Granie mobilne grafika
Źródło: Beata Dudova (pexels.com)

To by było nawet trochę dziwne. Apple stworzy własny kontroler do iPhone’a

Granie mobilne to już od dawna nie tylko proste minigierki i zabawa na 15 minut, a pełnoprawna gałąź gamingu. Możliwe, że Apple przekona mobilnych graczy do swojej platformy za pomocą własnego kontrolera dedykowanego iPhone’om.

Reklama

Apple Gamepad w drodze?

Gry mobilne są dla Apple ważną częścią biznesu. Najdobitniej świadczy o tym Apple Arcade – usługa wchodząca w skład abonamentów firmy. Otrzymujemy w niej dostęp do ponad 200 gier, w tym kilkudziesięciu tytułów dostępnych wyłącznie za pośrednictwem platformy. Część z nich została stworzona do grania na dedykowanym kontrolerze lub po prostu lepiej się w nich operuje za pomocą gamepada.

Z Xbox Cloud Gaming urządzenia Apple to pełnoprawne maszyny do grania (Źródło: Xbox Wire)
Dzięki Xbox Cloud Gaming urządzenia Apple mogą służyć jako maszyny do grania. (Źródło: Xbox Wire)

Na obecną chwilę najbardziej sensowne opcje kompatybilne z urządzeniami Apple to pełnoprawne kontrolery, jak dostępny w Stanach Zjednoczonych Rotor Riot, lub podobne do Joy-Conów i podpinane po bokach urządzeń przenośnych Razer Kishi lub Backbone One. Okazuje się jednak, że firma ma jednak pomysł na własny, dedykowany kontroler.

31 marca 2022 Amerykański Urząd Patentów i Znaków Towarowych zaakceptował dokumenty Apple, z których wynika, że firma pracuje nad gamingowym akcesorium do swoich urządzeń. Czym miałby się wyróżniać dedykowany kontroler firmy? Jak oficjalna angielska nazwa patentu wskazuje, Magnetically attachable gaming accesory byłby gamepadem, który podpinałby się do urządzeń za pomocą magnesów, podobnie jak robi to obecnie Apple Pencil.

W opisie patentu Apple stwierdza, że „problemem może być podłączanie akcesoriów [do urządzeń elektronicznych]” i „znaczny wysiłek włożony w zawarciu takiego połączenia może szybko obniżyć atrakcyjność oraz przydatność akcesoriów”. Firma uznaje, że taki kontroler musi być zatem prosty i poręczny.

Potrzebne są akcesoria, które poprawiają określoną funkcjonalność urządzenia elektronicznego – mogą być łatwo dołączone do urządzenia, proste w użyciu, z wydajną i małą obudową.

Ale samo magnetyczne połączenie to nie wszystko. Firma podkreśla również, że kontroler powinien przesyłać informacje bezpośrednio do iPhone’a lub iPada, wspominając o komunikacji poprzez NFC, Bluetooth lub poprzez styki elektryczne. Magnesy to też nie same zalety. Gigant z Cupertino zwraca uwagę też na potencjalne zagrożenia takiego połączenia:

Powinno być możliwe ograniczenie siły pola magnetycznego generowanego przez stałą matrycę magnetyczną na stykającej się powierzchni akcesorium dla graczy w celu ochrony informacji, które mogą być przechowywane magnetycznie np. na kartach kredytowych, biletach tranzytowych lub w innych miejscach.

Apple proponuje więc patent nie tylko na kontroler który może zostać przyczepiony magnetycznie do urządzenia, ale też rozpoznający, kiedy jest podpięty lub wypięty, ograniczając w ten sposób siłę działania pola magnetycznego stosownie do sytuacji.

Niewykluczone więc, że za kilka lat do oferowanych w sklepie Apple słuchawek, pasków do smartwatchy i AirTagów dołączy biały kontroler z logo nadgryzionego jabłka. Nie zdziwi mnie też, jeżeli firma zaangażuje się w e-sport, sponsorując zespoły i udowadniając graczom, że iPhone jest jedynym słusznym urządzeniem do mobilnego gamingu.