EVGA GeForce RTX 3090
źródło: EVGA

Kiedyś okradano sejfy, a dzisiaj napada się na ciężarówki wypełnione po brzegi kartami graficznymi

Obecna sytuacja na rynku kart graficznych z każdym kolejnym tygodniem, zamiast się poprawiać, pogarsza się jeszcze bardziej. Gracze, którzy zwlekali z kupnem dedykowanego GPU, muszą się posiłkować starszymi, używanymi konstrukcjami lub zintegrowanymi układami iGPU czy APU. Jak się okazuje, sytuacja jest tak zła, że na świecie okradane są ciężarówki transportujące karty graficzne EVGA GeForce RTX.

Reklama

Ktoś widział ciężarówkę z kartami EVGA GeForce RTX?

W Stanach Zjednoczonych miało miejsce dość niecodzienne zdarzenie, bowiem – jak już wcześniej wspomniałem – okradziono ciężarówkę transportującą karty graficzne z przeróżnych segmentów – od tych tańszych, do tych najdroższych, topowych konstrukcji.

Do incydentu doszło 29 października 2021 roku w południowej Kalifornii. Na pokładzie okradzionej ciężarówki znajdowała się niemal cała linia GPU z serii GeForce RTX 3000 Ampere, czyli układy od GeFortce RTX 3060, aż po GeForce RTX 3090. Producent podaje, że poszczególne modele skradzionych kart kosztują od 329,99 do 1959,99 dolarów.

Reklama

W praktyce są one zdecydowanie więcej warte, bowiem w polskich sklepach układ z poprzedniej generacji (Turing), a konkretniej EVGA GeForce RTX 2060, jest wyceniony na 2800 złotych.

EVGA GeForce RTX 3090
źródło: EVGA

Cały ładunek kart z okradzionej ciężarówki jest zatem wart dziesiątki tysięcy dolarów. Najprawdopodobniej trafią one do koparek kryptowalut, a także na aukcje internetowe. Oczywiście sprzedaż skradzionych układów jest nielegalna – kupujący, który zdecyduje się na zakup od nieautoryzowanych sklepów, naraża się na możliwość kupna karty graficznej pochodzącej z kradzieży.

Co ważne, EVGA zna wszystkie dokładne numery katalogowe skradzionych kart graficznych i już pozbawiła je gwarancji. Producent oczywiście przygotował narzędzie, które pozwala sprawdzić numer seryjny, weryfikując jednocześnie, czy dana karta EVGA GeForce RTX pochodzi z legalnego źródła.

Dla górników kryptowalut nie będzie miało to większego znaczenia, bowiem karty często są modyfikowane przez krypto górników. Sama sytuacja jest jednak jest naprawdę absurdalna – kilka lat temu byłaby nie do pomyślenia.