XPG Xenia 15 KC
(fot. Andrzej Libiszewski, Tabletowo.pl)

Recenzja Adata XPG Xenia 15 KC. Nie daj się zwieść niepozornemu wyglądowi

Adata jest w Polsce znana z wielu rzeczy, ale nie z produkcji laptopów. Tymczasem w ofercie firmy, poza bogatym zestawem komponentów, są także maszyny mobilne i to z wysokiej półki – takie jak XPG Xenia 15 KC. Laptop, w którym ładna jest nie tylko nazwa.

Reklama

Xenia

Za wdzięcznym dziewczęcym imieniem kryje się maszyna gamingowa, zbudowana w oparciu o intelowski kadłubek KC57. Jest to platforma uniwersalna, przeznaczona pod procesory Intel Core 11. generacji (i5 oraz i7). Wizualnie wygląda dość niepozornie – prosty, czarny korpus z lekkich stopów magnezu, średniej wielkości touchpad i pełnowymiarowa klawiatura bez bloku numerycznego. Wygląda całkiem ładnie, ale widać wyraźnie, że funkcjonalność była tu na pierwszym planie. Osobiście doceniam – komputer ma pracować, a nie świecić jak choinka.

Na lewym boku umieszczono minijack audio i port USB 3.2 Gen 2 (10 Gbps) typu A, na prawym kolejne dwa takie porty i – rzadkość – pełnowymiarowy czytnik SDXC. Przycisk zasilania umieszczono nad klawiaturą, a obok niepozorny, ale bardzo przydatny przycisk wyboru profilu energetycznego pracy systemu Windows – Cichego, Zrównoważonego i Wydajności.

XPG Xenia 15 KC
(fot. Andrzej Libiszewski, Tabletowo.pl)

Gniazda umieszczono także na tylnej ściance – HDMI, zasilanie, RJ45 2,5-gigabitowy Ethernet i Thunderbolt 4, który może służyć także jako USB typu C. Obok gniazd wystarczyło miejsca na wyjścia układu chłodzenia – kolejne jest także na prawej ściance.

Matowy ekran o podwyższonej rozdzielczości ma dość duże ramki, ale dzięki temu nad wyświetlaczem zostało dość miejsca na kamerę i zestaw sensorów optycznych zgodnych z Windows Hello.

XPG Xenia 15 KC
(fot. Andrzej Libiszewski, Tabletowo.pl)

Parametry

Oparcie konstrukcji XPG Xenia 15 KC o intelowski KC57 pozwala dowiedzieć się zaskakująco dużo o konstrukcji laptopa i zarazem zaskakująco łatwo. Zacznijmy od zestawienia:

  • numer modelu: Xenia 15 KC,
  • procesor: Intel i7-11800H (8 rdzeni, 16 wątków, 2,3 GHz, Turbo Boost 4,6 GHz, 24 MB cache, TDP 45 W),
  • ekran główny: 15,6”, 2560 x 1440, 165 Hz, IPS, 16:9, 300 nit, 100 % sRGB, 85 % StB
  • karta graficzna: Intel UHD + RTX 3070 8 GB GDDR6 RAM,
  • pamięć: 32 GB DDR4 3200 MHz,
  • dysk: XPG GAMMIX S70 PCIe Gen 4×4 NVMe 1TB SSD,
  • łączność: Bluetooth 5.2, WiFi6 (801.11ax),
  • system operacyjny: Windows 10 Advanced Home -> Windows 11,
  • kamera: 720p + IR,
  • złącza:
    • 3 x USB 3.2 Gen 2 typu A,
    • 1 x Thunderbolt 4 (Type-C / USB 4 / DP 1.4a),
    • 1 x HDMI 2.1,
    • gniazdo audio jack 3,5 combo,
    • czytnik kart SDXC,
    • RJ45 2,5 Gb,
    • zasilanie,
  • akumulator: 94 Wh (8200 mAh), zasilacz 230 W, szybkie ładowanie,
  • wymiary: 233,8 x 356,4 x 20,5 mm,
  • waga: 1,94 kg.

Sugerowana cena komputera w testowanej konfiguracji to 11999 złotych.

XPG Xenia 15 KC
(fot. Andrzej Libiszewski, Tabletowo.pl)

Czym XPG Xenia 15 KC się wyróżnia? W układzie chłodzenia zastosowano bardzo wydajną „pastę” termoprzewodzącą Thermal Grizzly Conductonaut – opartą o ciekłą mieszankę metali, z wyjątkowo wysokim przewodnictwem cieplnym 73 W/mK.

Jej zastosowanie w fabrycznym sprzęcie to swego rodzaju ewenement – ma znakomite właściwości, ale typowo wybierają ją raczej entuzjaści podkręcania do maszyn stacjonarnych i to tacy, którzy dobrze wiedzą, co robią, gdyż ze względu na płynną formę i przewodnictwo prądu jest dość trudna w zastosowaniu. Żeby daleko nie szukać, budując niedawno swój zestaw do pracy nie zdecydowałem się na Conductonauta, wybierając znacznie bezpieczniejszą, tradycyjną pastę Kryonaut.

Jak układ chłodzenia z nietypową pastą sprawdził się w praktyce – oczywiście opiszę we właściwym miejscu.

XPG Xenia 15 KC
(fot. Andrzej Libiszewski, Tabletowo.pl)

Ekran

Ponieważ Adata XPG Xenia 15 KC to maszyna przeznaczona do grania, ekran dobrany został właśnie pod tym kątem. Za wyświetlanie obrazu odpowiada panel IPS o rozdzielczości 2560 x 1440 punktów i odświeżaniu 165 Hz. Jasność jest dość przeciętna, zgodnie z deklaracją producenta wynosi bowiem zaledwie 300 nit. Panel w związku z tym nie umożliwia pracy w trybie HDR. Reprodukcja kolorów jest odpowiednia do gier i obejmuje 100% przestrzeni barwnej sRGB. Tablice kontrolne wskazują na nieidealne zestrojenie wyświetlacza, jednak odchyłka jest na tyle niewielka, że w praktyce znaczenie może mieć tylko przy obróbce obrazu.

Szybki ekran 165 Hz pracuje bardzo płynnie i to widać nawet podczas typowej pracy. Prawdziwe zalety pokazuje jednak w grach – odświeżanie jest dopasowywane w zakresie 40 – 165 Hz i obraz jest doskonałej jakości niezależnie od osiąganej przez gry wydajności.

Na dobre wyszło podwyższenie rozdzielczości – obraz jest ostrzejszy i mniej ziarnisty w porównaniu z typowym panelem Full HD (który przecież też wypada całkiem nieźle przy przekątnej 15,6”). Trochę słabiej wypadają filmy – przydałoby się ciut więcej jasności i kontrastu. Można co prawda popróbować kilku ustawień wyświetlania dostępnych w oprogramowaniu Intel NUC Software Studio, ale niespecjalnie mnie do siebie przekonały.

XPG Xenia 15 KC
(fot. Andrzej Libiszewski, Tabletowo.pl)

Porty i nie tylko

Podłączyć do Xenii można sporo. Zaczynając od wyświetlacza, a nawet dwóch – służą do tego porty HDMI 2.1 i Thunderbolt 4, którym możemy przesłać obraz w trybie Display Port Alternate 1.4. Maksymalna rozdzielczość obrazu to 7680 x 4320 30 Hz / 3840 x 2160 120 Hz dla portu HDMI i 7680 x 4320 60 Hz / 3840 x 2160 120 Hz dla portu Thunderbolt/DP.

3 porty USB-A są w standardzie 3.2 Gen. 2, zatem można do nich podłączać urządzenia wymagające transferów 10 Gbps bez utraty wydajności. Użycie gniazd typu A może wydawać się nieco dziwne w dobie popularności USB-C, ale warto pamiętać, że większość urządzeń, przeznaczonych dla graczy, ma właśnie ten starszy wariant wtyczki. Miłym dodatkiem jest pełnowymiarowy czytnik kart SDXC – zwierzę niemal wymierające w laptopach, a bardzo potrzebne.

Poza tym na zewnątrz jest tak zwany standard: minijack combo do słuchawek z mikrofonem, rzadko spotykany kablowy Ethernet i to w wersji 2,5 Gb oraz zasilanie – ze względu na duży pobór mocy jest to złącze bolcowe.

Łączność bezprzewodowa to typowy zestaw WiFi6 z kanałem 160 MHz + Bluetooth 5.2, zapewniany przez znany układ Intel AX201. Działa wzorcowo – połączenie z Funboxem 6 nawiązywane było z prędkością 2402 Mbps, a z Internetem tak, jak pozwalał na to światłowód. Do pracy Bluetooth także nie mam uwag – zarówno pad, jak i słuchawki, obsługiwane były bez zarzutu.

XPG Xenia 15 KC
(fot. Andrzej Libiszewski, Tabletowo.pl)

XPG Xenia 15 KC ma także duże możliwości rozbudowy wewnątrz – rzecz spotykana coraz rzadziej. Dostanie się do środka to kwestia odkręcenia kilku śrubek mocujących metalową dolną pokrywę – da się ją zdjąć bez użycia jakichkolwiek narzędzi.

Wymienna jest karta WiFi, dysk SSD M.2 (gniazda 2280 są aż dwa, z tego jedno nieobsadzone), moduły pamięci – w moim egzemplarzu oba były obsadzone modułami 16 GB, lecz maszyna jest w stanie obsłużyć dwukrotnie większą pojemność – a nawet… akumulator. Warto to docenić.

XPG Xenia 15 KC
(fot. Andrzej Libiszewski, Tabletowo.pl)

Audio

XPG Xenia 15 KC ma głośniki stereofoniczne umieszczone z przodu i skierowane do dołu. Grają dość głośno, ale to, co z nich się wydobywa… no cóż, delikatnie mówiąc, nie brzmi dobrze.

Wysokich tonów jest jak na lekarstwo, niskich nie ma. To, co zostało, brzmi bardziej jak miauczenie kotów, domagających się, żebym się ruszył zza biurka i dał w miskę niż jak muzyka. Filmy wypadają jeszcze gorzej, gdyż z efektów niewiele zostało – dobrze, że choć dialogi są w miarę czytelne.

Dźwięk dostępny w słuchawkach jest przyzwoitej jakości i nie mam do niego zarzutów. Szkoda tylko, że – choć maszyna jest dla graczy – producent nie udostępnił wraz z urządzeniem żadnego komercyjnego systemu dźwięku 3D. Jest tylko podstawowy, systemowy Windows Sonic, znacznie gorszy niż Dolby ATMOS for Headphones czy DTS Headphone:X.

XPG Xenia 15 KC
(fot. Andrzej Libiszewski, Tabletowo.pl)

Klawiatura i touchpad

Touchpad to dość zwyczajne urządzenie średniej wielkości ze szklaną powłoką i zgodne z Precision Touchpad. Działa bez zarzutu i to w zasadzie tyle – do typowych zastosowań spisze się dobrze, ale grania na touchpadzie zasadniczo sobie nie wyobrażam.

Klawiatura zasługuje natomiast na znacznie więcej uwagi. Do jej budowy wykorzystano mikroprzełączniki optomechaniczne, o wyraźnym punkcie aktywacji i skoku 2 mm. Do jej sposobu pracy trzeba się przyzwyczaić, ale jeśli to zrobimy, to pisze się szybko i wygodnie.

Nie brak żadnych niezbędnych klawiszy, chyba, że potrzebujemy bloku numerycznego (którego nie ma), lecz klawiszem NumLock można przełączyć część klawiatury w tryb numeryczny. Swoją drogą, takie rozwiązanie można spotkać coraz rzadziej.

XPG Xenia 15 KC
(fot. Andrzej Libiszewski, Tabletowo.pl)

Mikroprzełączniki mają oczywiście podświetlenie o kilku predefiniowanych poziomach jasności. Możliwości konfiguracji są bardzo duże – regulacja jasności ma 100 poziomów, a dla każdego klawisza z osobna można ustawić kolor w trybie RGB. Na pochwałę zasługuje, że domyślnie klawiatura nie świeci wszystkimi barwami tęczy, lecz podświetlona jest światłem białym.

Wydajność – testy syntetyczne

Sercem XPG Xenia 15 KC jest Intel i7-1180H. Procesor ma 8 fizycznych rdzeni, dzięki HT obsługuje zatem jednocześnie do 16 wątków. Taktowanie bazowe wynosi 2,3 GHz i może w trybie Turbo Boost wzrosnąć do 4,6 GHz. Maksymalne TDP zostało ustalone na 45 W. Na jego wydajność raczej nie będziemy narzekać.

Za tworzenie grafiki odpowiada tandem w postaci zintegrowanej z procesorem grafiki Intel UHD (używanej, gdy nie jest niezbędna duża wydajność) oraz GeForce RTX 3070, uruchamianej w grach.

W teście Office z programu PC Mark Xenia 15 KC osiągnęła 6595 punktów. Całkiem niezły wynik, choć w maszynach typowo do grania zdarzają się lepsze. W zastosowaniach biurowych różnicę jednak trudno będzie zauważyć.

W teście 3DMark Xenia osiągnęła odpowiednio:

  • Time Spy: 9208 punktów,
  • Time Spy Extreme: 4650 punktów,
  • Port Royal: 5691 punktów.

Całkiem nieźle. Z ciekawości porównałem wyniki osiągnięte przez Asusa Flow X13 z eGPU RTX 3080 i, ku memu zdziwieniu, różnica była nieznaczna.

Aplikacyjny test Procyon, mierzący sprawność pracy prawdziwych programów Adobe Photoshop i Lightroom Classic, przyniósł wynik 6662 punktów. To oczywiście znacznie mniej niż mój desktop, zbudowany do pracy z tymi programami, ale jak na laptopa niezły wynik. Gdyby nie przeciętny ekran, maszyna nieźle mogłaby posłużyć do takich zadań.

W teście V-ray Xenia osiągnęła:

  • CPU – 8950 vsamples,
  • GPU CUDA (RTX) – 1207 vpaths,
  • GPU CUDA (UHD + RTX) – 1346 vpatchs,
  • GPU RTX – 1527 vrays.

Chyba całkiem nieźle, ale szczegółową interpretację pozostawiam jednak fachowcom pracującym z grafiką 3D. Stacjonarnym rozwiązaniom Xenia nie dorówna, ale w terenie to inna sprawa.

Potwierdza to Cinebench R23 – w teście wielordzeniowym Xenia uzyskała wynik 12460 punktów, a jednordzeniowym 1377 punktów. Mnożnik 9,05 jest zupełnie przyzwoity.

Użyty dysk SSD M.2 to XPG GAMMIX S70 PCIe Gen 4×4 NVMe o pojemności 1 TB. W testach syntetycznych wypada bardzo dobrze (może poza losowym odczytem jednowątkowym bez kolejkowania) i w rzeczywistym użytkowaniu na pewno nie będzie wąskim gardłem. Gry uruchamiają się i działają bardzo sprawnie.

Szkoda jedynie, że drugi slot M.2 obsługuje jedynie dyski starszej generacji, ale w końcu zwykle i tak użytkownik ma do dyspozycji wyłącznie jeden slot. Nie warto zatem narzekać.

Wydajność w grach

Popatrzyliśmy na suche liczby, czas zatem na gry. A że wstąpił do piekieł, po drodze mu było, na początek zajrzałem do Doom Eternal. Nie grałem w nią długo, stąd na zrzutach ekranu widać początkowe sceny.

Piekło pocztowe (Doom Eternal)

Przy maksymalnych ustawieniach uzyskiwałem między 60 a 90 fps. Rozgrywka była doskonale płynna.

Lotem bliżej (MS Flight Simulator)

Domyślnie MS Flight Simulator działa wykorzystując biblioteki DirectX 11, lecz ma też testowo wsparcie dla DX12. Przy ustawieniach detali na najwyższe dostępne, wydajność gry nie była zadowalająca – o ile w pustych przestrzeniach było całkiem nieźle, to przelot nad Manhattanem powodował spadki poniżej 30 fps i przycięcia.

Zmiana na Ultra pozwoliła na poprawę do 35-50 fps w zależności od poziomu skomplikowania terenu i efektów pogodowych. Zabawa była wystarczająco płynna i bez większych przycięć.

Jak zdobywano dziki zachód (Red Dead Redemption 2)

Przygody Arthura w miasteczku Valentine i okolicach na Xenii 15 KC nie zaczęły się bezproblemowo. Choć ekran obsługuje dynamiczne odświeżanie w zakresie 40 – 165 Hz, włączenie w grze VSync trwale blokowało wydajność na poziomie 40 fps. Jedyną metodą na sprawdzenie, na co stać Xenię, było wyłączenie synchronizacji.

Po odblokowaniu w najwyższych ustawieniach RDR2 osiągało zupełnie wystarczające 50-70 fps.

Problemy RDR 2 nie ograniczały się niestety do kłopotów z synchronizacją – chociaż w opcjach gry była możliwość uruchomienia DLSS, to próby kończyły się spadkiem do 1 fps i w efekcie brakiem możliwości zatwierdzenia zmiany. Nie mam pojęcia, jaka była przyczyna, ale ponieważ wydajność generalnie była dobra, zrezygnowałem z prób użycia skalowania.

Ziiiuuuu! (Forza Horizon 5)

XPG Xenia 15 KC najczęściej służyła mi do Forza Horizon 5 i zwiedzania Meksyku, samemu lub z synem, grającym obok na konsoli.

Maksymalne ustawienia nie były dla FH5 i Xenii żadnym wyzwaniem, a wydajność między 65 a 90 fps należy uznać za znakomitą. Gra uruchamiała się szybko, działała bez zacięć i w ogóle byłaby samą przyjemnością. Dał się jedynie w porównaniu z wersją konsolową odczuć brak HDR, dzięki czemu mimo mniejszej ilości detali gra na konsoli wyglądała lepiej.

Żegluj, żegluj, tam, gdzie Nowa Szkocja (World of Warships)

Popularne okręty nie były nigdy cudem optymalizacji, zarazem jednak mają stosunkowo niewielkie wymagania sprzętowe, które XPG Xenia 15 KC spełnia w cuglach. Po odblokowaniu w pliku konfiguracyjnym możliwości generowania więcej niż 75 fps, gra wykręcała w zależności od mapy między 70 a 100 fps.

Oprogramowanie

XPG Xenia 15 KC dostarczana jest fabrycznie z systemem Windows 10 Home Advanced, czyli ze zwykłą domową dziesiątką z paroma optymalizacjami, skierowanymi na wykorzystanie potencjału maszyny. Po uruchomieniu i przygotowaniu do pracy komputer jednak zgłosił możliwość aktualizacji do Windows 11 i się na to zgodziłem.

Dodatków XPG w zasadzie nie ma – sterowniki i oprogramowanie dodatkowe pochodzi od Nvidii i Intela. Rolę centrum sterowania pełni Intel Nuc Software Studio. Zgodnie z podawanymi tam informacjami, system powinien być zgodny z Nvidia WhisperMode 2.0, lecz wymagało to aktualizacji sterownika i BIOS – w sprawie tego ostatniego kierowało prosto na stronę Intela, a nie XPG (na której aktualizacja nie była dostępna), zatem nie zdecydowałem się na potencjalnie ryzykowny test. Niewykluczone jednak, że by się udało.

Kamera i biometria

XPG Xenia 15 KC nie ma czytnika linii papilarnych, opierając się zamiast tego na kamerze z sensorem IR, zgodnym z Windows Hello. Trzeba przyznać, że nie mam się do czego przyczepić – pole widzenia kamery i szybkość działania umożliwiły wygodne odblokowanie twarzą nie tylko, gdy siedziałem na wprost, ale także nieco z boku.

W komunikacji internetowej kamera natomiast wypada bardzo przeciętnie. Nawet w dobrym świetle, sensor 720p produkuje obraz o dużym stopniu zaszumienia i kiepskiej dynamice. W słabym sztucznym świetle jest znacznie gorzej i momentami doprawdy trudno rozpoznać rozmówcę.

Czas i kultura pracy

Mocne maszyny dla graczy nie wykazują się specjalnie imponującym czasem pracy na akumulatorze i nie inaczej jest też przy XPG Xenia 15 KC. Nie można jednak powiedzieć, że jest źle – choćby dlatego, że producent zamontował wewnątrz naprawdę spory akumulator o pojemności 94 Wh (czyli 8200 mAh).

Podczas testu PC Mark Battery Xenia 15 KC w trybie zrównoważonym osiągnęła niezły wynik 6 godzin i 28 minut. Symulowana była typowa praca biurowa, trzeba zatem mieć świadomość, że podczas grania czas ten będzie drastycznie skrócony i w zasadzie to trzeba bawić się mając podłączony zasilacz.

Trzeba przyznać, że komputer nie rozgrzewał się nadmiernie podczas obciążenia. Zmierzona lekarskim termometrem IR temperatura obudowy sięgała ~45° C w najcieplejszym miejscu, a większa część nie przekraczała 40°.

Koszt tego jednak jest wysoki, gdyż XPG Xenia 15 KC podczas gry w trybie maksymalnej wydajności niesamowicie wyje wentylatorami – Apple Watch 6 podawał 56-58 dB. Pamiętacie, jak narzekałem na głośniki? W praktyce bez słuchawek (zamkniętych, a najlepiej w ogóle z ANC i dla całej rodziny) grać się nie da, gdyż nie pozwala na to hałas.

XPG Xenia 15 KC
(fot. Andrzej Libiszewski, Tabletowo.pl)

Przełączenie w tryb zrównoważony łoskot wydatnie zmniejszało, ale i wydajność też – 5-10 fps mniej w FH5 czy RDR2 to strata nie bez znaczenia. Cicho robiło się w trybie oszczędnym, ale gra w nim w zasadzie jest niemożliwa – klatkowało niemiłosiernie, a wydajność rzędu 15-25 fps na pewno nie zachęcała do eksperymentów.

Podsumowanie

XPG Xenia 15 KC to maszyna, która zaoferowała czystą wydajność bez zbędnych fajerwerków. Komputer jest wykonany bardzo przyzwoicie, a przy tym producent dzielnie oparł się pokusom zamienienia laptopa w świecącą wszystkimi kolorami choinkę (no, ale jak ktoś chce, to proszę bardzo).

Zachwyca doskonały dostęp do wnętrza i możliwości rozbudowy – uważam, że w tej klasie sprzętu powinien być to standard, a niestety nie jest. Chłodzenie jest bardzo skuteczne, choć głośne – obawiam się, że przy niskiej masie nie ma innego wyboru – warto o tym pamiętać, decydując się na zakup.

Ciekawie też byłoby sprawdzić, jak będzie działał komputer po udostępnieniu przez Adatę funkcji Whisper Sync. Wysoka cena oczywiście powstrzymuje trochę mój entuzjazm (jest dość odważna), ale mimo paru wad jestem na tak.

XPG Xenia 15 KC
Recenzja Adata XPG Xenia 15 KC. Nie daj się zwieść niepozornemu wyglądowi
Zalety
wysoka wydajność
wysoka jakość wykonania
bardzo duże możliwości rozbudowy i bezproblemowy dostęp do komponentów
niskie temperatury pracy pod obciążeniem
podwyższona rozdzielczość ekranu
kamera zgodna z Windows Hello
bardzo udana, niskoprofilowa klawiatura mechaniczna
brak bloatware w oprogramowaniu
bogaty zestaw portów i pełnowymiarowy czytnik SDXC
dość wydajny akumulator
Wady
hałas
stosunkowo ciemny ekran bez obsługi HDR
reprodukcja barw mogłaby być lepsza
marne głośniki
bardzo słaba kamera internetowa
brak dołączonego systemu dźwięku przestrzennego lepszego niż systemowy Windows Sonic
odważna wycena
8
Ocena