Smartfonowa biblioteka Samsunga jest naprawdę bogata. Od niedrogich urządzeń na każdą kieszeń po flagowe konstrukcje i składaki – z pionowym zawiasem, poziomym zawiasem, a nawet dwoma zawiasami. Koreańczycy wiedzą jednak, że nie ma co zwlekać.
Przyszłość będzie składana
Póki co tradycyjne smartfony bez ruchomych elementów (chyba że liczyć przyciski) nigdzie się nie wybierają i ich popularność wciąż stoi na bardzo wysokim poziomie. Wraz z malejącą ceną, większą liczbą modeli do wyboru i rosnącą wytrzymałością coraz więcej osób powinno decydować się na składane urządzenia.
Producenci oraz ich wyobraźnia póki co pokazuje, że „sky is the limit”. Zaczęło się niewinnie od urządzeń z pionowym zawiasem, które otwierały się jak książka i urządzeń „z klapką”. W ostatnich latach Huawei próbuje wyznaczać nowe trendy – najpierw z podwójnie składanym Mate XT pokazanym we wrześniu 2024 roku, później z bardziej kwadratowym Pura X, który zadebiutował w marcu 2025 roku.
Liderem na rynku pozostaje jednak Samsung, który w 2025 roku miał pod swoją kontrolą aż 40 procent rynku. Częśc firm specjalizujących się w analizie trendów – jak Counterpoint Research – zauważa jednak, że debiut Apple w tym segmencie może bardzo negatywnie wpłynąć na ten poziom.
Samsung przyspiesza pracę nad zwijanym smartfonem
Według serwisu Maeil Business, Samsung Display bardzo zależy na tym, aby jak najszybciej zaprezentować masowo produkowany smartfon ze zwijanym ekranem. Efekty mielibyśmy zobaczyć już w pierwszej połowie 2028 roku, wraz z premierą serii Galaxy S28. Rodzina urządzeń miałaby nazywać się Galaxy Z Slide, a jej pionier otrzmyałby 10-calowy ekran w formacie 16:9. Drugi model zadebiutowałby mniej więcej dwa lata później, w 2030 roku.
Ci, którzy obserwują prototypy koreańskiego giganta wiedzą, że nie ma tutaj mowy o wróżeniu z fusów. Samsung chwalił się postępami nad technologią w trakcie targów CES 2025, kiedy na stoisku firmy zaprezentowano wyświetlacze Slidable Flex Solo, Slidable Flex Duet i Slidable Flex Vertical. Każde z nich obiecywało „zwijaną” przyszłość, choć podaną w nieco inny sposób.

Gdyby Samsungowi udało się zaprezentować zwijany smartfon w ciągu dwóch lat, udowodniłby, że potrafi wprowadzać innowacyjne rozwiązania przed konkurencją i wyznaczać trendy na przyszłe lata. Oczywiście warto brać takie doniesienia ze szczyptą sceptycyzmu. W końcu w 2023 roku niektórzy wierzyli, że masowa produkcja zwijanych smartfonów z Korei ruszy już w 2025 roku.




