznaczyć, że od 2008 roku większość wysokobudżetowych produkcji była tworzona przy użyciu tego silnika. Niemalże wszystkie wydane od tamtej pory gry z serii FIFA, Need for Speed czy też Battlefield powstawały właśnie z myślą o tym silniku, po tym, jak EA porzuciło wsparcie dla Renderware, platformy opracowanej przez brytyjski Criterion na początku lat 2000.

Pozostałe informacje, jakie hakerzy wykradli z baz danych Electronic Arts, zawierają inne autorskie, chronione patentami narzędzia, a także gotowe kody, które mogą ułatwiać pewne procesy przy produkcji gier. Hakerzy twierdzą, iż są obecnie w posiadaniu około 780 GB danych i chętnie je udostępnią, oczywiście za odpowiednią opłatą.

Halo, Policja? Proszę przyjechać do EA, pilnie!
Halo, dodzwoniłem się do policji? Proszę przyjechać do Electronic Arts, mamy włamanie!

Kto pierwszy? Kupujący czy organy ścigania?

Jak wiemy doskonale z polskiego podwórka, nie jest to pierwsza, ani też ostatnia sytuacja tego typu w branży. Choć wykorzystanie tych danych przez kogokolwiek przy produkcji gier będzie ruchem wręcz niemożliwym do wykonania, to wiedza, jaką można pozyskać z tajnych operacji EA, dalej pozostaje łakomym kąskiem.

Samo Electronic Arts w międzyczasie potwierdziło wyciek danych, twierdząc przy tym, iż żadne wrażliwe dane pracowników oraz graczy nie trafiły w niepowołane ręce. Korporacja poinformowała także, że współpracuje już z organami ścigania nad złapaniem sprawców ataku. Miejmy nadzieję, że uda się to Elektronikom zanim kody źródłowe oraz inne istotne informacje zostaną sprzedane, z pewnością za niemałą sumę pieniędzy.