(fot. Katarzyna Pura, Tabletowo.pl)

Twórcy aplikacji Beeper śmieją się Apple w twarz – iMessage dostępny na Androidzie i Windowsie

Oficjalnie komunikator iMessage nie jest dostępny poza rezerwatem Apple i raczej to się nie zmieni. Twórcy aplikacji Beeper postanowili jednak wykorzystać interesującą sztuczkę, aby przenieść go na Androida i Windowsa.

Kilka komunikatorów w jednym miejscu

Zanim przejdziemy do jednej z najbardziej interesujących funkcji Beepera, wyjaśnimy, z czym mamy do czynienia. Tym bardziej, że nie jest to wyłącznie oprogramowanie do korzystania z iMessage.

(fot. Beeper)

Aplikacja rozwijana jest przez zespół, którego członkiem jest Eric Migicovsky, jeden z założycieli Pebble – firmy znanej kiedyś z produkcji zegarków. Skierowana jest ona przede wszystkim dla osób, które korzystają z kilku różnych komunikatorów i chciałyby mieć dostęp do wiadomości w jednym miejscu.

Zaletą jest z pewnością obsługa wielu popularnych komunikatorów: Facebook Messenger, WhatsApp, Instagram, Slack, Telegram, Twitter, Skype, Discord czy Signal. Do tego dochodzi dostępność na wielu różnych platformach.

iMessage na Androidzie dzięki ciekawej sztuce

Rozwijany przez Apple komunikator iMessage to naprawdę dobry produkt. Owszem, pod względem funkcji odstaje od wielu konkurentów, ale ma inne zalety – intuicyjny i prosty interfejs, integruje się z produktami Apple, a także nie ma w nim konieczności zakładania konta na serwisach o wątpliwym podejściu do prywatności użytkowników.

Beeper – aplikacja.
(fot. Beeper)

Niestety, komunikator z Cupertino ma jedną poważną wadę – dostępny jest tylko na iPhone’ach, iPadach i Makach. Ponadto, oficjalnie nie pozwala on na prowadzenie rozmowy z użytkownikami Androida czy Windowsa.

Z pomocą przychodzimy jednak aplikacja Beeper. Jak twierdzi wspomniany wcześniej Eric Migicovsky, całość odbywa się „podstępem”, co wiąże się z pewnymi ograniczeniami. Z pewnością nie jest to rozwiązanie idealne, ale ze względu na politykę Apple, jedno z nielicznych, które umożliwia korzystanie z iMessage.

Na czym więc polega stosowana sztuczka? Jeśli posiadamy Maka, to możemy na nim zainstalować aplikację Beeper. Wówczas komputer będzie pełnił rolę „pomostu”. Pod warunkiem, że będzie cały czas włączony i podłączony do internetu.

Nie trzeba jednak mieć komputera Apple, i to właśnie tutaj robi się naprawdę interesująco. Twórcy obiecują, że wyślą zainteresowanym użytkownikom iPhone’a z wgranym jailbreakiem i aplikacją Beeper, który także będzie pełnił rolę „pomostu”. Cóż, nie będzie to najnowszy iPhone 12 Pro Max, ale już kilkuletni model – Migicovsky na Twitterze pochwalił się 50 sztukami iPhone’a 4s.

Oczywiście smartfon nie zostanie wysłany za darmo. Należy zaznaczyć, że Beeper to płatna usługa – 10 dolarów za miesięczny dostęp.