Przez protesty w chińskiej fabryce iPhone’ów, zestarzejesz się, zanim dostaniesz swój egzemplarz

iPhone 14 recenzja

(fot. Mateusz Budzeń, Tabletowo.pl)

Sytuacja w fabryce Foxconna w Zhangzhou w Chinach wciąż pozostaje bardzo napięta. Ze względu na zakłócenie pracy robotników w placówce, Apple wypuści na rynek o wiele mniej iPhone’ów, niż pierwotnie zakładało.

Kryzys w Zhengzhou

Przez większość 2022 roku Chiny próbują zwalczać na swoim terenie ogniska koronawirusa. Sytuację nie zawsze udaje się łatwo opanować, czego przykładem mogą być wydarzenia z Zhengzhou, stolicy prowincji Henan. Foxconn – firma, której Apple powierzyło produkcję iPhone’ów, ma z tego powodu ogromne problemy z dotrzymywaniem zobowiązań.

Ponieważ w fabrykach Foxconna pracują dziesiątki tysięcy ludzi, firma próbując ograniczyć możliwości rozprzestrzeniania się COVID-19, zabroniła konsumpcji posiłków pracownikom na stołówkach, nakazując im jeść w internatach. Dodatkowo robotnicy są zmuszani do pozostawania na terenie kompleksu produkcyjnego przez 24 godziny na dobę, co prowadziło do dalszych napięć. Ich kulminacją były zamieszki, które wybuchły tydzień temu na terenie fabryki, poprzedzone rzekomym niewypłaceniem pracownikom obiecanych premii.

Starcie personelu fabryki Foxconna z pracownikami. Źródło: Twitter

W wyniku wstrzymania naturalnego rytmu pracy w placówce Foxconna, Apple już wcześniej wspominało, że wyniki fabryki w listopadzie mogą spaść nawet o 30 procent. Teraz Bloomberg przekazał informację, jak dla giganta z Cupertino wygląda sytuacja na ten moment. Według raportu do końca tego roku na rynek trafi o 6 milionów mniej egzemplarzy iPhone’a 14 Pro niż pierwotnie zakładano. Gdy weźmie się pod uwagę, że jest to jeden z najdroższych smartfonowych sprzętów Apple (wraz z wersją Pro Max), przychody firmy mogą zmaleć nawet o 6 miliardów dolarów.

Dla porównania, w pierwszym kwartale fiskalnym 2022 roku (liczonym od października do grudnia 2021 roku) Apple wygenerowało 71,6 miliarda dolarów przychodu. Byłby więc to spadek o niemal 8,5% względem analogicznego okresu sprzed roku.

iPhone’a 14 Pro na święta nie będzie

Biorąc pod uwagę fakt, że braki występują podczas najgorętszego, świątecznego okresu, klienci mogą być rozczarowani czasem oczekiwania na zamówionego smartfona. Zanim w fabryce Foxconna rozpoczęły się zamieszki, analityk UBS, David Vogt, donosił, że czas oczekiwania na iPhone’a 14 Pro i 14 Pro Max w Stanach Zjednoczonych wydłużył się do 34 dni, a w Chinach – do 36 dni. Jak sytuacja wygląda na polskim rynku?

Czas oczekiwania na iPhone 14 Pro Max dnia 29 listopada 2022 roku. (Bartosz Kaja / Tabletowo.pl)

Nie ważne, którą wersję urządzenia wybierzecie, ani jak dużo będziecie chcieli mieć miejsca na dane – czas oczekiwania na nowego iPhone’a 14 Pro Max wynosi w oficjalnym sklepie Apple 4 tygodnie. Podstawowa wersja smartfona jest natomiast dostępna od ręki. Nawet jeżeli czas dostawy został już zaktualizowany w związku z sytuacją w fabryce Foxconna, 4 tygodnie czasu oczekiwania na wysyłkę oznacza, że szansa na otrzymanie świeżo zamówionego iPhone’a 14 Pro pod choinkę jest bardzo niska, żeby nie powiedzieć – zerowa.

Osobiście staję jednak po stronie pracowników. Każda osoba zatrudniona w placówce Foxconna zasługuje na wypłacenie obiecanej premii i zapewnienie właściwych warunków pracy. Nam raczej nic się nie stanie, jeżeli na swój błyszczący nowy smartfon poczekamy chwilę dłużej.

Exit mobile version